2017 rok. Doktor Jarosław Szarek, ówczesny prezes Instytutu Pamięci Narodowej, atakuje Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Wytyka, że zdjęcie rotmistrza Witolda Pileckiego jest po pierwsze, za małe, a po drugie, prezentowane „nieopodal prostytutek w obozach koncentracyjnych”. O co chodzi?
Wystawa stała opowiada m.in. historię więźniów obozów koncentracyjnych, w tym kobiet zmuszanych przez Niemców do prostytucji. Do obozowych burdeli trafiały albo oszukane, albo mając nadzieję, że w ten sposób się uratują. Po wojnie nie mówiły o tym, wstydziły się i żyły z traumą. Dla prawicy to niegodne pamięci „prostytutki”, dla badaczy i badaczek – ofiary wojny, dramatyczne życiorysy (w książce „Przemilczane” prześledziła je dr Joanna Ostrowska).