Z naszych nieoficjalnych ustaleń wynika, że nowe kierownictwo Instytutu Pileckiego zastanawia się, co zrobić z badaniami dotyczącymi zrabowanych przez Niemców w czasie wojny dzieł sztuk, których poszukuje polski resort kultury. – Odwołana została planowana na marzec w Berlinie konferencja na temat proweniencji dzieł sztuki. W tym samym czasie planowana była też wystawa o polskich dziełach sztuki, które zostały zrabowane w czasie okupacji niemieckiej – mówi nam jeden z pracowników naukowych zajmujący się badaniem losów utraconych artefaktów.
Odwołana konferencja w Berlinie o zrabowanych dziełach sztuki
Z naszych ustaleń wynika, że decyzję podjął krótko po objęciu stanowiska szefa Instytutu Pileckiego prof. Krzysztof Ruchniewicz. Miał argumentować – jak ustaliliśmy w kilku źródłach – że czas polskiej prezydencji w UE nie jest dobry na organizowanie konferencji o tematyce, która może być niewygodna dla Niemców. W konferencji mieli wziąć niemieccy naukowcy oraz polscy muzealnicy. Inicjatorem wydarzenia był berliński oddział Instytutu Pileckiego. W planach było też utworzenie programu stypendialnego dla badaczy proweniencji. Idea ta spotkała się z przychylnym przyjęciem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które zajmuje się poszukiwaniem i restytucją dzieł utraconych w czasie wojny.
Ustaliliśmy też, że w Instytucie Pileckiego był realizowany projekt badawczy dotyczący losów kolekcji Sierakowskich z Waplewa. Nie wiadomo, czy będzie on kontynuowany, bo przedstawiciele oddziału berlińskiego Instytutu mają zakaz rozmów z mediami.
Czytaj więcej
Resort kultury podważa sens przyznawania stypendiów m.in. na badanie zbrodni rosyjskich w Ukrainie, projekty realizowane przez obywateli Ukrainy i...
Na tropie skarbów z kolekcji Sierakowskich
O kolekcji Sierakowskich pisaliśmy w „Rzeczpospolitej” już w 2007 r. Od 1759 roku właścicielami dóbr waplewskich była hrabiowska rodzina Ogończyk-Sierakowskich. Ich dwór nazywano Pomorskim Soplicowem. Gościli tam choćby Fryderyk Chopin‚ Jan Matejko‚ Ignacy Jan Kraszewski‚ Oskar Kolberg. Rodzina zgromadziła imponującą kolekcję - m.in. meble‚ ceramikę‚ rzeźby‚ numizmaty, broń, a ściany dworu zdobiło ok. 500 obrazów. Wśród nich m.in. dzieła Dürera‚ Tycjana‚ Tintoretta‚ Rubensa‚ Bruegla‚ Rafaela. Część galerii malarstwa polskiego pochodziła z kolekcji ostatniego króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Biblioteka liczyła 11 tysięcy woluminów.
W 1939 roku ostatni właściciele, Stanisław Sierakowski i Helena z
Lubomirskich, zostali zamordowani przez Niemców, a ich kolekcja przewieziona do
Gdańska na polecenie SS-Untersturmführera Johannesa Dettenberga. W 1943 r. zbiory
muzealne zostały przeniesione do Turyngii oraz do Hamburga. Te, które zostały
na Pomorzu, po wojnie trafiły do Warszawy i zostały rozdzielone pomiędzy dwa
muzea oraz przekazane do dekoracji ministerstw i innych urzędów. Pewna część kolekcji
została także rozszabrowana.
W kolekcji Sierakowskich z Waplewa były m.in. dzieła Dürera‚ Tycjana‚ Tintoretta‚ Rubensa‚ Bruegla‚ Rafaela.
Czy Instytut Pileckiego nadal będzie prowadził badania nad skradzionymi dobrami kultury?
„Badania proweniencyjne należą do zadań wyspecjalizowanej jednostki w MKiDN. W ramach reformy Instytutu Pileckiego, projekty prowadzone przez jego oddziały zostaną włączone w szersze przedsięwzięcia badawcze i popularyzatorskie, wyznaczane i realizowane w centrali Instytutu Pileckiego w Warszawie” – odpowiedział nam zespół prasowy Instytutu (odpowiedź nie została podpisana imiennie). Czytamy dalej w odpowiedzi: „Pozwoli to lepiej wykorzystywać zasoby i środki Instytutu, ograniczy spontaniczne podejmowanie decyzji w reakcji na aktualne wydarzenia i pozwoli na planowanie działań, w oparciu o długoterminowy program działalności IP. Do tematów, które będą podejmowane w przyszłości w sposób planowy i systematyczny, należeć będą na przykład tzw. reparacje popoczdamskie [ustalone na konferencji poczdamskiej w 1945 r., m.in. dla państw z bloku sowieckiego – uwaga red.] i rewindykacja zagrabionych dóbr kultury. Przewidywane jest zatem pogłębione podjęcie tego tematu, ale dopiero po przyjrzeniu się dotychczasowym działaniom, w tym dysponowaniu środkami finansowymi”.