Premier zwrócił uwagę na to, że łączących nas bohaterów i wydarzeń nie ma wiele, podczas gdy powstańcy warszawscy cieszą się powszechnym szacunkiem. Wyraził uznanie dla dyrekcji i pracowników muzeum. Sens ich pracy widzi w spotkaniu kolejnych pokoleń i przedstawicieli różnych tradycji. Podkreślił, że pamięć jest potrzebna, by „tworzyć lepszą przyszłość”, a wsparcie instytucji to realizacja „fundamentalnego interesu narodowego”.
Wsparcie Donalda Tuska dla muzeum jest uznaniem dla wysiłków Lecha Kaczyńskiego
W specjalnym podcaście „Rzeczpospolitej” na 80. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego Michał Płociński zapytał mnie, czy 1 sierpnia jest coś do poprawy. Uważam, że nie: od nas samych zależy, jak wygląda ten dzień, a więc czy damy wciągnąć się w awanturę; ponadto program obchodów jest różnorodny. Wychodząc ze studia, w którym nagrywaliśmy podcast, pomyślałam, że jeśli mi czegoś brakuje, to powszechnego uznania dla prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Czytaj więcej
- Ta pamięć jest bezcenna - mówił premier Donald Tusk w 80. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Szef rządu poinformował, że Muzeum Powstania...
Zastanawiałam się, czy o tym napisać: za każdym razem, kiedy tylko pojawia się pomysł nazwania jednej z warszawskich ulic jego imieniem, wybucha konflikt, a chciałabym, aby te wyjątkowe dni były od niego wolne. Ale spojrzałam na to jeszcze inaczej: choć podczas konferencji z udziałem premiera jego nazwisko nie padło (warto przy tym zaznaczyć, że podczas jednego z wywiadów wspomniał o nim prezydent Rafał Trzaskowski), wsparcie dla muzeum jest uznaniem dla wysiłków, które podjął na rzecz tego, aby powstanie zajęło istotne miejsce w pamięci Polaków.
Decyzja Donalda Tuska to polityka
Premier Donald Tusk docenił samą ideę oraz środowisko muzealników. Zresztą jeśli porównamy to, o czym w obszernym przemówieniu mówił prezydent Kaczyński 20 lat temu, otwierając placówkę, z tym, na co w raptem paru zdaniach uwagę zwrócił w czwartek premier Tusk, znajdziemy kilka punktów wspólnych.
Czytaj więcej
Przychodzi taki moment, w którym ulica zakłada koszulki z symbolem Polski Walczącej, chce patriotycznych demonstracji, bywa też radykalna. Nie wszy...
Pewnie, że decyzja Donalda Tuska to polityka. Ale o taką politykę… – chciałoby się rzec. Potrzebujemy takich miejsc, potrzebujemy takich momentów, potrzebujemy takich decyzji. To przedłużenie tej jednej wyjątkowej minuty, kiedy każdego roku o godz. 17 wyją syreny i stajemy na placach, ulicach i w parkach, a poglądy nie mają znaczenia.