Praca w samorządzie

Pełnomocnik wybierałby radnych

Fotorzepa, Sławomir Mielnik
Osoba starsza lub niepełnosprawna, która nie może samodzielnie dotrzeć do lokalu wyborczego, mogłaby w wyborach samorządowych oraz prezydenckich głosować za pośrednictwem pełnomocnika
Tak uważają posłowie Platformy Obywatelskiej, którzy na przyszłoroczne wybory przygotowali projekt zmian w ordynacjach. Dziś ma nad nim obradować Sejm.
Chcą w ten sposób umożliwić skorzystanie z prawa wyborczego obywatelom, którym wiek lub stan zdrowia nie pozwala na samodzielne oddanie głosu. Powołują się na przykłady Belgii, Francji, Wielkiej Brytanii, w których takie rozwiązania są już stosowane. Pełnomocnictwo wyborcze ma być oparte na cywilnoprawnej konstrukcji pełnomocnictwa do dokonania określonej czynności. Prawo głosu przez pełnomocnika miałyby osoby uznane na podstawie ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej za niepełnosprawne w stopniu znacznym lub umiarkowanym oraz takie, które w dniu wyborów skończą 75 lat.
Pełnomocnikiem do głosowania w cudzym imieniu mogłaby być tylko osoba wpisana do rejestru wyborców w tej samej gminie lub posiadająca zaświadczenie o prawie do głosowania. Projekt zakłada, że pełnomocnictwo można byłoby przyjąć tylko od jednej osoby, a od drugiej wyłącznie pod warunkiem, że byłby to bliski krewny (rodzic, dziecko, brat, siostra) lub małżonek. Byłoby udzielane na piśmie przed wójtem (burmistrzem, prezydentem miasta) albo urzędnikiem upoważnionym do jego sporządzenia, bez żadnych opłat. Akt pełnomocnictwa byłby sporządzany na wniosek wyborcy najpóźniej dziesięć dni przed wyborami – w miejscu jego zamieszkania. Wyborca miałby prawo cofnięcia pełnomocnictwa najpóźniej dwa dni przed terminem wyborów – w urzędzie gminy, w której je sporządzono, w ostateczności także doręczając odpowiednie oświadczenie komisji w dniu głosowania. Plenipotent oddawałby głos za swojego mocodawcę – pokazując komisji pełnomocnictwo oraz własny dokument tożsamości. Przy czym projektowane przepisy nie mówią nic o instrukcji określonego głosowania. Zakazują natomiast pełnomocnikowi pobierania jakichkolwiek opłat za głos oddany w imieniu wyborcy. Zabronione byłoby również udzielanie pełnomocnictwa do głosowania w zamian za otrzymanie korzyści majątkowej lub osobistej, czyli po prostu sprzedaż głosu. Czynności urzędowe związane ze sporządzaniem pełnomocnictwa byłyby zadaniami zleconymi gminy. Projekt nawiązuje do zmian w prawie wyborczym uchwalonych w lutym. Wówczas chodziło o możliwość oddania głosu przez pełnomocnika w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Nowelizacja nie weszła w życie, ponieważ prezydent skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. Lech Kaczyński uznał, że zmiany wprowadzono zbyt późno. Jego zdaniem instytucja głosowania przez pełnomocnika rodzi także wątpliwości co do zgodności z konstytucją. Ta mówi bowiem, że wybory w Polsce są bezpośrednie. Oznacza to, że głosowanie – ze względu na charakter praw politycznych – powinno być osobiste i imienne. Zgodnie też z ustawą zasadniczą wybory są równe. Tymczasem pełnomocnik – argumentuje prezydent – dysponowałby więcej niż jednym głosem. Wniosek prezydenta czeka na rozpatrzenie. Jak wynika z informacji TK, sprawa ma być rozstrzygnięta 28 października.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL