fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Kryzys w Wenezueli: Lider opozycji ogłosił się tymczasowym prezydentem

AFP
Przewodniczący parlamentu Wenezueli Juan Guaido ogłosił się tymczasowym prezydentem kraju. Deklarację tę uznał prezydent Donald Trump. W odpowiedzi Nicolas Maduro dał amerykańskim dyplomatom 72 godziny na opuszczenie kraju.

Setki tysięcy mieszkańców Wenezueli domaga się odwołania rządu i prezydenta Nicolasa Maduro. Swój sprzeciw wyrazili dziś na ulicach stolicy kraju - Caracas. Przed tłumem wystąpił lider opozycji, 36-letni przewodniczący parlamentu Juan Guaido.

Demonstranci w Caracas wykrzykiwali hasła "Maduro odejdź" i "Prezydent Guaido". Wielu uczestników wymachiwało flagami Wenezueli. 

Otoczony tłumem demonstrantów ogłosił, że jest tymczasowym prezydentem Wenezueli. - Przysięgam, że przejmę wszystkie uprawnienia prezydentury, aby zakończyć uzurpację - powiedział.

W kilku miejscach interweniowała policja. Przeciwko demonstrantom użyto gazu łzawiącego.

Deklaracja Guaido oznacza, że Wenezuela może mieć opozycyjny rząd, który będzie uznawany za legalny, jednak nie będzie miał kontroli nad państwem.

Niewykluczone, że administracja Maduro będzie próbowała konfrontacyjnie blokować działania Guaido i jego wyborców. Już wcześniej oskarżano go o przeprowadzenie zamachu stanu i grożono mu więzieniem.

AFP

Trump uznaje tymczasowego prezydenta

Po deklaracji złożonej przez Guaido, oświadczenie wystosował prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. Uznał lidera opozycji za prawomocnego tymczasowego prezydenta Wenezueli. Napisał na Twitterze, że "mieszkańcy Wenezueli cierpieli już za długo".

Trump zaapelował do pozostałych światowych przywódców, by również poparli Guaido. Zrobiły to władze Brazylii, Kolumbii, Peru, Paragwaju, Chile i Argentyny. Według nieoficjalnych informacji taką deklarację ma złożyć również rząd Kanady.

Nicolasa Madura jako prezydenta Wenezueli nadal uznaje Meksyk. MSZ tego kraju poinformowało, że na tę chwilę nie planuje zmiany polityki w tej sprawie. 

Czytaj także:

Wenezuela zrewiduje relacje dyplomatyczne z USA

Władze Wenezueli: Stłumiliśmy bunt w armii

ubiegły czwartek Maduro zaprzysiężono na drugą kadencję, ignorując krytykę ze strony Stanów Zjednoczonych i krajów Ameryki Łacińskiej, które oskarżają go o wywołanie chaosu gospodarczego i kryzysu humanitarnego.

Guaido powiedział kilka dni temu, że jest gotów objąć prezydenturę po tym, jak opozycja uznała drugą kadencję prezydenta Nicolasa Maduro za nielegalną.

36-letni polityk, który został wybrany na przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego 5 stycznia, mówił w piątek, że obejmie urząd jedynie przy wsparciu sił zbrojnych.

AFP

Maduro wyrzuca amerykańskich dyplomatów

Prezydent Nicolas Maduro w odpowiedzi na uznanie przez Donalda Trumpa, że jego polityczny przeciwnik jest przywódcą Wenezueli, ogłosił, że zrywa więzi dyplomatyczne ze Stanami Zjednoczonymi i daje amerykańskiemu personelowi dyplomatycznemu 72 godziny na opuszczenie kraju.

Zdaniem Maduro to jest zamach stanu, a Amerykanie popełniają duży błąd. 

O rezygnację zaapelował do Maduro sekretarz stanu USA Mike Pompeo. Jego zdaniem Guaido na stanowisku prezydenta odzwierciedla prawdziwą wolę Wenezuelczyków.

AFP

Europa przygląda się sytuacji

Francja konsultuje się ze swoimi europejskimi partnerami na temat sytuacji w Wenezueli - poinformowało biuro prezydenta Emmanuela Macrona.

Na Twitterze głos w tej sprawie zabrał również szef Rady Europejskiej Donald Tusk. "Mam nadzieję, że cała Europa zjednoczy się na rzecz wsparcia sił demokratycznych w Wenezueli. W przeciwieństwie do Maduro, zgromadzenie parlamentarne, w tym Juan Guaido, mają demokratyczny mandat od obywateli Wenezueli" - napisał.

Lata kryzysu pod rządami Maduro

W ciągu sześciu lat rządów Nicolasa Maduro narodowy pieniądz Wenezueli stracił na wartości 44 tysiące razy, a gospodarka zmniejszyła się o jedną trzecią.

Inflacja na koniec 2018 r. osiągnęła 1698000 procent, a PKB kraju zmniejszył się o 33 proc. 

Ponad 3 mln obywateli wyemigrowało. Uciekli przed brakiem wszelkich towarów w sklepach (trzeba wstawać o 3-4 rano, by po kilku godzinach w kolejce dostać bochenek chleba). W Wenezueli brakuje lekarstw, prądu i wody, brakuje pracy, a ta która jest, nie daje żadnych zarobków, bo inflacja je błyskawicznie pożera.

Portal finanz.ru przypomina, że od 2016 r. artykuły pierwszej potrzeby są w Wenezueli reglamentowane, a ich wydzielaniem zajmuje się armia. W listopadzie 2017 r. Wenezuela ogłosiła niewypłacalność długu zagranicznego. Jego wielkość - ok. 140 mld dol. to 14 raz więcej aniżeli wynosiły rezerwy złoto-walutowe kraju.

Radykalne reformy zapowiadane przez Maduro ograniczyły się do obcięcia pięciu zer boliwarowi i obniżeniu jego kursu 25-krotnie. Boliwar został przywiązany do narodowej krypto waluty „petro”, która miała być powiązana z ceną wenezuelskiej ropy. Maduro tłumaczył, że miało to przyciągnąć inwestycje.

Więcej: Wenezuela: Ciemno, coraz ciemniej

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA