fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Nowoczesne technologie kluczem do sukcesu

Michael Dell, założyciel firmy Dell i prezes grupy Dell Technologies, przekonywał, że żyjemy w coraz bardziej cyfrowej rzeczywistości, która „wręcz pulsuje informacjami”.
Fotorzepa, Tomasz Matusik
Wykorzystanie najnowszych nowinek technicznych powinno być dzisiaj podstawą niemal każdego biznesu. Kto o tym zapomina, szybko straci konkurencyjność.

Konferencja Dell Technologies Forum 2018 skoncentrowała się wokół rozwiązań dla biznesu, gdyż to właśnie biznes ma być motorem napędowym trwającej technologicznej rewolucji. Podkreślał to Michael Dell, założyciel firmy Dell i prezes grupy Dell Technologies. W przemówieniu otwierającym spotkanie wyjaśniał, że rola IT całkowicie się zmieniła. Kiedyś był to zaledwie jeden z wielu, wcale nie najważniejszy, działów w firmie. Dzisiaj jest to dział absolutnie kluczowy, od którego często zależy być albo nie być danego przedsiębiorstwa. Wystarczy tylko popatrzeć, jak zmieniała się technologia na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci.

Komputery za centy

– Dawniej było tak, że komputery kosztowały dziesiątki miliony dolarów. Firmy czy organizacje posiadały specjalne, zamykane na klucz pomieszczenia. Dostęp do nich mieli nieliczni, a do obsługi wyznaczona była specjalna grupa w białych kołnierzykach. Te czasy już dawno minęły. Przez ostatnie dekady przeszliśmy z okresu komputerów za miliony dolarów, przez czasy komputerów za tysiące, do dnia dzisiejszego, gdzie najprostsze konstrukcje, składające się zaledwie z kilku elementów, kosztują niemal centy – mówił Dell, wyjaśniając, że zachodzące zmiany doprowadziły do jednego zasadniczego efektu – ogromnego wzrostu ilości danych. Obecna rewolucja jest odpowiedzią na ten skok i próbą wykorzystania go z pożytkiem dla użytkowników.

– Żyjemy w coraz bardziej cyfrowej rzeczywistości, która wręcz pulsuje informacjami. Ważne jest, byśmy potrafili zbierać te dane, analizować je i wyciągać z nich wnioski, a w efekcie, byśmy dzięki nim zyskali lepsze rezultaty i sukces dla całego społeczeństwa – wskazywał Dell. Podkreślał, że stoimy przed ogromną szansą na stworzenie nowej i lepszej rzeczywistości.

Spóźnione firmy

Drogą do niej ma być rozwój nowych sektorów nauki. Sztuczna inteligencja, sieci neuronowe, systemy uczenia maszynowego to nie pieśń przyszłości, tylko technologie, które już dzisiaj mogą służyć do szybszej i dokładniejszej analizy spływających informacji. Na jej podstawie firmy mogą bardziej optymalnie prowadzić biznes, dzięki lepszej znajomości rynku oraz potrzeb klientów. Problem w tym, że dla wielu z nich nazwy te mają więcej wspólnego z science fiction niż codzienną działalnością.

Do takich wniosków można dojść, gdy spojrzymy na wyniki badania polskich przedsiębiorców. Z analizy Digital Transformation Index przeprowadzonej przez Dell Technologies wynika, że tylko 5 proc. firm kwalifikuje się do kategorii liderów transformacji cyfrowej, 24 proc. to spółki, które opracowały plan transformacji i są obecnie na etapie wdrażania oraz inwestycji w tym zakresie. Pozostali, czyli aż 71 proc. ankietowanych, to organizacje, które przygotowują plany lub dopiero się do tego przymierzają. Oznacza to, że zdecydowana większość przedsiębiorców jest mocno spóźniona.

Wyniki są o tyle ciekawe, że aż 45 proc. polskich firm przyznaje, że obawia się utraty konkurencyjności z powodu przestarzałej technologii lub pojawienia się na rynku nowych graczy, lepiej obytych z nowoczesnymi rozwiązaniami. Zgodnie z ich przewidywaniami ma to nastąpić w perspektywie od trzech do pięciu lat. Pomimo tych obaw zmiany następują bardzo powoli. 91 proc. respondentów badania wskazywało, że napotyka poważne przeszkody na drodze do cyfrowej transformacji. Do najważniejszych z nich należy zaliczyć częste zmiany w ustawodawstwie i przepisach, brak odpowiedniego budżetu oraz zasobów ludzkich zdolnych do przeprowadzenia zmian, nadmiar informacji płynących do firm, brak wsparcia ze strony kierownictwa oraz spójnej wizji transformacji cyfrowej.

Eksperci podkreślają przy tym, że sektor sektorowi nierówny. Zaangażowanie biznesu w cyfrową rewolucję jest bardzo nierównomierne. Przepaść może występować nawet pomiędzy pojedynczymi firmami działającymi w tej samej branży. W efekcie najlepiej patrzeć na cały proces jednostkowo.

– Nowoczesne technologie, takie jak wirtualna rzeczywistość, sztuczna inteligencja czy samouczenie się maszyn, są wykorzystywane w wielu przedsiębiorstwach. U wielu naszych klientów widzę dojrzałość technologiczną. Pozytywnym przykładem jest np. sektor finansowy – wskazywał Dariusz Piotrowski, dyrektor generalny Dell EMC Polska. W innych branżach pozostaje jednak wiele do zrobienia. Negatywnym przykładem, często wymienianym przez ekspertów, jest sektor publiczny.

Kolejną rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę, jest częsty brak zrozumienia zachodzących procesów. – Cały czas widzę u klientów mieszanie dwóch różnych pojęć: cyfryzacja i cyfrowa transformacja. Gdy mówimy o rewolucji, to nie mówimy o zmianach zmierzających np. do wyeliminowania papieru i wprowadzenia cyfrowego obiegu dokumentów. To jest cyfryzacja. Cyfrowa transformacja to zmiana procesu wykorzystania technologii, który wpływa na to, w jaki sposób budujemy produkty dla naszego klienta oraz wiedzę na ich temat – wyjaśnia Piotrowski.

Zachodzące zmiany nie są więc jedynie powierzchowne, ale dotyczą fundamentów oraz kluczowych dziedzin działalności biznesu. To oznacza, że potrzebne jest podejście holistyczne, a cyfrowa rewolucja nie może być wyłącznie sloganem, ale ideą wpisaną w strategię działalności.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA