fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Prokuratura będzie skarżyć uchwały gmin o opłatach za parkowanie w soboty

Fotorzepa
Podwładni Zbigniewa Ziobry mają skarżyć uchwały gmin wprowadzające opłaty za parkowanie w soboty.

Prokurator generalny Zbigniew Ziobro chce zakończyć spór o to, czy pobieranie opłat za parkowanie w soboty jest legalne. Prosi śledczych, by zaskarżali uchwały pozwalające je pobierać w tym dniu.

Robert Hernand, zastępca prokuratora generalnego, w piśmie do podległych mu jednostek pisze: „Uprzejmie proszę Panie i Panów Prokuratorów Regionalnych o spowodowanie przeprowadzenia na podległym obszarze właściwości analizy zgodności z prawem uchwał dotyczących stref płatnego parkowania i podjęcie działań zmierzających do zakwestionowania zamieszczonych w nich zapisów sprzecznych z ustawą z 21 marca 1985 r. o drogach publicznych, w szczególności z unormowaniem zawartym w art. 13b ust. 1". Część ekspertów uważa, że to zły pomysł.

Spór o interpretację

Artykuł 13b ust. 1 ustawy o drogach publicznych stanowi, że w strefie płatnego parkowania można pobierać opłaty w dni robocze.

– Jednocześnie ustawodawca nie zdefiniował pojęcia „dni robocze" na potrzeby tej ustawy – wyjaśnia Andrzej Porawski, dyrektor Biura Związku Miast Polskich. – Gminy zaczęły więc interpretować je na własny użytek. Część przyjęła, że skoro sobota nie została wprost wymieniona w ustawie jako dzień wolny od pracy, to jest dniem roboczym. Inne z kolei uznały, że po wprowadzeniu od 1 maja 2001 r. pięciodniowego tygodnia pracy sobota nie jest dniem roboczym – relacjonuje dyrektor Porawski.

Część uchwał trafiła już do wojewódzkich sądów administracyjnych. Nie rozstrzygnęły one jednak jednoznacznie, jakim dniem jest sobota.

– Rysują się dwie linie orzecznicze – mówi Robert Hernand.

Część składów orzekających przyjmuje, że sobota to dzień wolny od pracy (patrz wyrok NSA z 26 kwietnia 2006 r., sygn. I 3507/15). Część, przeciwnie, uznaje, że to dzień roboczy, więc gminy mają prawo pobierać opłaty za parkowanie. Przykładem może być wyrok NSA z 21 września 2012 r. (sygn. I GSK 1042/11). Sąd kasacyjny uznał w nim, że przepisy o swobodzie działalności gospodarczej przemawiają za tym, że sobota jest dniem roboczym.

– Liczymy na to, że zaskarżanie gminnych uchwał doprowadzi do ujednolicenia orzecznictwa sądowego w tych sprawach, a jeżeli będzie ono rozbieżne, da prokuratorowi generalnemu uzasadnione powody do skierowania do NSA wniosku o podjęcie uchwały w składzie siedmiu sędziów w sprawie opłat za parkowanie w soboty – wskazuje Robert Hernand.

Nie lepiej zapytać mieszkańców?

Taktykę prokuratury samorządowcy przyjmują ze zrozumieniem.

– Droga dochodzenia do ujednolicenia stosowania przepisów, którą wybrał prokurator generalny, jest słuszna. Respektuje bowiem samodzielność gmin, która podlega sądowej ochronie – mówi Andrzej Porawski.

Eksperci wskazują jednak, że wykluczenie pobierania opłat w soboty musiałoby nastąpić wyłącznie poprzez zakaz normatywny, a nie na drodze sądowej wykładni przepisów.

Stanisław Bułajewski z Uniwersytetu Warmińsko Mazurskiego w Olsztynie uważa, że działania prokuratury, będą interpretowane, jako ograniczenie samodzielności organów gmin.

Zastrzeżenia ma też Stefan Płażek z Katedry Prawa Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Skoro brakuje legalnej definicji pojęcia „dzień roboczy", to nie można zarzucać nielegalności uchwałom rad gmin nakładającym opłaty parkingowe także w soboty – mówi – Zwłaszcza że soboty są często normalnymi dniami pracy, np. dla pracowników handlu, usług, a nawet urzędników, np. urzędów stanu cywilnego czy pracujących w rozmieszczanych po hipermarketach i galeriach handlowych punktach obsługi mieszkańców – mówi.

Płażek zauważa też, że uchwały, które pospolite ruszenie prokuratorów ma kontestować, korzystają z domniemania praworządności.

– Przeszły pozytywnie przez tryb nadzoru – wyjaśnia. I dodaje, że kwestię, czy w danej gminie opłaty za parkowanie w sobotę być powinny czy też nie, najlepiej pozostawić do rozstrzygnięcia mieszkańcom. – Ci mogą o tych sprawach decydować w referendum czy poprzez radnych – wskazuje Stefan Płażek.

OPINIA

Stanisław Bułajewski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego w Olsztynie

Zgodnie z art. 70 ustawy z dnia 28 stycznia 2016 r. Prawo o Prokuraturze, jeżeli uchwała lub zarządzenie organu samorządu terytorialnego albo rozporządzenie wojewody są niezgodne z prawem, prokurator zwraca się do organu, który je wydał, o ich zmianę lub uchylenie albo kieruje wniosek o ich uchylenie do właściwego organu nadzoru; w przypadku uchwały lub zarządzenia organu samorządu terytorialnego prokurator może także wystąpić o stwierdzenie ich nieważności do sądu administracyjnego.

Tak więc Zastępca Prokuratora Generalnego zgodnie z art. 8 ust. 1 przywołanej ustawy może wydawać polecenia prokuratorom podległym, także w tej kwestii.

Jednakże moim zdaniem (jeżeli chodzi o część merytoryczną a nie proceduralną ocenianej sytuacji), nie widzę tu merytorycznych przesłanek, aby Prokuratorzy Rejonowi podejmowali czynności zmierzające do zakwestionowania wszystkich uchwał, jakie w całym kraju podjęły organy stanowiące-kontrolne gminy w kwestii m.in. pobierania opłat za parkowanie pojazdów w soboty. Orzecznictwo w tej kwestii (jak słusznie zauważono) nie jest jednolite i jest widoczny spór pomiędzy rozstrzygnięciami Sadu Najwyższego a Sądami Administracyjnymi.

Uważam, że rozbieżności w orzecznictwie sądów, powinny być rozstrzygnięte nie poprzez inicjowanie procedury w ramach uprawnień Prokuratury a poprzez zmiany ustawodawcze, które raz na zawszę winny rozstrzygnąć, czy sobota jest czy też nie, dniem równorzędnym z dniem ustawowo wolnym od pracy (na pewno sobota nie jest dniem ustawowo wolnym od pracy).

Jednakże działanie Prokuratury na tak szeroką skale przy rozstrzyganiu tego kontrowersyjnego tematu, stanowi moim zdaniem krok w złym kierunku. Dlatego też uważam, że do czasu zmian ustawodawczych Prokurator Generalny nie powinien występować do prokuratorów podległych z niniejszym pismem, tylko winien samodzielnie wystąpić do Naczelnego Sadu Administracyjnego z wnioskiem, aby tenże Sąd w składzie siedmiu sędziów, całej Izby lub w pełnym składzie, podjął uchwałę, która swoim zakresem obejmie, wyjaśnienie przepisów prawnych, których stosowanie wywołało rozbieżności w orzecznictwie sądów administracyjnych. Przeciwne działania Prokuratora Generalnego, będą interpretowane, jako ograniczenie samodzielności organów samorządu terytorialnego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA