fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Brakuje górników i nowych kopalni. Ratuje nas węgiel z Rosji

Adobe Stock
Wydobycie węgla może być w tym roku nawet niższe niż w bardzo słabym ubiegłym. Polska ratuje się rosnącym importem, głównie z Rosji.

Spółki węglowe realizują wielomilionowe inwestycje, ale i tak – jak wynika z wyliczeń „Rzeczpospolitej" – w tym roku wydobycie wyniesie ok. 65 mln ton. To oznaczałoby wynik nawet niższy niż ubiegłoroczny, kiedy kopalnie dostarczyły blisko 66 mln ton węgla. Dla porównania, jeszcze w 2016 r. wydobycie przekraczało 70 mln ton, a dekadę temu 80 mln ton.

Widoczny w 2017 r. wyraźny spadek wydobycia to efekt m.in. wstrzymanych inwestycji w czasie ostatniego kryzysu na rynku węgla, zamykania nierentownych zakładów, a także coraz trudniejszych warunków geologicznych w śląskich kopalniach. Choć teraz ceny węgla wystrzeliły w górę i krajowe spółki wreszcie zaczęły zarabiać, to pojawiły się problemy z inwestycjami. Firmy pracujące dla kopalń nie odbudowały się jeszcze po ostatnim kryzysie. Do tego dochodzi znaczący wzrost kosztów materiałów i usług.

Prezesi śląskich firm wydobywczych narzekają też, że brakuje rąk do pracy pod ziemią. Na fali kryzys...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA