fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Split payment, podzielona płatność: mali przedsiębiorcy zmuszani do dzielenia płatności, mimo, ze nie jest to obowiązkowe

AdobeStock
Mali przedsiębiorcy są zmuszani do dzielenia płatności przy rozliczaniu faktur. Chociaż nie jest to obowiązkowe.

„Ja, mały samozatrudniony żuczek, oberwałem tym, co miało być nie dla mnie” – napisał do nas czytelnik po artykule „Obowiązkowy split payment nie grozi małym firmom” („Rzeczpospolita” z 26 września). Będzie musiał stosować split payment (podzieloną płatność), chociaż zarówno z obecnych, jak i wchodzących 1 listopada przepisów wynika, że nie ma takiego obowiązku. Narzucił mu go klient.

Przypomnijmy, że split payment polega na podziale kwoty z faktury na dwie części. Nabywca przelewa kwotę netto na zwykły rachunek sprzedawcy, natomiast VAT na specjalne konto kontrolowane przez fiskusa (sam też musi takie posiadać). Pieniędzmi z takiego konta nie można swobodnie dysponować, służy m.in. do zapłaty VAT kontrahentowi.

Na razie dobrowolny

Obecnie split payment jest dobrowolny. Nie stosują go prowadzące działalność gospodarczą osoby fizyczne, które mają tylko zwykły rachunek oszczędnościowy. Konto VAT jest bowiem tworzone tylko do firmowych rachunków rozliczeniowych.

Od 1 listopada podzieloną płatność trzeba będzie stosować przy zakupach towarów wrażliwych, np. sprzętu elektronicznego czy części do samochodu. Powyżej 15 tys. zł. W „Rzeczpospolitej” z 26 września pisaliśmy, powołując się na odpowiedź Ministerstwa Finansów, że faktury na mniejsze kwoty nie będą objęte split payment, nabywca nie musi więc mieć firmowego rachunku rozliczeniowego.

„Rzeczywistość jest jednak taka, że to, co teoretycznie jest nieobowiązkowe, w praktyce staje się obowiązkowe” – napisał czytelnik. Opowiada, że właśnie dowiedział się od klienta, iż będzie mu płacił w split payment. Tak rozlicza się z nim jego zleceniodawca i w efekcie klientowi zbiera się na rachunku VAT coraz większa kwota, której nie ma jak wykorzystać. Nie wystąpi do urzędu o zwrot nadwyżki, bo obawia się kontroli, która sparaliżuje jego firmę. Żeby zagospodarować pieniądze z rachunku VAT, postanowił stosować split payment. Czytelnik musi więc założyć firmowy rachunek z podpiętym kontem VAT i ponosić dodatkowe koszty działalności. Chociaż nie handluje towarami służącymi do wyłudzeń VAT, wystawia też faktury na dużo mniejsze niż 15 tys. zł kwoty.

Będzie coraz więcej

– Obawiam się, że takich sytuacji będzie coraz więcej – mówi Piotr Świniarski, adwokat, właściciel kancelarii podatkowej. – Trudno się zresztą dziwić, że firmy stosują podzieloną płatność, chociaż nie ma takiego obowiązku. Po pierwsze, o czym pisze też czytelnik, na rachunkach VAT mają środki, które muszą jakoś zagospodarować. Po drugie, stosując split payment, wykazują należytą staranność i obniżają ryzyko zakwestionowania swojego rozliczenia przez skarbówkę. Po trzecie, jest to rozwiązanie w miarę proste, sama technika płatności niewiele się różni od zwykłego przelewu – tłumaczy Piotr Świniarski. – Faktycznie więc, mimo zapewnień Ministerstwa Finansów, że split payment nie będzie obowiązkowy dla małych firm, będą one często zmuszane do jego stosowania przez swoich kontrahentów – podsumowuje ekspert.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA