fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

Inicjatywę ws referendum można ogłosić na Facebooku

123RF
Obowiązek podania do wiadomości przedmiotu referendum w sposób zwyczajowo przyjęty w danej gminie nie ogranicza się tylko do publikatorów urzędowych, takich jak tablice w urzędzie czy biuletyn informacji publicznej.

Czego dotyczył spór

Uchwałą z września 2015 r. rada miejska odrzuciła wniosek pięciu mieszkańców o przeprowadzenie referendum gminnego dotyczącego funkcjonowania (likwidacji) straży miejskiej oraz samoopodatkowania mieszkańców na ten cel.

Na sesji rada powołała ze swego składu pięcioosobową komisję doraźną do sprawdzenia, czy wniosek odpowiada przepisom ustawy o referendum lokalnym. A komisja ta skierowała przeliczone karty poparcia do burmistrza celem stwierdzenia prawidłowości podpisów (imiona, nazwiska, adres zamieszkania, nr PESEL oraz podpis). Po ich weryfikacji komisja, uznała, że ogólna liczba prawidłowo złożonych podpisów wyniosła 3061, i nie przyjęła za spełniające wymogi ustawy o referendum lokalnym 166 podpisów. W związku z tym uznała, że inicjatorzy przeprowadzenia referendum nie przedstawili wymaganej ilości podpisów popierających wniosek o referendum.

Ponadto jej zdaniem inicjator referendum nie spełnił wymogów zawartych w art. 13 ust. 1 ustawy. Zgodnie z jego treścią inicjator referendum, na swój koszt, podaje do wiadomości mieszkańców danej jednostki samorządu terytorialnego przedmiot zamierzonego referendum. Podanie tego do wiadomości następuje w sposób zwyczajowo przyjęty w danej gminie.

Urzędnicy wskazali, że sposób zwyczajowego ogłoszenia na terenie gminy został zdefiniowany jako wywieszenie na tablicy ogłoszeń urzędu oraz na stronie internetowej miasta. Pełnomocnik do czasu złożenia wniosku w sprawie referendum ani w trakcie 60-dniowego terminu zbierania podpisów poparcia nie uczynił tego. Komisja ostatecznie zarekomendowała radzie odrzucenie wniosku.

Grupa, która chciała zainicjować referendum, nie zgadzała się z takim obrotem sprawy i wniosła skargę. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku ją uwzględnił.

Rozstrzygnięcie

Sąd uznał, że inicjatorzy przeprowadzenia referendum przedstawili wymaganą ilość podpisów popierających wniosek o referendum. Zgodził się, że nie ma  podstaw prawnych do nieprzyjęcia, jako niespełniających wymogów ustawy o referendum lokalnym 166 podpisów z dodatkowymi adnotacjami w postaci odpowiedzi na pytania referendalne. Sąd nie miał wątpliwości, że ustawa o referendum lokalnym nie zawiera sankcji nieważności dla głosów, które na karcie poparcia zawierają dopiski. Z kolei z punktu widzenia oceny ważności oddanego głosu istotne jest ustalenie, czy dodatkowe uczynienie adnotacji w postaci odpowiedzi na pytanie referendalne wypacza sens oddanego głosu poparcia dla przeprowadzenia referendum. Zdaniem sądu wręcz przeciwnie. W taki sposób wypełnione karty czynią zadość wymaganiom jako głosy poparcia dla inicjatywy przeprowadzenia referendum. Uznanie głosów za nieważne jest niezgodne z obowiązującym prawem. Sąd nie zgodził się także, że inicjatorzy referendum nie dopełnili obowiązku podania do wiadomości na własny koszt informacji o przedmiocie referendum w sposób zwyczajowo przyjęty. W wyroku zauważono, że w dniu, w którym złożono powiadomienie o rozpoczęciu inicjatywy referendalnej zwołana została konferencja prasowa dla lokalnych mediów, portali internetowych oraz stacji radiowej i rozgłośni internetowej. Stosowna informacja wymagana ustawą została ponadto zamieszczona w portalu społecznościowym Facebook. Odpłatne ogłoszenia ukazały się również w tygodniku.

Zdaniem sądu trudno nie podzielić stanowiska skarżącego, że forma wskazana w statucie miasta jest w obecnych czasach mało skuteczna. Informacja zamieszczona w Biuletynie Informacji Publicznej dotarła bowiem do społeczności w znacząco mniejszym zakresie niż z publikatorów, w których dokonywali ogłoszeń. WSA uznał, że podanie do wiadomości mieszkańców gminy przedmiotu zamierzonego referendum w sposób zwyczajowo przyjęty nie należy ograniczyć do oficjalnych, związanych z władzami gminy publikatorów, takich jak tablice ogłoszeń w urzędzie czy Biuletyn Informacji Publicznej. Współcześnie zwyczajowo akceptowanym sposobem komunikowania się członków społeczności lokalnej i przekazywania między nimi wiadomości są także media społecznościowe (np. Facebook) oraz prasa i telewizja lokalna. Są to niewątpliwie kanały komunikacji skuteczniejsze niż wywieszanie ogłoszeń na urzędowych tablicach.

Wyrok WSA w Gdańsku z 16 października 2015 r., sygn. akt  III SA/Gd 751/15

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA