fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

Czy gmina może nakazać założenia psu kagańca

AdobeStock
Rada gminy nielegalnie ustanowiła generalny nakaz wyprowadzania psów w obroży i w kagańcu – uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku.

Prokurator rejonowy zaskarżył do sądu zapisy regulaminu czystości i porządku na terenie gminy. Za niezgodne z prawem uznał zobowiązanie mieszkańców do:

? wyposażenia psa w obrożę, a w przypadku ras uznawanych za agresywne w kaganiec,

? prowadzenie psa na uwięzi – a psa rasy uznawanej za agresywną lub w inny sposób zagrażającej otoczeniu w nałożonym kagańcu – z możliwością zwolnienia go z uwięzi wyłącznie na terenach zielonych i specjalnie oznakowanych, jeśli właściciel może kontrolować ich zachowanie. Przy czym nie dotyczy to ras psów uznawanych za agresywne.

Zasada proporcjonalności

Zdaniem prokuratora takie sformułowanie przepisów wykraczało poza delegację ustawową i nie uwzględnia zasady proporcjonalności. Jak podkreślił, generalny i bezwarunkowy nakaz zaopatrzenia wszystkich psów w kaganiec, niezależnie od indywidualnych cech zwierzęcia i jego uwarunkowań (w tym choroby, wieku) może w określonych sytuacjach prowadzić do działań niehumanitarnych.

– Ponadto, jak wszelkie ograniczenia praw jednostki, także ograniczenia uprawnień właściciela psa bądź nałożenie na niego dodatkowych obowiązków, muszą być wprowadzane z poszanowaniem zasady proporcjonalności. Postanowienia regulaminu czystości i porządku niepozwalające na uwzględnienie specyficznych sytuacji, wyjątków mogą niekiedy nadmierne tę zasadę naruszać, tym bardziej gdy nakazane regulaminem środki ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia mogą być uznane za bardziej rygorystyczne niż środki przewidziane ustawami – argumentował.

Prokurator zwrócił uwagę, że w art. 77 kodeksu wykroczeń mówi się o niezachowaniu zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, co nie jest tożsame z wymogami stawianymi właścicielom zwierząt wskazanym w kwestionowanym regulaminie.

Rada gminy w odpowiedzi na skargę przekonywała, iż kwestionowane przez prokuratora postanowienia regulaminu nie naruszają przepisów prawa i zasady proporcjonalności. Powołano się przy tym na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 17 listopada 2015  . (sygn. akt II OSK 618/14). Stwierdzono w nim, iż „przepisem art. 4 ust. 2 pkt 6 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach ustawodawca upoważnił radę gminy do ustalenia sposobu postępowania ze zwierzętami domowymi w taki sposób, by ich pobyt na terenie przeznaczonym do wspólnego użytku nie był uciążliwy nie tylko pod względem zanieczyszczenia terenów przeznaczonych do wspólnego użytku ale i by nie zagrażał przebywającym tam osobom. Istotą tej regulacji winno być zatem określenie obowiązków osób utrzymujących zwierzęta w taki sposób, by osiągnąć skutki wyznaczone przez cele określone przez ustawodawcę.

Wymieniony przepis ma nieco odmienną konstrukcję od pozostałych punktów upoważniających radę do określenia szczegółowych zasad utrzymania czystości i porządku na terenie gminy. W pkt. 6 nie wymieniono, tak jak w innych punktach wymagań lub czynności, które mają być zamieszczone w regulaminie, ale obowiązki osób utrzymujących zwierzęta domowe zakreślono granicami celów wymienionych w przepisie, tj. ochroną przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz ochroną przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do wspólnego użytku.

Nieprecyzyjne regulacje

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w wyroku z 12 czerwca 2019 r. (sygn. akt II SA/Gd 43/19) unieważnił regulamin w zakresie wskazanym przez prokuratora.

Sąd uznał, że rada gminy, przewidując obowiązek wyposażenia psów ras uznawanych za agresywne w obrożę i w kaganiec, oraz prowadzenie psa na uwięzi, a psa rasy uznawanej za agresywną lub w inny sposób zagrażającego otoczeniu – w  założonym kagańcu naruszył nakaz tworzenia przepisów w sposób zrozumiały i jasny dla adresatów, przy użyciu jednakowych określeń do oznaczenia jednakowych pojęć.

– Organ posłużył się bowiem kategorią ustawową psów ras uznawanych za agresywne, używając jednocześnie kategorii niezdefiniowanej ustawowo i wysoce ocennej „lub w inny sposób zagrażającego otoczeniu". Taka nieprecyzyjna redakcja przepisu prawa miejscowego nakładająca na obywatela egzekwowalny obowiązek nie pozwala na jasne i niebudzące wątpliwości odkodowanie hipotezy tego przepisu i w konsekwencji prawidłowe jego zastosowanie – zauważył sąd.

Poza tym, WSA uznał, że część wskazanego przepisu narusza art. 4 ust. 2 pkt 6 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Przepis ten upoważnił organ do określenia obowiązków osób utrzymujących zwierzęta domowe, mających na celu ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do wspólnego użytku. Istotą tej regulacji winno być zatem określenie obowiązków osób utrzymujących zwierzęta w taki sposób, by osiągnąć skutki wyznaczone przez cele określone przez ustawodawcę.

WSA: zwierzę nie jest rzeczą

Obowiązki te zakreślono granicami celów wymienionych w tym przepisie, tj. ochroną przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz ochroną przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do wspólnego użytku. Natomiast obciążenie właścicieli psów ras uznanych za agresywne i „lub w inny sposób zagrażającego otoczeniu bezwzględnym obowiązkiem wyprowadzania ich na terenach użytku publicznego tylko w obroży i w kagańcu, zdaniem WSA, zostało sformułowane w sposób wadliwy, z przekroczeniem upoważnienia zwartego w art. 4 ust. 2 pkt 6 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, z naruszeniem przepisów ustawy o ochronie zwierząt, oraz z pominięciem wymogów konstytucyjnej zasady proporcjonalności.

W uzasadnieniu orzeczenia WSA zwrócił uwagę, że podstawowy cel, a zarazem dyrektywa interpretacyjna, którą trzeba uwzględniać przy stosowaniu przepisów odnoszących się do zwierząt została zawarta w art. 1 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt, który stanowi, że zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę. – Z przepisu tego wynika, że każde zwierzę ma prawo oczekiwać od ludzi należnego zrozumienia, zgodnego z normami obyczajowymi traktowania, a nawet szacunku. Wszelkie środki prawne, podejmowane w stosunku do zwierząt powinny mieć na względzie ich dobro, a przede wszystkim prawo do istnienia – wskazał sąd.

W jego ocenie, wprowadzenie generalnego nakazu wyprowadzania psów w obroży i w kagańcu, niezależnie od cech osobniczych i uwarunkowań indywidualnych (np. choroba) może w określonych sytuacjach prowadzić do działań sprzecznych z wymogami ustawy o ochronie zwierząt, w tym działań określanych jako niehumanitarne. W opinii sądu, zasada humanitarnej ochrony zwierząt wymaga zastosowania wyjątków uwzględniających cechy osobnicze zwierzęcia, jego wiek, stan zdrowia i ograniczenia w budowie.

– Takie rozwiązania prawne służące zabezpieczeniu humanitarnemu zwierząt są słusznym dopełnieniem wymogów ochrony środowiska, do którego one przynależą. Ich brak w postanowieniach zaskarżonego regulaminu dyskwalifikuje wskazane regulacje – stwierdził WSA.

Sygnatura akt: II SA/Gd 43/19

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA