Surowce i Chemia

Grupa Azoty: Więcej chemicznych innowacji

123RF
Grupa Azoty wytypowała dziewięć rewolucyjnych projektów, które ma rozwijać.

Do programu Idea4Azoty, uruchomionego pięć miesięcy temu przez Grupę Azoty, zgłoszono już kilkadziesiąt innowacyjnych projektów. Chemiczna grupa wybrała dziewięć i z ich twórcami systematycznie podpisuje listy intencyjne.

We wtorek do tego grona dołączyła wrocławska firma ScienceBioTech, która dzięki finansowemu wsparciu Azotów wdroży do produkcji nowatorskie modułowe płytki przeznaczone do łączenia złamanych kości.

– To pokazuje, że nie skupiamy się tylko na innowacjach w obszarze chemii, ale dywersyfikujemy działalność i jesteśmy otwarci na pomysły z nowych obszarów biznesowych – komentuje Wojciech Wardacki, prezes Grupy Azoty.

Przyspieszyć rozwój

Wcześniej Azoty rozpoczęły współpracę m.in. z firmą SatAgro, polskim startupem zajmującym się zautomatyzowanym przetwarzaniem danych satelitarnych na potrzeby rolników. Badania satelitarne umożliwiają monitoring pól uprawnych oraz tworzenie elektronicznych instrukcji dawkowania nawozów.

Autorom ciekawych projektów Azoty oferują do 20 mln zł dofinansowania. – Dodatkowe formy wsparcia to m.in. doradztwo prawne, pomoc w komercjalizacji, możliwość testowania rozwiązań na naszych instalacjach – wylicza Grzegorz Kądzielawski, wiceprezes Azotów. Spółka nie wyklucza też zaangażowania kapitałowego w niektóre innowacyjne spółki. Jeden z takich procesów właśnie trwa.

Od 2020 r. na prace badawcze i rozwój innowacji chemiczna grupa chce wydawać 1 proc. swoich przychodów. Przy obecnej skali działalności oznacza to roczne nakłady rzędu 100 mln zł.

– Sposobem na szybsze wejście na wyższy poziom innowacyjności i specjalizacji produkcji są akwizycje – kwituje Wardacki. Spółka właśnie negocjuje przejęcie niemieckiego producenta specjalistycznych nawozów Compo Expert.

Wcześniej udało się to już producentowi kauczuku, Synthosowi, który w 2016 r. wraz z zakupem od koncernu Ineos fabryk we Francji i Holandii przejął także nowoczesne centrum technologiczne. W jego skład wchodzi specjalistyczne laboratorium badawcze oraz zakłady pilotażowe, w których testowane są nowoczesne produkty. Ale i bez tego analitycy uznawali Synthos za spółkę, która wyróżnia się na tle polskich firm chemicznych poziomem innowacyjności.

Nowe produkty

Przedstawiciele krajowej branży wśród największych wyzwań na najbliższe dziesięciolecie wymieniają m.in. właśnie niewystarczający poziom innowacyjności. Według nich bez większej specjalizacji produktów i wdrażania nowych technologii mniejsi gracze nie mają szans w konkurencji z międzynarodowymi gigantami.

Obszar badań intensywnie rozwija więc Ciech. Na inwestycje w tym segmencie w tym roku planuje wydać 60 mln zł. Działające w chemicznej grupie centrum badawczo-rozwojowe prowadzi obecnie ponad 70 projektów, głównie związanych z nowymi produktami z segmentu środków ochrony roślin i żywic.

Z kolei działająca w Polsce PCC Rokita, należąca do niemieckiej grupy PCC, utworzy Centrum Innowacji i Skalowania Procesów. Projekt przewiduje budowę laboratorium aplikacyjnego wraz z halą skalowania i magazynem oraz zakup niezbędnego sprzętu do badań. Całe przedsięwzięcie, którego koszt chemiczna spółka oszacowała na 88,4 mln zł, potrwa do końca 2021 r. Dodatkowo zespoły badawczo-rozwojowe pracują w każdym z segmentów działalności PCC Rokita, czego efektem są wprowadzane do oferty nowe produkty.

Zwiększenie produkcji specjalistycznych wyrobów zapowiada też producent parafin Polwax. Dzięki nowoczesnej instalacji polska firma zwiększy produkcję i jakość specjalistycznych parafin wykorzystywanych w różnych gałęziach przemysłu, m.in. w biznesie nawozowym, gumowym, drzewnym czy opakowaniowym.

Cała inwestycja kosztować ma niemal 160 mln zł. To więcej, niż wynosi wartość rynkowa całego Polwaksu na warszawskiej giełdzie.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL