fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Surowce i Chemia

#RZECZoBIZNESIE: Paweł Lis: Polska firma zarobi na niklu w Indonezji

tv.rp.pl
Zapotrzebowanie na nikiel jest ogromne i ciągle rośnie – mówi Paweł Lis, prezes Prime Minerals, gość Pawła Rożyńskiego.

Prime Minerals inwestuje w kopalnię niklu na indonezyjskiej wyspie Sulawesi.

- Widzimy w tym rynku ogromny potencjał, jeżeli chodzi o surowce mineralne daje on ogromne możliwości – mówił Lis.

- Znalazły się osoby, które nam zaufały i pozwoliły sfinansować ten projekt do obecnej fazy. To jest tylko polski kapitał, ale 25 proc. spółki posiada nasz partner indonezyjski. Spowodowane jest to tamtejszym prawem – dodał.

Lis przyznał, że prace są bardzo zaawansowane. - Pierwotnie weszliśmy w teren w 2015 r. W październiku zeszłego roku podpisaliśmy kontrakt z firmą, która rozpoczęła prace nad infrastrukturą w kopalni, czyli drogą, portem, miejscem do składowania – tłumaczył.

Gość zaznaczył, że spółka ma już odbiorców. - Tuż koło naszej koncesji jest dwóch ogromnych inwestorów z Chin. Mamy rudę dobrej jakości, więc klienci pytają kiedy rozpoczniemy produkcję – wyjaśnił.

Lis tłumaczył, że nikiel w większości używany jest do produkcji stali, głównie nierdzewnej. - Zapotrzebowanie jest ogromne i rośnie. Prognozowany jest w tym roku wzrost ok. 0,5 proc. Ceny są różne – stwierdził.

- My poruszamy się na rynku indonezyjskim. Tamtejsze prawo jest tak skonstruowane, że w momencie kiedy spółka nie ma swojego zakładu przetwórczego jest zobowiązana do sprzedawania rudy na rynku lokalnym. Te ceny różnią się bardzo od cen na rynku zewnętrznym. W Indonezji mówimy o wartościach ok. 30 dol. za tonę, na rynku zewnętrznym jest to ponad dwa razy więcej – dodał.

Lis zdradził, że do tej pory zainwestowano ok. 10 mln dol. - Potrzebujemy jeszcze 3 mln dol. aby zakończyć etap prac przygotowawczych i rozpocząć produkcję. Cały kapitał pozyskujemy od inwestorów prywatnych, głównie venture capital, ale też TFI – zdradził.

Gość przyznał, że firma skupia się na produkcji niklu. - Mamy też zamiar produkować wapień. Wstępna produkcja już ruszyła. Rozglądamy się za innymi potencjalnie dobrymi projektami na rynku indonezyjskim, ale też malezyjskim czy na Filipinach. Wchodzimy też w handel – wyliczył.

Gość prognozował, że pierwsze przychody firma uzyska w II kw. tego roku. - Pełne moce produkcyjne mają być w 2018 r. Za wcześniej jeszcze mówić, kiedy biznes się spłaci – mówił.

Lis zdradził, że w zakresie know-how Prime Minerals korzysta głównie z doświadczeń indonezyjskich. - Wchodząc na rynek zewnętrzny rozumiemy, że zaangażowanie ludzi z rynku lokalnego jest kluczowe – mówił.

Przyznał, że rynek surowców mineralnych jest trudny. - Nie ma łatwych projektów surowcowych. Ogromne kompanie sukcesywnie przeczesują cały świat, więc musimy się ustawić w szeregu i znaleźć swoje miejsce – zauważył.

- Ten konkretny projekt oszacowaliśmy jako pozytywny. Widzimy w nim duży potencjał – dodał.

Lis tłumaczył, że na terenie koncesji jest dwie małe wioski po sto kilkadziesiąt rodzin. - Systematycznie spotykamy się z tymi ludźmi i rozmawiamy. Tłumaczymy co robimy i w jakim jesteśmy etapie. Staramy się wspierać te wioski i wiemy, że oni są gospodarzami tego terenu. Zbudowaliśmy bardzo dobre relacje – stwierdził.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA