fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

W sądach boją się formularzy uzasadniania wyroków karnych

Adobe Stock
Uzasadnienia wyroków karnych pisane na drukach, które proponuje MS, mogą pogrążyć sądy.

Wyroki w sprawach karnych obu instancji mają być sporządzane na specjalnych formularzach. „Rzeczpospolita" dotarła do projektu rozporządzenia, w którym zawarto ich wzory. Prawnicy biją na alarm.

– Jeśli nie zostaną poprawione, sądy odwoławcze będą mieć bardzo trudne zadanie – twierdzą. Zresztą nie tylko one: podobnie strony procesu.

Sprzeczne z kulturą

Na 13 stronach załącznika opublikowano np. wzór formularza uzasadnienia wyroku w sprawie karnej sądu pierwszej instancji.

Sąd musi w nim wskazać dane oskarżonego, dowody, którym dał wiarę i którym jej nie dał. Problem w tym, że uzasadnienie dotyczy jedynie dowodów, którym sąd nie przyznał racji.

– Jak wobec tego adwokat ma dojść, dlaczego sąd dał wiarę zeznaniom świadka Kowalskiego, a nie dał zeznaniom świadka Nowaka. Obrona nie ma żadnej możliwości zweryfikowania tych spraw – uważa Marta Lech, adwokat. Jej zdaniem formularze w takiej treści są sprzeczne z kulturą prawną i społeczną w Polsce. I dodaje, że nie wierzy, by dla nieprofesjonalnej strony taki wyrok z uzasadnieniem był bardziej czytelny niż dotychczasowy.

Uzasadnienie na formularzu nie do końca przekonuje także sędziego Marka Celeja.

– Mam wątpliwości – mówi „Rz". I tłumaczy, że ma to związek z wydłużeniem postępowań.

– Jeśli sąd odwoławczy uznał, że uzasadnienie w wersji skróconej go nie przekonuje lub nie jest w stanie odczytać, co legło u podstaw wyroku, musi zwrócić uzasadnienie do uzupełnienia. A na to wszystko potrzeba czasu – zauważa sędzia.

Weekend na pisanie

Więcej optymizmu przejawia adwokat Mariusz Paplaczyk. – Obawiam się tylko, czy w sprawach wieloosobowych na gotowym druku nie zgubi się gdzieś indywidualizacja winy i kary – mówi „Rz".

Przyznaje jednak, że bywają uzasadnienia objętością przypominające niemal prace doktorskie lub habilitacyjne. Zupełnie niepotrzebnie.

Uzasadnienia są prawdziwą zmorą sędziów. Większość sędziów ma problemy z terminowością ich sporządzania. Przykłady? W sądach rejonowych wynosi 22 dni; w sądach okręgowych pierwszej instancji – 41 dni; w sądach okręgowych odwoławczych – 18 dni, i apelacyjnych – 27 dni. To ostatnie statystyki Ministerstwa Sprawiedliwości.

– Trudno temu zaradzić. Nie wystarczają już weekendy spędzane na pisaniu. Nieterminowość to problem całego sądownictwa – mówi „Rz" sędzia Celej.

Sądzona całkiem niedawno za opóźnienia w pisaniu uzasadnień, przez sąd dyscyplinarny, sędzia została „za karę" przeniesiona do innego sądu. Jej przewlekłość była jednak poważniejsza – około 30 dni spóźnienia. Bywali też rekordziści, nawet po 200 czy 300 dni spóźnień.

Na swoim koncie dyscyplinarki z tego powodu mają też sędziowie oddelegowani dziś do pracy w MS czy wybrani do nowej KRS.

Nawet najbardziej solidnym i pracowitym nie zawsze udaje się zdążyć z uzasadnieniem w terminie.

Przykład? Sędzia Barbara Piwnik zwykle pisze je w terminie. Dwa lata temu kończyła jednak bardzo duży proces – 100 tomów akt, 10 oskarżonych. – Wydłużono mi czas do ośmiu miesięcy. Uzasadnienie oddałam jednak kilka tygodni wcześniej – wspomina sędzia.

Etap legislacyjny: uzgodnienia wewnątrzresortowe

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA