fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Dzięki mediacji sędziowie mają mniej pracy

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Strony biorące udział w mediacji, nawet jeśli nie zawrą ugody przed mediatorem, zwykle podpiszą ją później przed sądem lub cofną pozew.

W pierwszej połowie 2015 r. wydziały gospodarcze sądów rejonowych w Warszawie skierowały do mediacji 14,3 tys. spraw. Z tego 57 zakończyło się ugodą przed mediatorem.

– Jesteśmy zadowoleni z liczby zawartych ugód, bo to jest o miesiąc mniej pracy u sędziów – powiedziała sędzia Anna Janas, prezes Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy, na poniedziałkowej konferencji prasowej w Ministerstwie Sprawiedliwości. Zaznaczyła, że trzeba wziąć pod uwagę, iż wszystkie spośród 14,3 tys. spraw sędziowie kierowali do mediacji na posiedzeniu niejawnym. W związku z czym strony – zarówno powodowa, jak i pozwana – mogli mediatorowi w ogóle nie wyrazić zgody na mediację.

– Ale tam, gdzie już przedsiębiorcy spotkają się na mediacji i mimo wszystko nie podpiszą ugody, widzimy zmianę w podejściu do sprawy – mówiła sędzia Anna Janas.

Oznacza to, że przedsiębiorcy często cofają po mediacji pozew albo zawierają ugodę przed sądem.

Uczestnicy konferencji byli zgodni, że bardzo często nie dochodzi do mediacji, bo ludzie wciąż nie mają zaufania do tej metody rozwiązywania sporów.

– Opierają się także pełnomocnicy stron, czyli adwokaci i radcy prawni – mówiła sędzia Marzena Kruk.

Ten stan zdaniem sędziów poprawi ustawa dotycząca wspierania polubownych metod rozwiązywania sporów, która zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2016 r.

– Wprowadzi ona zasadę, że sędzia przy ustalaniu kosztów wynagrodzenia pełnomocnika uwzględni jego dążenia do polubownego załatwienia sprawy. To ma zachęcić pełnomocników do mediacji – mówiła sędzia Kruk.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA