fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości ws. pytań prejudycjalnych Sądu Najwyższego w przyszłym roku

Adobe Stock
Odpowiedzi Luksemburga na pytania prejudycjalne Sądu Najwyższego możemy się spodziewać latem 2019 roku.

Na razie prezes Trybunału Sprawiedliwości zastanawia się, czy nadać sprawie tryb przyspieszony.

Polski Sąd Najwyższy zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości UE z pytaniami prejudycjalnymi dotyczącymi niezależności sądów, niezawisłości sędziów oraz zakazu dyskryminacji ze względu na wiek. Jednocześnie na czas rozpatrywania sprawy przez unijny Trybunał zawiesił stosowanie tych przepisów ustawy o SN, które decydują o przejściu sędziów w stan spoczynku w wieku 65 lat. Poprosił też Trybunał o szybki werdykt w sprawie.

Czytaj też:

Nie ma decyzji o trybie

Na razie sprawy toczą się w normalnym regulaminowym trybie. Wniosek wpłynął do sądu w Luksemburgu 9 sierpnia, a w ostatnich dniach wyznaczono dla sprawy rzecznika generalnego (wyda opinię) oraz sędziego sprawozdawcę. Po analizie polskiego wniosku, a w szczególności tej jego części, która ma uzasadniać nadzwyczajne tempo prac (jest właśnie tłumaczona na inne języki), wspomniana dwójka sędziów wyda swoje rekomendacje. Na jej podstawie prezes Trybunału Sprawiedliwości Koen Lenaerts podejmie decyzję, czy procedować normalnie, czy szybciej. Z nieoficjalnych informacji, do których dotarła „Rzeczpospolita" w Trybunale Sprawiedliwości UE, wynika, że może to nastąpić w ciągu najbliższych dwóch tygodni.

Co prawda żadnych regulaminowych terminów nie ma, ale nasz rozmówca za punkt odniesienia przyjmuje pytanie prejudycjalne włoskiego Trybunału Konstytucyjnego ze stycznia 2017 r., które też zawierało wniosek o tryb przyspieszony. Decyzja o trybie przyspieszonym zapadła wtedy w ciągu miesiąca. Potem rozpoczęło się merytoryczne rozpatrywanie sprawy ze wszystkimi jego regulaminowymi etapami. Rozprawa odbyła się w maju, opinia rzecznika została przedstawiona w lipcu, a wyrok zapadł w grudniu. Czyli niespełna rok minął od momentu wpłynięcia wniosku do wydania wyroku.

To jedyna analogia do polskiej sprawy. Oznaczałaby ona jednak, że około lipca 2019 r. należałoby oczekiwać wyroku sądu unijnego. Oczywiście gdyby zastosowano tryb przyspieszony.

Skład wciąż nieznany, choć raczej bez Safjana

Cała sprawa jest jeszcze na wczesnym etapie, trudno więc mówić o możliwym wyroku. Prezes TSUE nie zdecydował o trybie, nie wyznaczył jeszcze składu orzekającego, nie ma też decyzji o tym, czy wniosek będzie rozpatrywany w składzie pięcioosobowym, czy przez Wielką Izbę, czyli 15 sędziów.

Prawie pewne jest jednak, że w składzie nie będzie Polaka Marka Safjana. Co prawda regulamin TSUE nie wyklucza powołania w skład orzekający sędziego z kraju, którego dotyczy sprawa, ale sam Safjan publicznie wypowiadał się krytycznie o reformie sądownictwa w Polsce i dawał do zrozumienia, że nie będzie chciał orzekać w tych sprawach.

W najbliższych tygodniach do TSUE może też wpłynąć kolejny wniosek w sprawie reformy sądownictwa, który merytorycznie dotyczy właściwie tego samego co pytania prejudycjalne Sądu Najwyższego, czyli możliwości odwołania sędziów SN przed końcem ich kadencji. Byłaby to jednak skarga na Polskę, a nie wniosek o interpretację unijnego prawa (jak pytanie prejudycjalne), złożona przez Komisję Europejską. W tej sprawie trwa traktatowa procedura o naruszenie unijnego prawa. 14 sierpnia Komisja Europejska przeszła do drugiego jej etapu, czyli wysłała Polsce uzasadnioną opinię. Rząd dostał miesiąc na odpowiedź. Po tym terminie Komisja może skierować skargę do unijnego Trybunału. I może również poprosić o tryb przyspieszony.

– Wyrok w sprawie pytania prejudycjalnego będzie miał większe znaczenie niż rozpatrzenie skargi Komisji – ocenia nasz rozmówca w Komisji Europejskiej. Bo TSUE orzeknie w istocie, jak należy interpretować art. 19 traktatu o UE oraz art. 47 Karty praw podstawowych. Ten pierwszy mówi, że „państwa członkowskie ustanawiają środki niezbędne do zapewnienia skutecznej ochrony prawnej w dziedzinach objętych prawem Unii". Drugi gwarantuje prawo do sprawiedliwego sądu dla każdego obywatela, który czuje, że zagrożone są jego prawa i wolności wynikające z prawa UE.

Wyrok w sprawie pytania prejudycjalnego musi być bezwzględnie stosowany nie tylko w konkretnej rozpatrywanej sprawie, ale też w każdej innej podobnej w jakimkolwiek państwie członkowskim Unii Europejskiej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA