fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Jarosław Gwizdak: Poszturchiwanie Temidy

Temida
Adobe Stock
Osoby decydujące o wymiarze sprawiedliwości nosiły kamizelki odporne nie tylko na kule, ale i na kuksańce.

Sójka (w bok), kuksaniec, szturchaniec, szturchnięcie – sporo mamy w polszczyźnie synonimów uderzenia łokciem. Być może wiedzieli o tym naukowcy, opisując pojęcie „nudge", czyli właśnie takiego szturchnięcia, tłumaczonego na polski również jako impuls.

W naukach behawioralnych takie szturchnięcie to właśnie impuls do podjęcia konkretnych działań, dokonania wyboru, decyzji. Kuksańce wymierzają nam wszyscy – sprzedawcy, politycy, duzi gracze na cyfrowych rynkach. Kuksańcem może być ustawienie towarów w ulubionym markecie albo w szkolnej stołówce. Jeśli zdrowe jedzenie damy na początek samoobsługowego bufetu, jest większe prawdopodobieństwo, że głodni sięgniemy po takie potrawy. A zdrowe odżywanie to klucz do zdrowszego społeczeństwa.

Czytaj także: Jarosław Gwizdak: Jeszcze będzie przepięknie?

Szturchańce można wymierzać także administracji publicznej. Przeczytałem (być może na skutek wcześniejszego szturchnięcia) raport dra Radosława Zyzi...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA