fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo drogowe

Kara za cofnięcie licznika w samochodzie także dla właściciela

AdobeStock
Prokuratura chce zaostrzenia kar za fałszowanie danych o przebiegu auta. Wyniki kontroli liczników mają trafić do centralnej ewidencji pojazdów.

Nie wystarczy karać tych, co cofają liczniki przebiegu w samochodach – uważa Bogdan Święczkowski, prokurator krajowy. I pisze do ministra sprawiedliwości, że należy też karać właścicieli, którzy zlecają innym osobom ich przekręcanie.

Nawet 80 proc. samochodów, które sprowadzono do Polski, mogło mieć cofnięty licznik. Jeśli spojrzeć na skalę prywatnego importu używanych aut z Zachodu, oznacza to, że po polskich drogach zdecydowana większość pojazdów ma przekręcony licznik. Ile? Nie sposób oszacować.

Problem dostrzegł polski rząd i chce to zmienić. Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt zmian w kodeksie karnym, w którym chce karać za cofanie licznika. W myśl projektowanych przepisów za każde przekręcenie licznika będzie grozić od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia – zarówno dla zlecającego oszustwo, jak i wykonawcy, np. mechanika w warsztacie. Dziś można to robić, nie narażając się na karę, co więcej, niektóre warsztaty wręcz oferują taką „usługę".

Taka sama kara – od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia – będzie grozić wtedy, gdy właściciel samochodu nie zgłosi w stacji kontroli pojazdów faktu wymiany całego licznika na nowy (np. z powodu autentycznej lub rzekomej awarii). W projekcie zaznaczono, że „licznik przebiegu całkowitego pojazdu" obejmuje zarówno licznik dokonujący pomiaru w kilometrach lub milach (co najczęściej dotyczy pojazdów sprowadzonych z USA), jak też licznik dokonujący pomiaru w motogodzinach (co ma znaczenie m.in. w pojazdach wolnobieżnych, wózkach widłowych i ciągnikach rolniczych). W tych ostatnich to właśnie on, a nie licznik przebiegu w kilometrach (milach), ma zasadnicze znaczenie dla oceny stanu technicznego maszyny.

Po wymianie licznika właściciel lub posiadacz auta, ciągnika rolniczego itd. będzie miał obowiązek szybko (najpóźniej w następnym dniu roboczym po dniu wymiany) zawiadomić pisemnie stację kontroli pojazdów o fakcie, przyczynie i dacie wymiany licznika.

Po stwierdzeniu przez diagnostę, że nowo zainstalowany licznik prawidłowo odmierza przebieg pojazdu, przekaże on do centralnej ewidencji pojazdów datę wymiany licznika i jego wskazanie (stan) z dnia sprawdzenia. Taka informacja pozwoli potencjalnemu kupującemu zorientować się m.in., że w pojeździe były dokonywane naprawy (wymiana licznika) oraz poznać wskazania starego i nowego licznika.

Pomiar pod kontrolą

Stacje kontroli pojazdów już muszą przekazywać Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców stan licznika odczytany podczas obowiązkowych przeglądów technicznych pojazdów. Po zmianie prawa stacje będą przekazywać do centralnej ewidencji także informację o wymianie licznika i jego przebiegu w chwili odczytu przez diagnostę.

Projekt przewiduje ponadto, że przy każdej kontroli policja, Straż Graniczna, Inspekcja Transportu Drogowego, Żandarmeria Wojskowa i służby celne będą mieć obowiązek spisywania aktualnego stanu licznika kontrolowanego auta. Dane trafią do centralnej ewidencji pojazdów.

W ten sposób można będzie porównywać kolejne odczyty i łatwiej wykrywać oszustów.

Jak na Zachodzie

Podobne rozwiązania funkcjonują od dawna w państwach Europy Zachodniej.

W Niemczech za fałszowanie wskazań licznika przebiegu kilometrów w samochodzie można dostać pięć lat więzienia. W Austrii rok więzienia grozi za fałszowanie danych technicznych pojazdów. Francuskie prawo przewiduje dwa lata więzienia za zmianę wskazań licznika przebiegu, a w Czechach każda ingerencja w stan licznika grozi rokiem więzienia i przepadkiem pojazdu.

Projekt zaopiniował prokurator krajowy.

– Nie zawiera on przepisu penalizującego podstawowe działania będące celem osób fałszujących wskazania licznika, czyli wprowadzenie w błąd nabywcy sprzedawanego pojazdu. Celowe byłoby uzupełnienie projektu nowym przepisem karnym, penalizującym tę szczególną formę oszustwa – uważa prokurator Święczkowski. I dodaje, że kara do pięciu lat więzienia za czyny mające charakter porządkowy, jak informacja o wymianie licznika, jest zbyt surowa. – To powinno być wykroczenie – uważa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA