fbTrack

Polityka

Były prezydent Brazylii oddał się w ręce policji

AFP
Były prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva oddał się w ręce policji i został przewieziony do Kurtyby, gdzie odbywać ma karę 12 lat pozbawienia wolności w związku z wyrokiem za korupcję - informuje Reuters.

Wyrok uniemożliwia byłemu prezydentowi Brazylii starania o powrót do władzy - zauważa Reuters.

Wcześniej w przemówieniu do swoich zwolenników w Sao Paulo, wygłoszonym przed budynkiem związku zawodowego, Lula zapewnił, że jest niewinny, a zarzucaną mu korupcję określił mianem "przestępstwa politycznego". Poinformował jednak, że odda się w ręce policji.

- Wypełnię nakaz - mówił do wiwatującego na jego cześć tłumu. - Nie jestem ponad prawem. Gdybym nie wierzył w prawo, nie stworzyłbym partii politycznej. Rozpocząłbym rewolucję - mówił były prezydent.

Wcześniej przez cały dzień Lula przebywał w siedzibie związku zawodowego w Sao Paulo, broniony przed policją przez związkowców i swoich zwolenników. Ostatecznie oddał się w ręce policji 24 godziny po terminie wskazanym przez sąd. Lula chciał opuścić budynek już kilka godzin wcześniej, ale został powstrzymany przez związkowców.

Były prezydent Brazylii jest oskarżony jeszcze w sześciu innych sprawach o korupcję.

Reuters ocenia, że aresztowanie Luli oznacza koniec pewnej ery w dziejach brazylijskiej lewicy.

Lula został skazany za branie łapówek, w formie m.in. renowacji trzypoziomowego apartamentu nad morzem, do którego posiadania były prezydent jednak się nie przyznaje, w zamian za pomoc firmie w zdobyciu lukratywnych, rządowych kontraktów.

Zgodnie z brazylijskim prawem obywatel skazany za przestępstwo nie może ubiegać się o żaden urząd państwowy w ciągu ośmiu lat.

Źródło: Reuters

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL