fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Auto w firmie: fiskus akceptuje korzystne rozliczenie w podatkowych kosztach

Adobe Stock
Także stare samochody będzie można rozliczać w kosztach na nowych, lepszych dla przedsiębiorców, zasadach.

Dwie dobre wiadomości dla zmotoryzowanych przedsiębiorców. Pierwsza: w nowym roku wrzucą w podatkowe koszty większą kwotę wydaną na zakup samochodu osobowego. Druga: na zmianie zasad rozliczenia zyskają też ci, którzy kupili auto w 2018 r. albo wcześniej. Potwierdziło to Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na pytanie „Rzeczpospolitej".

Korzystną dla firm zmianę wprowadza nowelizacja ustawy o PIT i o CIT, która wejdzie w życie 1 stycznia 2019 r. Dotyczy wszystkich przedsiębiorców, którzy rozliczają w podatkowych kosztach wydatki na zakup samochodu osobowego.

Robią to poprzez odpisy amortyzacyjne. Teraz jest tak, że jeśli auto kosztowało więcej niż 20 tys. euro (aktualnie niecałe 87 tys. zł), firma zaliczy do podatkowych kosztów tylko część odpisów, właśnie do wysokości tego limitu. W przyszłym roku limit wzrośnie prawie dwukrotnie, do 150 tys. zł.

– To korzystna dla przedsiębiorców zmiana, przepisy nic jednak nie mówią o tym, czy obejmie też tych, którzy już mają samochody. Z nowych regulacji wynika tylko, że dotyczą dochodów uzyskanych od 1 stycznia 2019 r. Wysokość dochodu ustalamy na podstawie stanu prawnego obowiązującego w danym czasie. Z tego można wyciągnąć wniosek, że w przyszłym roku wyższe koszty rozliczą też ci, którzy auta kupili i wprowadzili do ewidencji środków trwałych przed 2019 r. – mówi Marcin Sobieszek, doradca podatkowy, partner w ATA Finance.

Resort finansów potwierdza

O potwierdzenie tego stanowiska poprosiliśmy Ministerstwo Finansów. Zapytaliśmy, czy przedsiębiorca, który kupił w 2018 r. samochód osobowy za np. 120 tys. zł i zaczął go amortyzować, będzie mógł w przyszłym roku zaliczyć cały odpis do kosztów uzyskania przychodów.

Odpowiedź jest pozytywna dla firm. „Podniesiony limit (z 20 tys. euro do 150 tys. zł) dotyczy również samochodów osobowych nabytych przed 1 stycznia 2019 r. Odnosząc się zatem do podanego przykładu (samochód osobowy nabyty za 120 tys. zł), należy potwierdzić, że przedsiębiorca w 2019 r. będzie uprawniony do zaliczenia do kosztów dokonywanych od 2019 r. odpisów amortyzacyjnych w całej wysokości" – napisało Ministerstwo Finansów.

Jak będzie z autami powyżej 150 tys. zł? – Załóżmy, że przedsiębiorca ma samochód za 200 tys. zł. Amortyzuje go pięć lat, roczny odpis wynosi 40 tys. zł. W przyszłym roku w kosztach będzie mógł rozliczyć 75 proc. odpisu (150 tys. zł : 200 tys. zł x 100). Odliczy więc 30 tys. zł (40 tys. zł x 75 proc.) – tłumaczy Marcin Sobieszek.

Korekta odpisów niemożliwa

Czy firma będzie mogła w przyszłym roku, po podniesieniu limitu, rozliczyć część odpisów amortyzacyjnych, która do tej pory nie była podatkowym kosztem?

– Nie ma takiej możliwości – mówi Grzegorz Gębka, doradca podatkowy w kancelarii GTA. – Nieodliczonej wcześniej, z powodu niższego limitu, części odpisów nie da się wykazać w kosztach na bieżąco. Błędem będzie też wsteczna korekta wcześniejszych rozliczeń, były bowiem zgodne z obowiązującymi przepisami.

Na czym stracimy

Zwiększenie limitu zaliczanej do podatkowych kosztów amortyzacji to niejedyna nowość, która czeka zmotoryzowanych przedsiębiorców w przyszłym roku. Nie ucieszy ich na pewno zmiana zasad rozliczania wydatków na eksploatację auta.

– Jeśli wykorzystują samochód także prywatnie, np. podwiozą dziecko do szkoły albo pojadą na zakupy, zaliczą do kosztów tylko 75 proc. wydatków na paliwo, remonty, mycie czy wymianę opon – tłumaczy Grzegorz Gębka.

Przykładowo przedsiębiorca, który płaci 19-proc. podatek liniowy i na eksploatację samochodu osobowego wydaje 10 tys. zł rocznie, na zmianie zasad rozliczenia straci 475 zł.

Na niekorzyść firm zmieniają się też zasady rozliczania rat leasingowych od aut osobowych powyżej 150 tys. zł (więcej pisaliśmy o tym w „Rzeczpospolitej" 13 listopada 2018 r.).

Andrzej Pośniak doradca podatkowy, partner w kancelarii CMS Cameron McKenna

Przedsiębiorców wykorzystujących w firmie auta osobowe czekają w przyszłym roku duże zmiany. Na pewno ucieszą się z podwyższenia limitu na amortyzację i opisywanej, korzystnej wykładni Ministerstwa Finansów. Stracą jednak na ograniczeniach w rozliczaniu wydatków na eksploatację auta oraz rat leasingowych od droższych pojazdów. Fiskus trochę więc daje, ale też i sporo zabiera. Resort wprawdzie przy każdej okazji podkreśla, że chodzi o uproszczenie przepisów, ale nie ukrywajmy: skarbówka chce też zarobić. Trzeba przyznać, że robi to w miarę delikatnie, bo zmiany mogły być dla przedsiębiorców gorsze. Przypomnijmy: pierwsza wersja noweli mówiła o rozliczaniu w kosztach 50 proc. wydatków na eksploatację auta, w ostatecznej jest 75 proc. Złagodzono też przepisy o leasingu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA