fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kosmos

W nocy Ziemię minie ogromna asteroida

stock.adobe.com
W nocy ze środy na czwartek (czasu polskiego) Ziemię minie asteroida 481394 (2006 SF6). O 1:01 w nocy w czwartek znajdzie się ona w odległości wynoszącej 0,028 jednostki astronomicznej od Ziemi.

Asteroida ma od 280 do 619 metrów średnicy co oznacza, że w najszerszym miejscu jest niemal trzykrotnie większa od Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie (liczy 231 metrów wysokości). Asteroida minie Ziemię z prędkością 28,5 tys. km na godzinę. To prędkość 20 razy większa od prędkości dźwięku.

481394 (2006 SF6) o 1:01 w nocy w czwartek znajdzie się w odległości 4,3 mln km od Ziemi - to mniej więcej 11-krotnie większa odległość niż ta, dzieląca Ziemię od Księżyca - podaje Centrum Badania Bliskich Ziemi Obiektów (CNEOS) NASA.

Asteroidę odkryto 17 września 2006 roku. Ostatnio zbliżyła się do Ziemi w lutym 2019 roku. Po raz kolejny znajdzie się w pobliżu naszej planety w listopadzie 2020 roku. Jednak dopiero za kolejnych 200 lat znajdzie się tak blisko Ziemi jak 20 listopada tego roku.

Asteroida 481394 (2006 SF6) należy do tzw. obiektów bliskich Ziemi. Zalicza się do nich ciała niebieskie znajdujące się maksymalnie 194 mln km od Słońca i 48 mln km od orbity Ziemi.

Wśród obiektów bliskich Ziemi za "potencjalnie groźne" uznaje się ciała niebieskie znajdujące się w odległości mniejszej niż 0,05 jednostki astronomicznej od naszej planety i liczące ponad 140 metrów średnicy.

NASA zapewnia jednak, że w ciągu najbliższych 200 lat Ziemi nie grozi zderzenie z żadnym takim obiektem.

- Jest ekstremalnie mało prawdopodobne, że asteroida o rozmiarach 2006 SF6 uderzy w Ziemię w dającym się przewidzieć czasie - mówi Paul Chodas z CNEOS. - Gdyby taki scenariusz się ziścił, uderzenie doprowadziłoby do zniszczeń na skalę kontynentalną. Nie doprowadziłoby jednak do globalnej katastrofy i masowego ginięcia gatunków takiego, do jakiego doszło w czasie, gdy Ziemię zamieszkiwały dinozaury - zaznacza.

Według Waltera Freemana, fizyka z uczelni w amerykańskim Syracuse asteroidy są "rodzajem wehikułów czasu". Freeman tłumaczy, że przez pierwsze setki milionów lat istnienia asteroid takich jak 2006 SF6 wiele z nich zderzało się i łączyło ze sobą formując dzisiejsze planety. - Ale nie wszystkie stały się częścią planet, niektóre wciąż krążą (po kosmosie). Te asteroidy przypominają nam, w jaki sposób planety narodziły się i ukształtowały - i przypominają nam, że 4,5 mld lat później układ słoneczny wciąż się powoli zmienia - podkreśla Freeman.

Codziennie astronomowie odkrywają ok. 40 nowych obiektów bliskich Ziemi.

Źródło: Newsweek
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA