fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

W Katowicach o dobrej przestrzeni do życia

Zdaniem prezydenta Opola niska i mało intensywna zabudowa sprzyja jakości życia w mieście. Dlatego zastanawia się nad wprowadzeniem zakazu budowania obiektów wyższych niż czteropiętrowe
shutterstock
Depopulacja, zanieczyszczenie powietrza i coraz większa ekologiczna świadomość mieszkańców – to tylko kilka z zagadnień, które muszą brać pod uwagę włodarze polskich miast.
Według szacunków już w 2050 roku w miastach będzie żyć 75 proc. ludzkości. Jaką ofertę dla swoich mieszkańców mają zatem polskie ośrodki, jak zabiegają o to, żeby coraz więcej osób się w nich osiedliło? O tym m.in. rozmawiano podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
– Jeszcze parę lat temu, mówiąc o atrakcyjności miast, mówilibyśmy przede wszystkim o dostępie do mieszkań czy miejsc pracy. Dziś coraz większą uwagę przywiązuje się natomiast do jakości życia. Analizuje się problem czystości, kwestię gospodarowania odpadami, dostępu do komunikacji. Ważny jest też aspekt gospodarowania czasem wolnym i np. posiadanie ścieżek rowerowych – mówiła Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza, podczas panelu „Miasto atrakcyjne", w którym wzięli udział włodarze śląskich miast.
– Nawet inwestorzy, którzy przyjeżdżają do miasta, żeby rozpocząć działalność, zwracają uwagę na aspekt spędzania czasu wolnego – dodała Mańka-Szulik.
– Możemy się cieszyć, że z uwagi na rozwój gospodarki tematy takie jak bezpieczeństwo i praca schodzą na dalszy plan, bo w tym zakresie już wiele osiągnęliśmy. To, co jest na tapecie w Opolu, to zieleń i oczekiwania mieszkańców, że będzie więcej skwerów czy parków kieszonkowych – mówił Arkadiusz Wiśniewski, prezydent Opola.
Jak jego miasto radzi sobie z depopulacją (jednego roku decyzję o wymeldowaniu się z Opola podjęło 700 osób; 500 z nich przeniosło się do Wrocławia)? Zachęcając ludzi do posiadania potomstwa nierezygnowania przy tym z aktywności zawodowej. W tym mieście przypada najwięcej miejsc w żłobkach na mieszkańca – za sprawą tego, że do każdego miejsca w prywatnej placówce miasto dopłaca miesięcznie 650 zł. Do odnowy miasta przyczyniają się również konsumenci opolskiej oferty akademickiej.
W ocenie Arkadiusza Wiśniewskiego lepszą jakość życia w mieście można osiągnąć poprzez rozrzedzenie zabudowy.
– Zastanawiam nad wydaniem zarządzenia, w którym zakażę stawiania budynków wyższych niż cztery piętra – mówił Wiśniewski. – Przyjemność życia w mieście nie sprowadza się do dzielenia podwórka z 5 tys. innych mieszkańców – akcentował.
Z odpływem mieszkańców w ramach konurbacji śląskiej radzą sobie Tarnowskie Góry, gdzie osób chętnych do zamieszkania systematycznie przybywa. Jak mówił Arkadiusz Czech, burmistrz miasta, parę lat temu Tarnowskie Góry postawiły na to, by można było się tu łatwo osiedlić osobom indywidualnym. Dlatego dziś 98 proc. gminy pokryte jest miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA