fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Dokument „Buster Keaton, ofiara Hollywood” w Planete

Planete+/ materiały prasowe
W latach 20. XX wieku był gwiazdą filmową światowego formatu. O palmę pierwszeństwa rywalizował z Charlie Chaplinem. Jednak historia Bustera Keatona, to także opowieść o spadaniu ze szczytu.

Bawił i wzruszał będąc znakomitym komikiem filmu niemego. Ale po osiągnięciu apogeum kariery - na dziesiątki lat, aż do końca życia w 1966 roku - popadł w zapomnienie…

Buster Keaton (ur.1895) pochodzący z robotniczej dzielnicy Londynu, miał zaledwie kilka lat, gdy stał się członkiem rodzinnej trupy – specjalizował się w akrobacjach. Po raz pierwszy zaczął występować na ekranie w 1917 roku w małych rolach. Szybko jednak przekonał do siebie widzów, reżyserów i producentów. Stworzył wyrazistego bohatera o silnie zarysowanej osobowości, z którym widzowie się identyfikowali. Jego jedynym znakiem rozpoznawczym była kamienna twarz.

Nigdy nie korzystał z pomocy dublerów – wielokrotnie na planie igrał z niebezpieczeństwem. Gibkość i zręczność służyły mu do pokazywania ludzi niezdarnych. Swój przydomek “Buster” zyskał po tym, jak spadł ze schodów i nie zrobił sobie krzywdy. Nie bał się ryzykować zdrowiem, a nieraz i życiem. Nie wszystko zawsze się udawało – bywał poturbowany.

Początkowo chciał podążać drogą Chaplina, zakupił nawet studio filmowe, by zyskać niezależność. Był samoukiem, eksperymentował z bliskimi, oddanymi mu współpracownikami. Scenarzysta, aktor, reżyser i montażysta w jednej osobie – robił to wszystko, by mieć całkowity wpływ na ostateczny kształt swoich filmów. Tworzył je metodą rzemieślniczą, ale i nie szczędził środków, by uzyskać zamierzony efekt.

W 1920 roku nakręcił 19 filmów krótkometrażowych i 10 – pełnometrażowych – każdy kolejny ambitniejszy od poprzedniego.

Międzynarodową sławę przyniosły mu role w takich obrazach jak: „Generał”, „Rozkosze gościnności”, czy „Marynarz na dnie morza”. W roku 1926 był u szczytu sławy i bogactwa.

W 1928 roku podpisał kontakt z MGM, świetnie prosperującą wytwórnią filmową, ale to był początek końca, bo w ten sposób utracił niezależność…

I tak system zniszczył genialnego komika, który nie radząc sobie z koniecznością sprostania sztywnym regułom pracodawcy - wpadł w alkoholizm. A MGM zerwało z nim współpracę dolepiając mu etykietkę kapryśnego alkoholika. Rozsypało się też jego życie osobiste – odeszła od niego żona i zadbała o zmianę nazwisk ich wspólnych dzieci…

Premiera francuskiego dokumentu „Buster Keaton, ofiara Hollywood” w sobotę 24 grudnia o 22.00 w Planete.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA