fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Adwokaci

Adwokaci chcą, aby stawki za urzędówki były powiązane z minimalnym wynagrodzeniem

123RF
Opolscy adwokaci chcą, aby stawki za sprawy z urzędu były powiązane z minimalnym wynagrodzeniem za pracę.

Wysokość stawek powinna być powiązana z wartością sporu, czyli ryzykiem, jakie ponosi pełnomocnik reprezentujący swojego klienta, oraz z minimalnym wynagrodzeniem za pracę w pozostałych przypadkach. Taki pomysł na ustalenie stawek adwokackich za obronę z urzędu przedstawili adwokaci z Opola. W podjętej uchwale wyrazili też stanowczy sprzeciw wobec propozycji ministra sprawiedliwości obniżającej ich stawki – projekty rozporządzeń w tej sprawie są już po konsultacjach publicznych. Opolscy adwokaci twierdzą, że działania ministra nie mają żadnego rzeczywistego uzasadnienia prawnego ani ekonomicznego. Uważają, że podyktowane są wyłącznie doraźnymi populistycznymi względami politycznymi.

Protest środowiska

– Przywrócenie w większości stawek wynagrodzenia adwokackiego obowiązującego przed 1 stycznia 2015 r. godzi w podstawy ekonomiczne funkcjonowania adwokatury i generuje uzasadniony protest środowiskowy – pisze w uchwale opolska adwokatura.

Na tym nie koniec. Zgromadzenie lzby Adwokackiej w Opolu upoważniło organy samorządowe do podjęcia akcji protestacyjnej. Ma być wyrazem sprzeciwu wobec wieloletniego ignorowaniu wniosków adwokatury o urealnienie stawek wynagrodzeń za świadczoną pomoc prawną, wobec propozycji ministra. Rada nie tylko krytykuje, ma też swój pomysł.

50 proc. o tyle minister Zbigniew Ziobro chce obciąć najwyższe stawki w sprawach o obronę z urzędu

Uważa, że wynagrodzenie adwokackie powinno być proporcjonalne do rozmiaru ponoszonego przez pełnomocnika ryzyka (wartości przedmiotu sporu) oraz stopnia skomplikowania sprawy. Kryteria te spełnia opracowany przez radę i załączony do uchwały projekt rozporządzenia w sprawie opłat za czynności adwokackie. Ustala on stawki jako ułamek minimalnego wynagrodzenia (obecnie to 1850 zł, ale w przyszłym roku ma wzrosnąć do 2 tys. zł).

– Zasada powiązania stawek wynagrodzenia ze zmiennym i zupełnie niezależnym od bieżących decyzji politycznych wskaźnikiem minimalnego miesięcznego wynagrodzenia jest oczywista – uważa rada. I przekonuje, że dzięki takiemu rozwiązaniu honoraria urzędowe mają szansę zyskać nie tylko ,,realność", ale przede wszystkim powiązanie z ogólną sytuacją na rynku pracy.

Ma być sprawiedliwie

Opolscy adwokaci proponują, by stawki w sprawach cywilnych, ze stosunku pracy i ubezpieczeń społecznych wynosiły 8 proc. liczonych od wartości przedmiotu sporu lub wartości przedmiotu zaskarżenia, jednak nie mniej niż 2/10 i nie więcej niż trzydziestokrotność minimalnego wynagrodzenia za pracę.

80 zł zamiast dzisiejszych 240 zł będzie kosztować skarga na czynności komornika

W sprawach o wykroczenia stawka miałaby wynosić także 2/10 minimalnego wynagrodzenia. W sprawach, w których nie da się określić wartości przedmiotu sporu lub wartości przedmiotu zaskarżenia – 480 zł.

– To krok naprzód w dyskusji o realnym wynagrodzeniu adwokatów, ale nie traktujmy tej propozycji jako ostatecznej – uważa Roman Kusz, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Katowicach. I dodaje, że w czasach, kiedy przyjmuje się 12 zł jako stawkę minimalną za godzinę pracy, nie można zmuszać adwokata do podejmowania czynności za 60 zł za całą sprawę. To bowiem może oznaczać stawkę 2 zł za godzinę. – Chodzi o to, by doprowadzić do realnego dialogu, który sprawi, że dojdziemy do porozumienia – mówi Kusz.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA