Taki skutek wywoła przepis, który znalazł się w nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw, jaka została w czwartek przyjęta przez Sejm.

Zmiana była konieczna po niedawnej dużej reformie systemu ubezpieczeń (wprowadzonej ustawą z 24 czerwca 2021 r.; DzU z 2021 r., poz. 1621), której głównym celem było jego uporządkowanie oraz ujednolicenie niektórych rozwiązań dotyczących przyznawania i wypłaty świadczeń.

Czytaj więcej

Trzeba zapłacić składki od premii urlopowej

Co prawda obowiązuje ona już od 18 września 2021 r., ale większość najważniejszych przepisów weszła w życie na początku 2022 r.

Traci, nawet gdy płaci

Jedną z takich regulacji jest art. 2a ust. 1 dodany do ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (tekst jedn. DzU z 2022 r., poz. 1732).

Zgodnie z tym przepisem osoba prowadząca działalność gospodarczą nie ma prawa do świadczeń z tytułu choroby i macierzyństwa (m.in. zasiłku chorobowego) w razie zadłużenia w ZUS na kwotę przekraczającą 1 proc. minimalnego wynagrodzenia (obecnie 30,10 zł), aż do czasu spłaty całości długu.

Prawo do wypłaty z ZUS tracili również przedsiębiorcy, którzy podpisywali z organem rentowym umowy o odroczenie terminu płatności składek lub zawierali układy ratalne. I to nawet wówczas, gdy wypełniali swoje zobowiązania w terminie.

ZUS twierdził, że taka osoba cały czas jest dłużnikiem. W konsekwencji, jeżeli przedsiębiorca w dniu powstania prawa np. do zasiłku chorobowego ma dług w postaci składek na ubezpieczenia społeczne przekraczający kwotę 1 proc. minimalnego wynagrodzenia, który został objęty układem ratalnym, nie ma prawa do tego świadczenia do czasu spłaty całości zadłużenia. W takim przypadku organ rentowy odmówi wypłaty.

Potrzebna zmiana

W tej sprawie interweniowali niedawno posłowie Koalicji Obywatelskiej Marek Krząkała, Urszula Augustyn, Jarosław Urbaniak, Janusz Cichoń, Marek Hok, Izabela Mrzygłocka, Zofia Czernow.

W interpelacji (nr 36560) skierowanej do ministra rodziny i polityki społecznej wskazywali, że pozytywna decyzja, a następnie terminowa realizacja układu ratalnego i bieżących składek nie może wpływać na wypłatę świadczenia chorobowego. Zdaniem posłów taki przedsiębiorca powinien mieć wypłacony zasiłek chorobowy, ponieważ spłaca zaległości zgodnie z harmonogramem oraz wywiązuje się z terminowego opłacania bieżących składek.

Problem zauważył również rząd, więc w nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw, która w czwartek została przyjęta przez Sejm, znalazł się przepis korzystny dla dłużników prowadzących działalność gospodarczą.

Zgodnie z jego treścią po odroczeniu terminu płatności składek lub rozłożeniu należności z tego tytułu na raty uznaje się, że płatnik nie posiada zadłużenia względem ZUS. Musi spełnić jednak dwa warunki. Po pierwsze, opłacać składki w terminach i w wysokości ustalonej w układzie ratalnym bądź w umowie o odroczenie terminu płatności. Po drugie, nie może mieć nowego zadłużenia. W takim wypadku nie traci też prawa do świadczeń.

– Takie rozwiązanie to wyjście naprzeciw potrzebom osób prowadzących działalność gospodarczą – wskazuje Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan. I przyrównuje omawianą sytuację do zmienionych niedawno przepisów pozbawiających za spóźnienie składki chorobowej na jakiś czas prawa do zasiłku.

Z mocą wsteczną

Korzystny dla dłużników jest też przepis przejściowy, zgodnie z którym m.in. do zasiłków z ubezpieczenia chorobowego, do których prawo powstało od 1 stycznia 2022 r. do dnia poprzedzającego dzień wejścia w życie omawianej ustawy, zastosowanie znajdzie nowa regulacja. W konsekwencji przedsiębiorcy mający umowy z ZUS również za okres przed wejściem w życie nowelizacji będą traktowani jak podmioty nieposiadające zadłużenia oraz uprawnione do wypłaty przez ZUS zasiłków. Rząd wskazuje, że przepis ten będzie również podstawą do ponownego ustalenia im prawa do świadczeń.

Etap legislacyjny: w Senacie

Opinia dla "Rzeczpospolitej"

Łukasz Kozłowski, Federacja Przedsiębiorców Polskich

Rozwiązanie przyjęte przez Sejm jest racjonalne i konieczne. Osoby prowadzące firmy, które uzgodniły z ZUS warunki spłaty zadłużenia i dodatkowo wywiązują się z zawartej umowy, nie powinny być traktowane jak dłużnicy w kontekście prawa do świadczeń z ubezpieczenia chorobowego. Podejmują przecież działania, by uregulować swoją sytuację względem organu rentowego. Dlatego nie mogą być za to karane. Co więcej, ZUS sam zachęca do podpisywania z nim układów ratalnych. Są one korzystne dla płatników składek będących dłużnikami, bo zatrzymują choćby naliczanie odsetek za zwłokę. Sam organ rentowy też na tym korzysta, bo nie musi wszczynać procedur zmierzających do odzyskania należności publicznoprawnych. Dlatego wspomniany przepis może również przyczynić się do rozpowszechnienia tej formy pomocy.