Sprawa dotyczy przedsiębiorcy, który wypłaca swoim pracownikom raz w roku premię urlopową. Jej pełna suma (po spełnieniu przesłanek, o których mowa w wewnętrznych przepisach pracodawcy) odpowiada połowie wynagrodzenia miesięcznego.

Ostateczna kwota premii jest natomiast uzależniona od liczby dni nieobecności w pracy. I tak, gdy absencja pracownika spowodowana jest chorobą, kwota jest uszczuplana dopiero po 30 dniach jego nieobecności, adekwatnie za każdy dzień ponad ten limit. Firma miała obawy, czy przychód z premii urlopowej będzie oskładkowany.

Przedsiębiorca uważa, że nie musi odprowadzać należności do ZUS z tego tytułu. Powołał się przy tym na § 2 ust. 1 pkt 24 rozporządzenia ministra pracy i polityki społecznej w sprawie szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (tekst jedn. DzU z 2017 r., poz. 1949 ze zm.). Zgodnie z tym przepisem oskładkowane nie są składniki wynagrodzenia, do których pracownik ma prawo w okresie pobierania wynagrodzenia za czas niezdolności do pracy, zasiłku chorobowego, macierzyńskiego, opiekuńczego i świadczenia rehabilitacyjnego, jeżeli te składniki wynagrodzenia są wypłacane za okres pobierania wskazanych świadczeń. ZUS uważał jednak inaczej.

Czytaj więcej

Jak ustalić podstawę ekwiwalentu za urlop?

Jak podkreślił, przepis rozporządzenia ma zastosowanie do składników wynagrodzenia, do których pracownik zachowuje prawo m.in. w czasie choroby lub pobierania zasiłków, a brak przelewu powoduje, że będzie on mógł wystąpić z roszczeniem o ich wypłatę. Uznał, że jeśli dany przychód ma charakter uznaniowy, to nie ma podstaw do jego wyłączenia z podstawy wymiaru składek, nawet gdy wewnętrzne przepisy pracodawcy stanowią, że pracownik zachowuje do niego prawo, np. za czas niezdolności do pracy. Zwolnienie, o którym mowa w cytowanym przez firmę przepisie, dotyczy tylko stałych składników wynagrodzenia – uznał organ rentowy.

Numer interpretacji: WPI/200000/43/919/2022