Generał Artur Jakubczyk to jeden z ośmiu polskich generałów będących obecnie w strukturach natowskich. Jak ustaliła „Rz”, jego kadencja zostanie skrócona na prośbę sojuszników z kwatery głównej. Powód? Nieprawidłowości przy konkursie na szefa oddziału ds. polityki wywiadowczej w połączonym departamencie wywiadu i bezpieczeństwa Kwatery Głównej NATO. Jakubczyk był w komisji konkursowej i miał faworyzować jedną z kandydatek, która jest z Polski. Ona już wróciła do kraju. Dodatkowym zarzutem jest także to, że jego zachowania określano jako homofobiczne i rasistowskie.
MON komentuje odwołanie gen. Jakubczyka
Przed publikacją o sprawę spytaliśmy w resorcie obrony. – W tej chwili nie będziemy komentować ani odnosić się do zadanych przez pana pytań – odpowiedzieli urzędnicy z wydziału prasowego MON.
Jednak jeden z naszych rozmówców w resorcie przyznaje, że reputacja Polski na tym cierpi i nie jest oczywiste, że to stanowisko uda się naszym przedstawicielom utrzymać.
Czytaj więcej
Nagłe odwołanie gen. Jarosława Gromadzińskiego ze stanowiska szefa Eurokorpusu stwarza sytuacje kryzysową, niekorzystną dla polskiej armii. Ma powa...
Po publikacji „Rzeczpospolitej” komunikat opublikowano na na profilu Ministerstwa Obrony Narodowej na X.
„Informuję, że po wniosku sojuszników trwa procedura odwołania gen. bryg. A. Jakubczyka z Międzynarodowego Sztabu Wojskowego w Kwaterze Głównej NATO. To niestety kolejna fatalna decyzja kadrowa naszych poprzedników” - przekazał rzecznik prasowy MON Janusz Sejmej.
Generał Jakubczyk wcześniej był m.in. zastępcą dowódcy 18. Dywizji Zmechanizowanej, której w latach 2018–2022 dowódcą był gen. Jarosław Gromadziński. W połowie 2023 r. Gromadziński został dowódcą eurokorpusu w Strasburgu, który może być używany zarówno w operacjach Unii Europejskiej, jak i sojuszu północnoatlantyckiego. Jednak on także został odwołany przed zakończeniem kadencji. Odbyło się to po tym, gdy pod koniec marca Służba Kontrwywiadu Wojskowego wszczęła „z urzędu kontrolne postępowanie sprawdzające w przypadku uzyskania nowych informacji wskazujących, iż osoba posiadająca ważne poświadczenie bezpieczeństwa nie daje rękojmi zachowania tajemnicy”.
Generał nie daje rękojmi zachowania tajemnicy
Wówczas sam zainteresowany wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że „nie ma sobie nic do zarzucenia i wierzy, że wszczęta przez SKW procedura kontrolna zakończy się dla niego pozytywnie”. Niecałe dwa tygodnie temu SKW poinformowała jednak, że generałowi cofnięto poświadczenie bezpieczeństwa upoważniające do dostępu do informacji niejawnych. Dlaczego? „Kontrolne postępowanie sprawdzające jednoznacznie wykazało, że gen. broni Jarosław Gromadziński nie daje rękojmi zachowania tajemnicy”. Szczegółów nie podano.
Czytaj więcej
Generał Jarosław Gromadziński, który w marcu został odwołany ze stanowiska dowódcy Eurokorpusu, został odcięty od informacji niejawnych. SKW wszczę...
Ale oprócz tego, także w tym przypadku oficerowie państw sojuszniczych narzekali na to, że polski wojskowy nie przestrzega elementarnych zasad kultury. Obecnie jest on w dyspozycji dyrektora departamentu kadr MON, ale trudno zakładać, że będzie kontynuował karierę w mundurze. Na stanowisku w Strasburgu zastąpił go gen. Piotr Błazeusz.
Polacy wypadają ze stanowisk w NATO
To niejedyne niepowodzenia związane z obecnością Polaków w strukturach międzynarodowych. W ostatnich miesiącach w konkursach na stanowiska tzw. zastępców technicznych sekretarza generalnego sojuszu północnoatlantyckiego (jest ich ośmiu) startowali polski ambasador przy NATO Tomasz Szatkowski oraz Adam Bugajski, szef departamentu polityki bezpieczeństwa w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Obaj byli na tzw. krótkiej liście kandydatów bliskich wyboru, ale obaj przepadli. Szatkowski z racji tego, że nie miał poparcia rządu Donalda Tuska, a premier publicznie zarzucił mu nieprawidłowe obchodzenie się z dokumentami niejawnymi. Sprawa będzie miała finał w sądzie, ponieważ odwołany do Polski ambasador przygotowuje pozew o ochronę dóbr osobistych.
Czytaj więcej
Gdyby Rosja Władimira Putina napadła dziś na Polskę, to przystąpilibyśmy do wojny nie tylko bez większości uzbrojenia, którego zakup zadeklarowano,...
Te przykłady pokazują, że mimo radykalnego zwiększenia budżetu Polski na obronność i wzrostu znaczenia naszego kraju ze względu na to, że jesteśmy hubem logistycznym w pomocy dla Ukrainy, nie potrafimy tego przełożyć na mocniejszą pozycję Polaków w strukturach sojuszniczych. Być może to się zmieni po tym, gdy 1 października na stanowisku sekretarza generalnego Norwega Jensa Stoltenberga zastąpi Holender Mark Rutte. Nieoficjalnie wiadomo, że staraliśmy się o stanowisko zastępcy sekretarza generalnego, które obecnie piastuje Rumun Mircea Dan Geoană.