Pierwsze minuty rozmowy przynoszą jasne postawienie sprawy. Prowadząca pyta, czy określenie „kontrowersyjny” jest w ogóle adekwatne wobec przedstawionego planu. Rusłan Szoszyn odpowiada bez wahania: – Użyłbym słowa skandaliczny. Dodaje, że dokument powstawał w kręgu ludzi zajmujących się Bliskim Wschodem, co samo w sobie budzi pytania o zrozumienie realiów wschodnioeuropejskich.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1370

Szoszyn wyjaśnia, że propozycje sugerowane Ukrainie de facto oznaczałyby – akceptację rosyjskich podbojów, akceptację uznania tych podbojów na arenie międzynarodowej, powrót rosyjskiego języka na Dniepr, powrót rosyjskich mediów . Jak podkreśla, Ukraińcy po trzech latach pełnoskalowej wojny nie zgodzą się na rozwiązania oznaczające faktyczną kapitulację.

Dziennikarz ostrzega, że tak daleko idące ustępstwa mogłyby doprowadzić do masowych protestów. – To się by skończyło Majdanem, rewolucją w Ukrainie — mówi, podkreślając, że rząd Zełenskiego nie przetrwałby politycznie takiego scenariusza.

Czytaj więcej

Trump pisze o możliwym postępie w rozmowach Rosji z Ukrainą. Kreml: Nic nie wiemy

Czy Zachód daje się rozgrywać?

W dalszej części rozmowy Szoszyn wskazuje, że przedstawiony plan wpisuje się w rosyjską narrację. – Jesteśmy rozgrywani przez Rosję — ocenia ostro. Według niego umieszczanie w jednym pakiecie kwestii wojny w Ukrainie, przyszłości NATO i bezpieczeństwa Polski jest strategicznym błędem, który tylko wzmacnia pozycję Kremla.

Ekspert zwraca uwagę, że zamiast dyskutować o realnych krokach prowadzących do rozejmu, Zachód daje się wciągnąć w rozważania o architekturze bezpieczeństwa w Europie. – Dzisiaj nawet o tym nikt nie rozmawia, ale rozmawiamy już o jakichś rzeczach dotyczących naszego bezpieczeństwa — zauważa, wskazując na brak prac nad misją rozjemczą.

Czytaj więcej

Co dalej z planem pokojowym Donalda Trumpa? Wspólny komunikat USA i Ukrainy

Putinowska narracja i zagrożenia dla NATO

Ekspert podkreśla również, że poddanie się planowi mogłoby otworzyć drogę do dalszych żądań Rosji. – Kolejne żądania będą wycofanie sił NATO z naszych terytoriów — przypomina, nawiązując do rosyjskich postulatów z 2021 roku.

Według Szoszyna omawianie przyszłości wschodniej flanki NATO w dialogu „USA–Rosja” jest naruszeniem suwerenności państw regionu. – Jakim prawem Rosjanie z Amerykanami mieliby ustalać przyszłość suwerennych, niepodległych państw? — pyta retorycznie.

Wskazuje także, że prawdziwym problemem pozostaje podejście Putina do istnienia Ukrainy. – Putin nie widzi przyszłości Ukrainy bez Rosji — podkreśla, a każda taktyka negocjacyjna czy przeciąganie rozmów służy jedynie wzmocnieniu Kremla i osłabieniu Kijowa.

W rozmowie pojawia się również dramatyczny wątek ludzkich kosztów wojny. Szoszyn zauważa, że długotrwały konflikt prowadzi do depopulacji. – Jeżeli ta wojna jeszcze potrwa parę lat… to kto będzie odbudowywał Ukrainę? — pyta, wskazując, że miliony uchodźców mogą już nie wrócić.