Reklama

Donald Trump grozi kolejnemu państwu. „Zanim będzie za późno”. Jest odpowiedź

Prezydent USA Donald Trump zwiększył presję na władze w Hawanie i zapowiedział, że pieniądze i ropa z Wenezueli nie trafią już na Kubę. Prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel Bermúdez oświadczył, że jego kraj jest od 66 lat atakowany przez Stany Zjednoczone, a Kubańczycy są gotowi do obrony swego państwa.

Publikacja: 11.01.2026 19:39

Prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel Bermúdez odniósł się do słów prezydenta USA Donalda Trumpa

Prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel Bermúdez odniósł się do słów prezydenta USA Donalda Trumpa

Foto: REUTERS/Kevin Lamarque, PAP/EPA/YAMIL LAGE

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie działania Stany Zjednoczone podjęły w ostatnim czasie wobec Wenezueli?
  • Dokąd mają trafiać środki ze sprzedaży wenezuelskiej ropy?
  • Jakie kroki wobec Kuby zapowiedział Donald Trump?
  • Jak kubańskie władze zareagowały na rosnącą amerykańską presję?

Do tej pory Wenezuela była największym dostawcą ropy naftowej na Kubę, jednak z przytaczanych przez agencję Reutera danych dotyczących transportu morskiego wynika, że odkąd przed tygodniem siły zbrojne USA pojmały prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro, w związku ze ścisłą amerykańską blokadą naftową wokół Wenezueli z wenezuelskich portów nie wypłynęła w kierunku Kuby żadna dostawa.

Po obaleniu Maduro obowiązki prezydenta Wenezueli pełni dotychczasowa wiceprezydent Delcy Rodríguez, która stara się o dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi i chce złożyć wizytę w Białym Domu. Władze w Caracas i Waszyngtonie realizują umowę w sprawie wenezuelskiej ropy, w ramach której to Amerykanie mają sprzedawać surowiec z Wenezueli na światowych rynkach. Pozyskane w ten sposób pieniądze mają być wydawane z korzyścią dla Wenezueli i USA.

Czytaj więcej

Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości

Prezydent Stanów Zjednoczonych podpisał rozporządzenie stanowiące, że dochód z wenezuelskiej ropy będzie przechowywany przez USA, a środki te nie mogą być przedmiotem roszczeń innych państw czy podmiotów. Pierwsza część umowy dotyczy 50 mln baryłek wenezuelskiej ropy o wartości 2 mld dol. Środki zostaną zdeponowane na rachunkach kontrolowanych przez Departament Skarbu USA.

Reklama
Reklama

Donald Trump radzi Kubie zawrzeć układ

W niedzielę Donald Trump w należącym do siebie serwisie społecznościowym Truth odniósł się do wenezuelskiej ropy oraz Kuby. „Przez wiele lat Kuba żyła dzięki ogromnym ilościom ropy i pieniędzy z Wenezueli. W zamian Kuba zapewniała »usługi bezpieczeństwa« dwóm ostatnim wenezuelskim dyktatorom. Ale koniec z tym!” – napisał.

„Większość tych Kubańczyków zginęła w ubiegłym tygodniu w ataku USA, a Wenezuela nie potrzebuje już ochrony przed zbirami i szantażystami, którzy przez tak wiele lat trzymali ją jako zakładnika” – dodał Trump, stwierdzając, że teraz Wenezuela jest i będzie chroniona przez Stany Zjednoczone i „zdecydowanie najsilniejsze siły zbrojne na świecie”. „Nie będzie już żadnej ropy ani pieniędzy wysyłanych na Kubę – zero!” – oświadczył. Amerykański prezydent „zdecydowanie zasugerował” władzom w Hawanie zawarcie porozumienia „zanim będzie za późno”, ale nie podał żadnych szczegółów dotyczących układu, jaki ma na myśli.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump i sekretarz stanu USA Marco Rubio

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump i sekretarz stanu USA Marco Rubio

Foto: REUTERS/Kevin Lamarque

W niedzielę Trump w mediach społecznościowych skomentował też wpis jednego z użytkowników Truth Social, który stwierdził, że sekretarz stanu USA Marco Rubio, były senator z Florydy, syn kubańskich emigrantów „będzie prezydentem Kuby”. „Dla mnie brzmi to świetnie” – napisał prezydent.

Administracja Trumpa nie przedstawiła dotąd swych sprecyzowanych planów dotyczących Kuby. Wcześniej Donald Trump ocenił, że interwencja wojskowa na wyspie jest niepotrzebna, ponieważ kraj stoi na krawędzi upadku. Z kolei Marco Rubio sugerował w ubiegłym tygodniu, że przywódcy Kuby powinni się martwić. Stwierdził, że Kuba jest w poważnych tarapatach i że gdyby zasiadał w kubańskim rządzie, to byłby zaniepokojony.

Władze Kuby reagują na słowa Donalda Trumpa

W niedzielę na słowa Donalda Trumpa dotyczące ropy z Wenezueli zareagowały kubańskie władze. „Ci, którzy zamieniają wszystko w interes, nawet ludzkie życie, nie mają moralnego prawa, by krytykować cokolwiek na Kubie” – napisał w serwisie X prezydent kraju Miguel Díaz-Canel Bermúdez. Dodał, że „histeryczne ataki” na Kubę wynikają z gniewu, że kraj ten wybrał własny „model polityczny”. Jednocześnie kubański prezydent ocenił, że kłopoty gospodarcze na Kubie to nie efekt kubańskiej rewolucji, lecz wieloletnich sankcji nałożonych przez Stany Zjednoczone.

Reklama
Reklama
Eksport wenezuelskiej ropy

Eksport wenezuelskiej ropy

Foto: PAP/Reuters

„Kuba to wolny, niezależny i suwerenny naród. Nikt nam nie mówi, jak mamy postępować. Kuba nie atakuje, jest atakowana przez Stany Zjednoczone od 66 lat i nie grozi, lecz przygotowuje się, gotowa bronić ojczyzny do ostatniej kropli krwi” – oświadczył Miguel Díaz-Canel Bermúdez.

Z kolei minister spraw zagranicznych Kuby Bruno Rodríguez Parrilla napisał w serwisie X, że Kuba ma prawo importować paliwa od dowolnego dostawcy chcącego je eksportować. Zaprzeczył też, jakoby Kuba otrzymywała finansowe lub materiałowe wynagrodzenie w zamian za usługi bezpieczeństwa świadczone innym państwom.

Czytaj więcej

Trump gotowy na naftowy biznes w Wenezueli. Ile ropy czeka na amerykańskie koncerny?

W amerykańskim ataku na Wenezuelę zginęło 32 członków kubańskich sił zbrojnych i służb wywiadowczych. Według Hawany, byli oni odpowiedzialni za „bezpieczeństwo i obronę”. Szczegóły ich pobytu w Wenezueli nie zostały ujawnione.

Polityka
Wielka Brytania rozważa wysłanie wojska na Grenlandię? Minister mówi o normalnych rozmowach
Polityka
Rozwód braterskich monarchii. Nie będzie nowego państwa - Arabii Południowej
Polityka
Sędzia blokuje decyzję administracji Trumpa. Dotyczyła stanów rządzonych przez Demokratów
Polityka
Izrael chce zrezygnować z pomocy finansowej USA. W trosce o wizerunek
Polityka
„Dezorientujące” komunikaty Donalda Trumpa wobec Grenlandii. Petteri Orpo: To jego „strategia negocjacyjna”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama