Reklama

Prezydent Kolumbii obawia się interwencji wojskowej USA. Przypomina o Panamie

Gustavo Petro, prezydent Kolumbii w rozmowie z BBC stwierdził, że istnieje „realna groźba” podjęcia przez USA działań militarnych przeciwko Kolumbii.

Publikacja: 09.01.2026 10:10

Gustavo Petro, prezydent Kolumbii

Gustavo Petro, prezydent Kolumbii

Foto: REUTERS

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie są zarzuty prezydenta Kolumbii wobec polityki prowadzonej przez USA?
  • Jaką strategię realizuje Gustavo Petro w walce z kartelami narkotykowymi?
  • Czego dotyczą zarzuty Petro dotyczące działania służb imigracyjnych USA?

Donald Trump zapowiedział we wpisie w Truth Social, że w najbliższej przyszłości zamierza spotkać się z prezydentem Kolumbii. W środę wieczorem doszło do rozmowy telefonicznej między Trumpem a Petro (prezydent Kolumbii miał zadzwonić do prezydenta USA w momencie, gdy ten udzielał wywiadu dziennikowi „New York Times”). Trump po rozmowie napisał, że Petro zadzwonił, by „wyjaśnić sytuację z narkotykami i inne różnice zdań” między USA a Kolumbią. „Doceniam jego telefon i ton (rozmowy), oczekuję na spotkanie z nim w najbliższej przyszłości” – dodał Trump, który poinformował, że przyjmie Petro w Białym Domu. 

Gustavo Petro: Służby imigracyjne w USA zaczynają zabijać obywateli tego kraju

Wcześniej Petro krytykował presję, jaką USA wywierały od września na Wenezuelę. Interwencję militarną, którą USA przeprowadziły w nocy z 2 na 3 stycznia w Wenezueli Petro uznał za „nielegalną”. Z kolei Trump po operacji w Wenezueli, w czasie której amerykańscy komandosi pojmali przywódcę Wenezueli Nicolása Maduro w rozmowie z dziennikarzami stwierdził, iż „operacja Kolumbia” brzmi dla niego dobrze, a wcześniej oskarżał Petro, że ten nie powstrzymuje produkcji kokainy w swoim kraju i przekonywał, że Stany Zjednoczone wiedzą, gdzie znajdują się trzy duże obiekty, w których wytwarzany jest ten narkotyk. Trump mówił też dosadnie, że Petro powinien „uważać na swój tyłek”. 

Czytaj więcej

Doktryna Monroe: jak USA zdominowały zachodnią półkulę
Reklama
Reklama

W rozmowie z BBC Petro zarzucił USA, że kraj ten traktuje inne państwa jako część amerykańskiego „imperium”. W ocenie prezydenta Kolumbii USA narażają się na to, że zamiast dominować w świecie staną się „izolowane od świata”. 

O rozmowie z Trumpem prezydent Kolumbii mówił, że trwała około godziny i że przez większą jej część to on mówił. Petro miał poruszyć temat przemytu narkotyków z Kolumbii oraz tego, jak Bogota postrzega sytuację w Wenezueli i „to, co dzieje się wokół Ameryki Łacińskiej i co dotyczy USA”.

Imperium nie buduje się w izolacji od świata

Gustavo Petro, prezydent Kolumbii

Prezydent Kolumbii stwierdził też, że funkcjonariusze służb imigracyjnych USA (ICE) zachowują się jak „nazistowskie brygady”. Od momentu, gdy Trump rozpoczął swoją obecną kadencję w Białym Domu, działania służb federalnych wymierzone w nielegalnych imigrantów zostały znacznie zintensyfikowane. Trump zadeklarował, że chce deportować wszystkich nielegalnych imigrantów z USA (to nawet ok. 11 mln osób), a akcje wymierzone w nielegalnych imigrantów często przybierają formę nalotów na miejsca, w których osoby takie przebywają. Od 20 stycznia do 10 grudnia 2025 roku z USA deportowanych miało zostać 605 tys. osób, a dobrowolnie wyjechać miało kolejnych 1,9 mln imigrantów, którzy nie mieli prawa pobytu w Stanach Zjednoczonych. 

Po tym, jak funkcjonariusz ICE w tym tygodniu zastrzelił 37-letnią Renee Nicole Macklin Good w Minneapolis (kobieta należała do patrolu obywatelskiego monitorującego działanie funkcjonariuszy ICE) Petro stwierdził, że służba imigracyjna „doszła do punktu, w którym nie tylko prześladuje Latynosów na ulicach, co jest obrazą mieszkańców Ameryki Łacińskiej, ale też zabija obywateli USA”. 

W tym właśnie kontekście stwierdził, że jeśli taka sytuacja będzie trwać dłużej, wówczas USA, zamiast dominować w świecie i realizować „imperialne marzenie” zostaną odizolowane od świata. – Imperium nie buduje się w izolacji od świata – dodał. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Nie tylko Wenezuela. Komu groził Donald Trump po zatrzymaniu Maduro?

Prezydent Kolumbii o obronie przed atakiem USA: Będziemy polegać na górach i dżunglach, jak zawsze

Petro zarzucił USA, że kraj ten od dekad traktował inne rządy, zwłaszcza w Ameryce Łacińskiej, jak „imperium”, ignorując przepisy prawa. 

W kontekście gróźb Trumpa pod adresem Kolumbii Petro stwierdził, że są one realne. Przypomniał, że na początku XX wieku USA wsparły secesję Panamy, co doprowadziło do utraty części terytorium przez Kolumbię. Na pytanie o to, jak Kolumbia będzie się bronić w przypadku ataku Petro odparł, że wolałby rozwiązać spory za pomocą dialogu. Dodał jednak, że historia Kolumbii pokazuje, jak kraj ten mierzył się z przeważającym liczebnie wrogiem. Jak dodał, nie chodzi o frontalną konfrontację z wrogiem za pomocą broni, której Kolumbia nie ma. – Nie mamy nawet obrony przeciwlotniczej – dodał. – Zamiast tego polegamy na masach, naszych górach, naszych dżunglach, jak zawsze robiliśmy – wyjaśnił sugerując, że Kolumbia mogłaby toczyć przeciwko siłom USA wojnę partyzancką. 

Kanał Panamski

Kanał Panamski

Foto: PAP

Petro zapewnił, że nie wspiera w żaden sposób produkcji kokainy w kraju. – Od 20 lat walczę z kartelami narkotykowymi, kosztem tego, że moja rodzina musiała udać się na wygnanie – podkreślił. Krytycy zarzucają jednak prezydentowi Kolumbii, że ten stosuje zbyt łagodną politykę wobec karteli narkotykowych próbując podejmować z nimi dialog – w efekcie produkcja kokainy w Kolumbii wzrosła do rekordowych poziomów. 

Petro twierdzi jednak, że jego podejście jest dwutorowe – zakłada negocjacje z kartelami, a jednocześnie rozwijanie ofensywy wojskowej przeciwko tym, którzy odmawiają współpracy. Jak dodał negocjacje z kartelami prowadzone są w południowej Kolumbii, gdzie doszło do największego spadku powierzchni upraw koki i gdzie najbardziej spadła liczba zabójstw. Petro podkreślił też, że dialog z kartelami ma na celu „deeskalację przemocy”. 

Polityka
Donald Trump dla „New York Timesa”: Ogranicza mnie tylko moja własna moralność
Polityka
USA zaoferują 100 tys. dolarów dla każdego Grenlandczyka za porzucenie Danii?
Polityka
Trump wycofał USA z agencji ONZ. Guterres: Ale musi płacić składki
Polityka
Kirył Dmitriew spotkał się z doradcami Trumpa w Paryżu. Dzień po szczycie koalicji chętnych
Polityka
Bunt w Partii Republikańskiej? Pięciu senatorów zagłosowało za ograniczeniem uprawnień Trumpa
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama