Reklama

Seria incydentów nad Bałtykiem. Dowództwo Operacyjne ujawnia szczegóły

„W ostatnim okresie polskie pary dyżurne F-16 i MiG-29 wielokrotnie przechwytywały rosyjskie samoloty nad Bałtykiem, operujące bez planów lotu i z wyłączonymi transponderami” - poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.

Publikacja: 30.11.2025 19:09

Jeden z rosyjskich samolotów przechwyconych nad Bałtykiem

Jeden z rosyjskich samolotów przechwyconych nad Bałtykiem

Foto: X.com/@DowOperSZ

W komunikacie dodano, że takie działania rosyjskich samolotów „stwarzały zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu lotniczego”. 

Dowództwo Operacyjne poinformowało, że zgodnie z procedurami NATO „polscy piloci sprawnie przeprowadzili identyfikację wizualną i eskortę obcych statków powietrznych poza rejon odpowiedzialności”. Podkreślono, że nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.

Wyjaśniono również, że zintegrowany system obrony powietrznej RP „działa w trybie 24/7” i „skutecznie wzmacnia odstraszanie i realnie chroni polską przestrzeń powietrzną”.

Czytaj więcej

Incydent nad Bałtykiem. Rosyjski śmigłowiec naruszył polską przestrzeń powietrzną
Reklama
Reklama

Chodzi o system stałych, całodobowych dyżurów, funkcjonujący w pełnej integracji z systemem obrony powietrznej NATO.

„Siły Powietrzne nieprzerwanie strzegą polskiego nieba, utrzymując zdolność natychmiastowej reakcji na każde zagrożenie” – podsumowano we wpisie na platformie X.

Wiele podobnych incydentów nad Bałtykiem

Pod koniec października Dowództwo Operacyjne informowało o podobnym incydencie nad Bałtykiem, gdy para dyżurna polskich samolotów MiG-29 przechwyciła samolot rozpoznawczy Federacji Rosyjskiej Ił-20 wykonujący lot nad Morzem Bałtyckim. Zaznaczono wówczas, że podobne incydenty zdarzają się często, nawet kilka razy w tygodniu. Wówczas rosyjski samolot również poruszał się bez planu lotu i z wyłączonym transponderem, stanowiąc potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu w regionie.

Za każdym razem chodziło o rosyjski samolot rozpoznawczy, poruszający się nad wodami międzynarodowymi z pogwałceniem ogólnie obowiązujących w lotnictwie zasad – tj. bez włączonego transpondera, pozwalającego na identyfikację danego samolotu w powietrzu, a także bez złożonego planu lotu, czyli dostarczanego organom kontroli ruchu lotniczego dokumentu z danymi nt. trasy czy terminu zaplanowanego lotu.

„To już trzecia taka sytuacja w tym tygodniu, potwierdzająca narastającą aktywność rosyjskiego lotnictwa w rejonie Bałtyku” – zaznaczono wtedy.

Na czym polega „przechwycenie samolotu”?

Przechwytywanie obcego samolotu nad wodami międzynarodowymi polega przede wszystkim na jego identyfikacji, za pomocą systemów optoelektronicznych i kontaktu wzrokowego, ewentualnym nawiązaniu z nim łączności i eskortowaniu poza obszar odpowiedzialności polskiego lotnictwa.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Jan M. Jackowski: Antoni Patek jest symbolem polskiej przedsiębiorczości i patriotyzmu
Kraj
Komunikat UW w sprawie przypadków wirusa HAV
Kraj
„Rzecz w tym”: Polska 2050 na krawędzi. Wojna frakcji i możliwy powrót Hołowni
Kraj
„Najder połączył ludzi, a nie ich podzielił”. Zbigniew Gluza o „Wywrotowcu”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama