Reklama
Rozwiń
Reklama

Krzysztof Kopeć: Czy Polska wykorzystuje potencjał krajowego sektora farmaceutycznego?

Choć sektor farmaceutyczny jest istotnym elementem polskiej gospodarki, jego znaczenie wykracza poza działalność gospodarczą, bo bezpośrednio warunkuje stan zdrowia Polaków. Zmniejsza też zależność Polski od zagranicznych dostawców budując suwerenność i strategiczną odporność kraju. Próby zwiększania nakładów na drogie zagraniczne leki kosztem krajowych producentów to działania na szkodę polskich pacjentów i naszej gospodarki.

Publikacja: 30.11.2025 16:54

Branża farmaceutyczna na całym świecie jest jednym z istotnych sektorów gospodarki odgrywającym kluczową rolę nie tylko w ochronie zdrowia, ale także w rozwoju ekonomicznym i kształtowaniu globalnych trendów

innowacyjnych. A jak to wygląda w Polsce? Produkcja leków w naszym kraju rośnie – od 2019 r. wzrosła o 45 proc., czyli średnio prawie 8 proc. rok do roku. Długoterminowy wkład sektora do PKB jest względnie stały, co świadczy o tempie wzrostu branży porównywalnym do dynamiki całej gospodarki. Jednak krajowy przemysł farmaceutyczny to wciąż niewykorzystany potencjał. Przy odpowiednim wsparciu udział jego produkcji w wartości polskiego rynku leków mógłby być większy.

Krajowy przemysł farmaceutyczny a suwerenność lekowa

W obecnej sytuacji geopolitycznej – kiedy wszystkie państwa zabiegają o samowystarczalność w strategicznych sektorach, a polski rząd stara się polonizować łańcuchy dostaw strategicznych gałęzi przemysłu – rozwój produkcji leków w Polsce nabiera nowego znaczenia.

Dziś krajowa produkcja to zaledwie 24 proc. wartości naszego rynku, który pod względem wielkości jest piątym w UE. Tymczasem np. w Irlandii krajowa produkcja to 2200 proc. wartości tamtejszego rynku, na Słowenii 1200 proc., a na Węgrzech 150 proc..

Udział ilościowy leków krajowych producentów w polskim rynku zwiększa się nieznacznie i wynosi 29 proc.. Ale jeśli weźmiemy pod uwagę tylko leki refundowane, to krajowi producenci dostarczają ich 50 proc., co stanowi jednak zaledwie 33 proc. wartości refundacji. Niestety, wartość refundacji zmniejsza się z 35,3 proc. w 2021 r. do ok. 33 proc. w 2025 r., co jest efektem stałej presji na obniżki cen leków refundowanych. Według danych z 2024 r., ceny leków generycznych w Polsce są o około 35 proc. niższe od średniej europejskiej. Tymczasem rentowność branży przekłada się na aktywność inwestycyjną.

Reklama
Reklama

Warto też dodać, że w latach 2003-2024 nastąpił ponad 6-krotny nominalny wzrost wartości importu wyrobów farmaceutycznych.

Dlatego właśnie w interesie Polski jest wdrażanie programów zachęcających zarówno firmy polskie, jak i zagraniczne do zwiększania produkcji leków w naszym kraju.

Zważywszy, że co roku około 12 mld zł NFZ wydaje na zagraniczne leki, najwięksi beneficjenci tych środków w ramach offsetu mogliby część sprzedawanych u nas farmaceutyków produkować w Polsce, np. kontraktowo w działających na terenie naszego kraju zakładach.

Krajowe firmy farmaceutyczne powinny natomiast korzystać z rozwojowych programów wsparcia, zwłaszcza w zakresie produkcji tzw. leków krytycznych.

Czytaj więcej

Grzegorz Rychwalski: Niebezpieczne majstrowanie przy kodeksie postępowania cywilnego

Dostawcy leków krytycznych

Jeśli firma wytwarza produkt z polskiej listy leków krytycznych, powinna mieć zapewniony zbyt i rentowność tej produkcji. Dziś wiele z tych leków sprowadzanych jest z Azji, co w sytuacji kryzysowej grozi ich brakami. I choć są one tańsze niż produkty krajowe, cena, jaką przyszłoby zapłacić za zerwane łańcuchy dostaw, zwłaszcza w sytuacji kryzysu, byłaby ogromna.

Reklama
Reklama

Tymczasem łańcuchy mogą zerwać np. napięcia polityczne, zakazy eksportu w kraju dostawcy, zakłócenia logistyczne, klęski żywiołowe. Dominujący dostawca może wywierać też presję polityczną grożąc lub wprowadzając ograniczenia eksportowe. W razie epidemii lub zwiększonego zapotrzebowania na farmaceutyki bez krajowej lub zdywersyfikowanej zdolności do szybkiego działania w tym zakresie państwo staje się całkowicie zależne od innych podmiotów i będzie musiało zapłacić za leki każdą żądaną cenę. Ich braki prowadzą bowiem do opóźnień w leczeniu, zgonów, utraty produktywności. Destabilizują państwo i podważają zaufanie publiczne do rządu.

Brak suwerenności lekowej to też słabość, która może być wykorzystana do ataków hybrydowych paraliżujących system ochrony zdrowia. Ogranicza również możliwość prowadzenia działań zbrojnych w efekcie braku medycznego zabezpieczenia armii.

Krajowe leki a stabilność systemu refundacji

Systemy ochrony zdrowia na całym świecie, aby sfinansować pojawiające się nowe terapie, szukają oszczędności generowanych poprzez konkurencję na rynku leków. Po utracie monopolu leku pojawienie się pierwszego konkurenta wiąże się z obligatoryjną obniżką ceny o 25 proc.. Konkurencja odgrywa więc fundamentalną rolę dla racjonalizacji wydatków publicznych na leki, a jej beneficjentami są zarówno pacjenci, jak i systemy ubezpieczeń oraz płatnicy odpowiedzialni za budżet przeznaczony na refundację. Krajowi producenci leków istotnie wpływają na zwiększanie konkurencyjności na wykazie refundacyjnym.

Firmy zrzeszone w Polskim Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego (PZPPF) od 2020 r. wprowadziły konkurencyjne produkty wobec 31 molekuł znajdujących się na wykazie leków refundowanych.

Wprowadzenie konkurujących ceną leków na listy apteczne przyniosło płatnikowi publicznemu oszczędności w wysokości ponad 1 mld zł w ostatnich 5 latach (I 2020 - IV 2025), a na listy szpitalne ponad 2,8 mld zł. To przełożyło się też na większą dostępność tych terapii. Dla przykładu, w wyniku pojawienia się konkurencji dla leków przeciwzakrzepowych od 2023 r. do sierpnia 2025 r. o 300 proc. więcej chorych otrzymuje leczenie w wyniku spadku cen.

Wpływ krajowej produkcji leków na gospodarkę

Raport „Makroekonomiczny wpływ sektora farmaceutycznego na polską gospodarkę” przygotowany przez Instytut Innowacji i Odpowiedzialnego Rozwoju INNOWO – THINK to DO TANK wskazuje na znaczący wkład tego przemysłu w naszą gospodarkę. W 2023 r. łączny wpływ wyniósł prawie 26 mld zł, co przekłada się na 0,75 proc. PKB kraju. W postaci podatków i składek branża odprowadziła do budżetu państwa w 2023 r. 5 mld zł.

Reklama
Reklama

Sektor farmaceutyczny w Polsce stanowi wysoce produktywną część gospodarki. Choć odpowiada za jedynie 1,0 proc. zatrudnienia ogółem w polskim przetwórstwie, w przeliczeniu na jedną pracującą osobę w 2023 r. wytwarzał ponad 368 tys. zł wartości dodanej brutto, co stanowiło około 180 proc. przeciętnej wartości tego wskaźnika dla przetwórstwa przemysłowego.

Liczba zatrudnionych w krajowym przemyśle farmaceutycznym zwiększa się. W latach 2015-2024 wzrosła o 17 proc. W 2024 r. branża zatrudniała prawie 27 tys. osób, a łączny wpływ sektora na zatrudnienie w polskiej gospodarce wynosi prawie 84 tysiące etatów. Warto też podkreślić, że branża jest w czołówce działów polskiego przemysłu pod względem poziomu płac. Według danych GUS, w 2024 r. przeciętne miesięczne wynagrodzenie wynosiło 10,4 tys. zł brutto, co odpowiadało 127 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w przetwórstwie przemysłowym.

Podnoszenie poziomu innowacyjności naszej gospodarki

Sektor farmaceutyczny jest jedną z najbardziej innowacyjnych branż polskiej gospodarki.

W latach 2020-2022 odsetek przedsiębiorstw aktywnych innowacyjnie wyniósł 72,2 proc. i był najwyższy wśród wszystkich działów PKD. Również udział firm, które ukończyły prace nad innowacjami lub prowadziły je był zdecydowanie wyższy niż w przemyśle ogółem.

Podobnie sektor przodował w prowadzeniu badań i prac badawczo-rozwojowych wewnętrznie oraz zlecanych innym podmiotom, znacznie przewyższając wskaźniki całego przemysłu. Stanowi on ważny element budowy ekosystemu innowacji w Polsce, który zakłada, że zamienią się one w realną korzyść – w terapię dostępną w Polsce. Nakłady sektora na badania i rozwój w stosunku do całkowitych wydatków na innowacje wyniosły 80,8 proc., co stanowi wartość dużo wyższą niż średnia dla przemysłu.

Reklama
Reklama

Na przestrzeni ostatnich dwóch dekad nastąpił dynamiczny rozwój eksportu produktów farmaceutycznych z Polski. Jeszcze w 2003 r. wielkość deficytu handlowego w obrocie produktami przemysłu farmaceutycznego w relacji do wartości ich importu wynosiła aż 91 proc., w ubiegłym roku zmalała znacząco do 51 proc. Najważniejszymi partnerami handlowym Polski w obszarze obrotu produktami przemysłu farmaceutycznego są Niemcy, Węgry, Włochy, Czechy i Francja.

Krzysztof Kopeć


Prawnik i ekonomista, EMBA, ekspert prawa w obszarze zdrowia- produkcji i refundacji leków, prawa i postępowania administracyjnego, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego - Krajowych Producentów Leków, wiceprezydent Konfederacji LEWIATAN, członek zarządu Medicines for Europe.

Branża farmaceutyczna na całym świecie jest jednym z istotnych sektorów gospodarki odgrywającym kluczową rolę nie tylko w ochronie zdrowia, ale także w rozwoju ekonomicznym i kształtowaniu globalnych trendów

innowacyjnych. A jak to wygląda w Polsce? Produkcja leków w naszym kraju rośnie – od 2019 r. wzrosła o 45 proc., czyli średnio prawie 8 proc. rok do roku. Długoterminowy wkład sektora do PKB jest względnie stały, co świadczy o tempie wzrostu branży porównywalnym do dynamiki całej gospodarki. Jednak krajowy przemysł farmaceutyczny to wciąż niewykorzystany potencjał. Przy odpowiednim wsparciu udział jego produkcji w wartości polskiego rynku leków mógłby być większy.

Pozostało jeszcze 91% artykułu
/
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Reklama
Leki i terapie
Co naprawdę działa w ADHD? Największy dotąd przegląd terapii daje jasny obraz
Materiał Promocyjny
Startupy poszukiwane — dołącz do Platform startowych w Polsce Wschodniej i zyskaj nowe możliwości!
Leki i terapie
Apteki coraz droższe i coraz dalej od pacjenta
Leki i terapie
Więcej możliwości leczenia dla kobiet z chorobami nowotworowymi
Leki i terapie
„Historyczna” lista refundacyjna. 50 nowych terapii dla pacjentów
Leki i terapie
Popularny lek na otyłość a ryzyko incydentów sercowo-naczyniowych
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama