Trójka sędziów Izby Karnej SN: Tomasz Artymiuk (przewodniczący), Jarosław Matras (sprawozdawca) i Barbara Skoczkowska, uwzględniła zażalenie na postanowienie innego sędziego tej izby (Igora Zgolińskiego) i uchyliła jego decyzję. Powód? „Nienależyta obsada sądu". Chodziło o wydanie decyzji przez sędziego Zglińskiego - rekomendowanego przez obecną Krajową Radę Sądownictwa. W uzasadnieniu trójka sędziów SN powołała się na uchwałę trzech izb SN z 23 stycznia 2020 r.

SN przypomina, że w uchwale stwierdzono, że: „nienależyta obsada sądu albo sprzeczność składu z przepisami prawa zachodzi także, gdy w składzie sądu bierze udział osoba powołana na urząd sędziego SN na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej na nowych zasadach".

Czytaj więcej

Czy to już rozłam w Izbie Dyscyplinarnej SN?

– Uchwała ta z chwilą jej podjęcia uzyskała moc zasady prawnej i wiąże każdy skład SN, dopóty nie nastąpi odstąpienie od niej. Do dnia wydania orzeczenia tryb taki nie został wdrożony, a zatem nie odstąpiono od zasady – argumentuje SN.  I dodaje, że jest nią związany nie tylko z uwagi na zapis ustawy o SN, ale również dlatego, że akceptuje argumentację prawną w niej przedstawioną, dostrzegając, że nie zmienił się stan prawny, na tle którego ją podjęto.

Sędziowie zastrzegają też, że są świadomi, iż 20 kwietnia 2020 r. TK stwierdził, że uchwała SN z 23 stycznia 2020 r. jest niezgodna z: przepisami: konstytucji, traktatu o Unii Europejskiej oraz konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. SN przytacza jednak argumenty ze zdania odrębnego sędziego Leona Kieresa, który twierdzi m.in., że nie ma żadnej podstawy konstytucyjnej do uznania, iż TK może pełnić funkcję nadzoru nad działalnością orzeczniczą (w tym uchwałodawczą) SN. W dalszej części uzasadnienia mowa też o wyborze trójki sędziów TK na miejsca już wcześniej zajęte, o uchylonych uchwałach Sejmu ws, wyboru trójki sędziów do TK i nocnych ślubowaniach sędziów w Kancelarii Prezydenta.

– Sąd Najwyższy nie może akceptować takiego orzeczenia, które zapadło jako następstwo stanu naruszenia Konstytucji RP, albowiem gdyby takie orzeczenie było uznane za obowiązujące, to SN akceptowałby istnienie deliktu konstytucyjnego oraz skuteczność orzeczenia, które zmierzało do ochrony stanu wywołanego takim deliktem – można to byłoby określić jako ochrona „paserstwa konstytucyjnego".

Sygnatura akt: I KZ 29/21