Reklama

Leszek Kieliszewski: Przekonują mnie argumenty prezydenta za zawetowaniem ustawy kryptowalutowej

Uprawnienia KNF w zakresie blokowania klientom rachunków kryptowalutowych sprowadzają obywatela do Józefa K. z powieści Kafki, który w zderzeniu z machiną biurokratyczną pozostaje bezradny. Rozumiejąc potrzebę zapewnienia bezpieczeństwa obrotu podzielam pogląd pana prezydenta, że skuteczne prawo do obrony obywatela było mocno niedoważone – mówi Leszek Kieliszewski, adwokat i partner zarządzający kancelarii Legality.

Publikacja: 13.02.2026 15:25

Leszek Kieliszewski: Przekonują mnie argumenty prezydenta za zawetowaniem ustawy kryptowalutowej

Foto: Mehmet Ali Ozcan/Anadolu Agency/PAP/AbacaAnadolu Agency Dostawca: PAP/Abaca

Mamy weto prezydenta do drugiej ustawy o rynku kryptoaktywów. „Złe prawo przegłosowane nawet sto razy ciągle pozostaje złym prawem” – uzasadnił Karol Nawrocki. To rzeczywiście była zła ustawa, powielająca błędy pierwszej?

Trudno polemizować ze stwierdzeniem, że złe prawo uchwalone nawet sto razy ciągle pozostaje złym prawem. Trudno też zarzucić panu prezydentowi, że podane przez niego argumenty, dla których zawetował, mają charakter polityczny. Zwracając ustawę do Sejmu prezydent wskazał na zbyt wysokie koszty nadzoru, nadmierne uprawnienia Komisji Nadzoru Finansowego w zakresie blokowania domen internetowych czy iluzoryczne prawa obywateli, których rachunki kryptoaktywów decyzją przewodniczącego KNF mogą zostać zablokowane.

Jednocześnie prezydent odrzucił postulaty zgłaszane przez przedstawicieli branży krypto, aby nadzór powierzyć innemu niż KNF podmiotowi. Prezydent trafnie wskazuje, że KNF ma już przygotowaną infrastrukturę i jest najlepiej predestynowany do sprawowania nadzoru nad rynkiem krypto. Wątek ten wiąże się z argumentacją, że powierzenie nadzoru istniejącemu organowi jest tańsze niż tworzenie nowego, a skoro tak jest, to opłaty dla podmiotów nadzorowanych powinny być niższe od zakładanych w ustawie. Trudno odmówić logiki takiemu rozumowaniu.

Zawetowana ustawa faktycznie powielała błędy pierwszej. Uprawnienia KNF w zakresie blokowania domen oraz rachunków klientów mają służyć zapewnieniu bezpieczeństwa obrotu, jednak ich obecna konstrukcja sprowadza obywatela do Józefa K. z powieści Kafki, który w zderzeniu z machiną biurokratyczną pozostaje bezradny. Rozumiejąc potrzebę zapewnienia bezpieczeństwa obrotu podzielam pogląd pana prezydenta, że skuteczne prawo do obrony obywatela było mocno niedoważone.

Czytaj więcej

Prezydent ponownie zawetował ustawę o rynku kryptowalut. „Nie podpiszę złego prawa”

Prezydent stwierdził, że Polska powinna przyciągać innowacje, a nie je wypychać. Czy te regulacje rzeczywiście by wypchnęły innowacje i innowacyjne inwestycje? Przecież pokutuje opinia, że i tak mówimy o szarej strefie, że bitcoinami np. rozliczają się przestępcy. To krzywdzący stereotyp?

Prawdą jest, że niekiedy bitcoinami rozliczają się przestępcy, ale przestępcy rozliczają się również gotówką, której obrotu nikt zakazać póki co nie zamierza. Kryptowaluty faktycznie zapewniają duży poziom anonimowości, jednak wprowadzenie podmiotów regulowanych ten poziom znacząco zmniejsza. Większość użytkowników kryptoaktywów traktuje je jednak nie w kategoriach środka płatności, a przedmiotu inwestycji, czy nawet spekulacji.

Reklama
Reklama

Faktem jest, że branża podmiotów infrastruktury rynku kryptowalut – a więc giełd, kantorów, podmiotów przechowujących kryptoaktywa w Polsce nie istnieje, co zawdzięczamy konserwatywnemu podejściu KNF, której polityka była jednoznacznie negatywna wobec branży kryptoaktywów. Podmioty, które powstały 10 lat temu wraz z początkowym rozwojem rynku, zostały wyrugowane z Polski. Dziś rynek kryptowalut jest zdecydowanie bardziej dojrzały i raczej brak jest przestrzeni na innowacyjną działalność małych podmiotów.

Prezydent w uzasadnieniu do weta jasno wskazuje, że jest przeciwnikiem gold-platingu, czyli ozłacania regulacji Unii Europejskiej, dodawania wymogów zamiast prostej implementacji standardu minimum. Zdaniem pana prezydenta dodatkowe wymogi regulacyjne zmniejszają konkurencyjność Polski jako kraju, w którym podmioty infrastruktury krypto chciałyby inwestować. Jest to twierdzenie po części prawdziwe – faktycznie jednym z czynników decydujących o wyborze kraju uzyskania licencji jest lokalne prawodawstwo, ale są też inne czynniki, jak wysokość podatków, łatwość pozyskania wysoko wykwalifikowanych specjalistów, czy czas trwania postępowań administracyjnych. Argument prezydenta nie jest więc pozbawiony racji.

Czyli przekonują pana merytoryczne argumenty prezydenta i nie uważa pan weta za polityczny gest i chęć zyskania sympatii np. wyborców Konfederacji, którzy dokręcenie śruby na rynku kryptowalut traktują jak zamach na wolność?

Czytając uzasadnienie odmowy podpisania ustawy nie dopatrzyłem się żadnego argumentu natury politycznej. Weto prezydenta i podniesione w nim aspekty mają charakter merytoryczny. Nie znam natomiast rachowań politycznych pana prezydenta, nie wiem nawet, czy takowe istnieją. Może być tak, że wzrost sympatii czy to ze strony Konfederacji, czy innych środowisk może być efektem ubocznym, albo efektem prowadzonej równolegle narracji kierowanej do tych środowisk, przy abstrahowaniu od merytorycznych przesłanek uzasadnienia weta.

Jaka jest wartość polskiego rynku kryptoaktywów? On jest w ogóle policzalny?

Ostatnie badania rynku kryptowalut w Polsce przeprowadzone pod kierownictwem dr Katarzyny Niewińskiej wykazały, że 12 proc. dorosłych Polaków posiada kryptowaluty. Wartość rynku szacuje się na około 2 mld zł. Ponieważ nie istnieje nadzór nad rynkiem kryptowalut, transakcje przeprowadzane są przez podmioty zagraniczne, do podanych danych należy podchodzić z pewną rezerwą. Nie ulega jednak wątpliwości, że skala jest duża.

Czytaj więcej

Łatwiej kryptoaktywo śledzić i zamrażać, niż odzyskać skradziony rower

W ubiegłym roku krążyły informacje, że np. Sławomir Mentzen posiada 33,7 bitcoinów. To dużo?

Bitcoin obecnie kosztuje około 67 tysięcy dolarów. 33,7 bitcoinów daje więc wartość 2 milionów 250 tysięcy dolarów. Czy to dużo? Jeśli porównamy do budżetu ministerstwa obrony to mało, a jak do średniej krajowej pensji w gospodarce to dużo.

Reklama
Reklama

Regulacje dotyczące kryptowalut nie są polskim wymysłem, mają wdrożyć unijne rozporządzenie MiCA. Do kiedy mamy czas i co się stanie, jeśli tego nie zrobimy? A może w ogóle nie musimy nic robić, bo przecież unijne rozporządzenia, w przeciwieństwie do dyrektyw, obowiązują w każdym kraju członkowskim tak czy inaczej?

Rozporządzenie MiCA bez ustawy krajowej jest w zasadzie niewykonalne. Przykładowo nie można domniemywać, że organem nadzoru jest KNF – to musi jasno wynikać z ustawy, a z rozporządzenia UE nic takiego nie wynika. Krótko mówiąc, ustawa jest niezbędna, aby rozporządzenie MiCA mogło być stosowane.

Czy da się przygotować przepisy, które uwzględnią wymogi prawa UE i jednocześnie wyjdą naprzeciw oczekiwaniom prezydenta? Czy tu wypracowanie kompromisu nie jest możliwe?

Jestem przekonany, że się da. Po pierwszym wecie wskazywałem, że najlepszym rozwiązaniem będzie reengineering – czyli wyrzucenie obecnego projektu do kosza i opracowanie nowej implementacji obejmującej minimalny standard Rozporządzenia UE dla podmiotów rynku krypto, rozsądne uprawnienia dla KNF w zakresie blokowania domen i rachunków klientów, wprowadzenie skutecznych i adekwatnych mechanizmów dających obywatelom realne narzędzia do obrony. Otwarta pozostaje również kwestia przepisów karnych, które w obecnym projekcie zostały sprowadzone do absurdu.

Leszek Kieliszewski jest adwokatem, partnerem zarządzającym kancelarii Legality, ekspertem w zakresie prawa gospodarczego oraz rynków finansowych

Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Prawo drogowe
Sąd: odstawienie prawej nogi to błąd eliminujący kierowcę
Praca, Emerytury i renty
1978,49 zł renty z ZUS od 1 marca. Te choroby uprawniają do świadczenia
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama