Co szczególnie istotne, wyroki te wskazują nie tylko na formalne kryteria wniesienia skutecznej skargi na naruszenie prawa Unii Europejskiej poprzez uchybienie ciążącemu na sądzie zobowiązaniu do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie i wniosku o zasądzenie odszkodowania z tego tytułu. Wyroki te zawierają przede wszystkim jasne wytyczne, pozwalające na zrekonstruowanie standardu rozsądnej długości postępowania w tego rodzaju sprawach.

Koszty bez rekompensaty

Pierwsza połowa tego roku przyniosła bardzo istotne rozstrzygnięcia unijnego sądu, już od dłuższego czasu postulowane i oczekiwane przede wszystkim przez przedsiębiorców. Chodzi o tych, którzy są adresatami decyzji Komisji Europejskiej, ustalającej kary pieniężne za naruszenie zasad konkurencji.

Przedsiębiorcy wnoszący skargi o stwierdzenie nieważności tych decyzji przez lata oczekiwania na wynik postępowań toczących się przed sądami Unii Europejskiej ponoszą straty, które tylko w niewielkiej części pokrywa dokonany następnie przez Komisję Europejską zwrot całości bądź części nienależnie wpłaconej kary.

Koszty nadmiernie długiego oczekiwania na wyrok nie podlegały dotychczas żadnemu, nawet częściowemu wyrównaniu. Przedsiębiorcy, których skargi zostały uwzględnione, odnosili zatem prawdziwie pyrrusowe zwycięstwo – uzyskiwali po wielu latach korzystny wyrok, który jednak nie pozwalał im na odzyskanie nawet części kosztów oczekiwania na sprawiedliwość.

Dobrą podstawą przedstawienia, w jakim kierunku mogą obecnie pójść niezbędne zmiany, jest najświeższe i najbardziej kompleksowe z wydanych rozstrzygnięć – wyrok w sprawie Guardian Europe (sprawa T-673/15).

Cztery lata i siedem miesięcy

W 2007 r. Guardian Europe oraz Guardian Industries ukarane zostały przez Komisję Europejską grzywną w wysokości 148 mln euro za udział w kartelu. 12 lutego 2008 r. spółki wniosły do sądu Unii Europejskiej skargę na tę decyzję, dokumentując popełnione przez Komisję Europejską błędy w wyliczeniu grzywny i żądając obniżenia jej wysokości. Spółki uiściły przy tym bezzwłocznie tę część grzywny, którą uznały za maksymalną jej wysokość naliczoną prawidłowo (tj. kwotę 111 mln euro) oraz ustanowiły gwarancję bankową dla pokrycia pozostałej części należności, na cały okres trwania postępowania. Wyrok oddalający skargę spółek w całości wydany został 27 września 2012 r. (sprawa T-82/08), tj. dopiero po czterech latach i siedmiu miesiącach od dnia wniesienia skargi (!).

Spółki wpłaciły wówczas pozostałą kwotę grzywny wraz z odsetkami, wnosząc jednocześnie odwołanie od wydanego wyroku do Trybunału Sprawiedliwości UE. Trybunał wyrokiem z 12 listopada 2014 r. (sprawa C-580/12 P) uchylił zaskarżone rozstrzygnięcie i ustalił wysokość grzywny na kwotę niższą, wynoszącą nieco ponad 103 mln euro. Komisja Europejska zwróciła wówczas spółkom kwotę stanowiącą różnicę między wysokością grzywny już uiszczonej a kwotą grzywny skorygowanej w wyroku, wraz z odsetkami. Zakończyło to wieloletni spór o wysokość grzywny w sposób zgodny z żądaniem spółek.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

Guardian Europe słusznie uznała jednak, że okres oczekiwania na korektę decyzji był zbyt długi, i wniosła kolejną skargę, tym razem przeciwko Unii Europejskiej.

W skardze zażądała naprawienia szkody poniesionej z powodu przewlekłości postępowania w sprawie T-82/08. Spółka wyliczyła przy tym poniesioną szkodę na łączną kwotę ponad 17 mln euro. W wyliczeniu tym uwzględniła koszty gwarancji bankowej od nieuiszczonej bezzwłocznie kwoty grzywny oraz utracone korzyści, związane z różnicą pomiędzy odsetkami wypłaconymi przez Komisję Europejską od tej części kwoty grzywny, którą Trybunał Sprawiedliwości uznał za nienależną, a z drugiej strony dochodami, jakie spółka mogła osiągnąć dzięki zainwestowaniu tej kwoty we własną działalność w okresie przewlekłości postępowania.

Guardian Europe wniosła też o zasądzenie naprawienia szkody niemajątkowej, polegającej na uszczerbku na jej reputacji.

Standard szybkości procesu

W wyroku z 7 czerwca 2017 r. Sąd Unii Europejskiej zdefiniował proceduralne i materialne ramy postępowania odszkodowawczego. Stwierdził, że naruszenie wynikającego z art. 47 akapit drugi Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej (Karta) obowiązku wydania przez sąd Unii w rozsądnym terminie orzeczenia w sprawach do niego skierowanych, powinno spotkać się z sankcją w postaci skargi o odszkodowanie wniesionej przed ten sąd.

Skarga o odszkodowanie jest przy tym niezależną od przysługującej przedsiębiorcy skargi o stwierdzenie nieważności decyzji Komisji Europejskiej – służy innym celom i jest niezależna od wyników postępowania ze skargi na decyzję. Szkoda wynikająca z przewlekłości postępowania jest tym samym szkodą, o której mowa w art. 340 traktatu o funkcjonowaniu UE, tj. wyrządzoną przez instytucję Unii, którą powinna ona naprawić.

Sąd odnotował, że szczególne znaczenie dla Guardian Europe jako przedsiębiorcy ma zarówno pewność prawa, jak i niezakłócona konkurencja na rynku wewnętrznym.

Oceniając całkowitą długość postępowania w sprawie T-82/08, Sąd odjął od niej etap pisemny i ustny, w których terminy wynikają głównie z czynności stron, i uznał aż trzyipółletni okres między nimi za sprzeczny z tymi wymogami. Sąd wskazał, że wynoszący 15 miesięcy czas na te etapy postępowania jest (o ile nie zaistnieją szczególne okoliczności) odpowiedni i wystarczający do rozpoznania skomplikowanej sprawy dotyczącej stosowania prawa konkurencji.

W konsekwencji, 26 miesięcy, o które sąd przekroczył ten standard w sprawie T-82/08, to okres jego nieuzasadnionej bezczynności.

Szkoda podlegająca naprawieniu

Sąd uznał przy tym za udowodnioną i pozostającą w wystarczająco bezpośrednim związku przyczynowym ze stwierdzonym naruszeniem art. 47 Karty jedynie tę szkodę, którą Guardian Europe poniosła poprzez zapłatę kosztów gwarancji bankowej w okresie między spodziewaną przez spółkę datą ogłoszenia wyroku w sprawie a datą, w której wyrok został ostatecznie ogłoszony.

Spółka otrzymała odszkodowanie w wysokości nieco ponad 650 tys. euro wraz z odsetkami (kwota ta odpowiadała części opłaty za utrzymanie gwarancji wniesionej przez tę spółkę osobiście). Sąd nie uwzględnił żądania o naprawienie szkody z tytułu utraconych korzyści jako niedotyczącej spółki osobiście. Co jednak istotne, nie wykluczył co do zasady możliwości zrekompensowana tego rodzaju szkody w wyniku wniesienia skargi o odszkodowanie.

Sąd nie przyznał również Guardian Europe wnioskowanego zadośćuczynienia za uszczerbek na reputacji – tę część żądań skarżącej uznał za nieudowodnioną. Tymczasem w tegorocznych wyrokach w sprawach Gascogne (T-577/14) oraz Kendrion (T-479/14), Sąd – chociaż poniesienie strat reputacyjnych przez skarżące spółki nie zostało udowodnione – przyznał w zbliżonych okolicznościach, na zasadzie słuszności, od 5 do 6 tys. euro zadośćuczynienia. Oczekiwanie na wynik postępowań, które w tych sprawach trwało niemal sześć lat, wywołało w przekonaniu Sądu niepewność skarżących przekraczającą stan niepewności towarzyszący zazwyczaj prowadzeniu sporu sądowego. Sąd orzekł o przyznaniu zadośćuczynienia, mimo że w obu przywołanych sprawach skargi spółek na decyzje Komisji Europejskiej zostały całkowicie oddalone w obu instancjach (a więc wysokość grzywien nałożonych na skarżące spółki została ostatecznie uznana za prawidłową).

Mały krok, ale w dobrym kierunku

Pomimo zaledwie pięciu wydanych dotychczas wyroków przyznających skarżącym odszkodowanie z tytułu przewlekłości postępowania bądź prawo do wniesienia skargi o jego zasądzenie, jak również mimo ryzyka zmiany zapadłych orzeczeń w wyniku złożonych odwołań do Trybunału Sprawiedliwości, wytyczony tymi orzeczeniami nowy i niezwykle istotny kierunek w orzecznictwie wymaga odnotowania już w tym momencie. Po raz pierwszy zasądzone zostały bowiem odszkodowania z tytułu przewlekłości postępowań przed sądem Unii Europejskiej, potwierdzona została również skuteczność ich dochodzenia w trybie odrębnej skargi.

Potwierdzenie w wydanych wyrokach, iż prawo do dochodzenia odszkodowania z tytułu przewlekłości postępowania jest prawem podstawowym, mającym swoje źródło w art. 47 Karty, daje przy tym podstawy do oczekiwania analogicznych rozstrzygnięć w sprawach dotyczących wszystkich postępowań toczących się przed sądami Unii Europejskiej, nie tylko tych wszczętych w przypadkach dotyczących prawa konkurencji.

Nie wybiegając jednak nadmiernie poza ramy wytyczone przywołanymi wyrokami, należy odnotować, iż już obecnie dają one podstawy do rozważania skargi o odszkodowanie podczas tworzenia katalogu potencjalnie skutecznych roszczeń, których wywiedzenie służyłoby zabezpieczeniu interesów przedsiębiorców w ich długotrwałych bataliach sądowych z instytucjami unijnymi. Okres oczekiwania na rozpoznanie wniesionych odwołań od przywołanych wyroków warto zatem poświęcić na rozważenie metod sprostania postawionym w zapadłych orzeczeniach wymogom dowodowym.

Odszkodowanie zasądzone na rzecz przedsiębiorcy luksemburskiego w sprawie Guardian Europe to około 4 proc. dochodzonych przez niego kwot. Z punktu widzenia interesów finansowych skarżącej nie jest to spektakularny wynik – z systemowego punktu widzenia to jednak kamień milowy w rozwoju orzecznictwa sądów Unii Europejskiej. Godząc obydwie perspektywy postrzegania zapadłych wyroków, nazwijmy je zatem małym, ale istotnym krokiem w oczekiwanym kierunku. Należy mieć nadzieję, że krok ten nie zostanie osłabiony przez oczekiwane wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE, wydane w wyniku złożonych odwołań.

Autorka jest radcą prawnym w K&L Gates