Kto z nas nie musiał wyjść w godzinach pracy z biura czy zakładu, np. na miesiącami oczekiwaną wizytę lekarską czy rozpoczęcie roku szkolnego dziecka? Nie da się bowiem ukryć, że takie wizyty lub uroczystości z reguły odbywają się w godzinach pracy. Jeżeli wyczerpaliśmy już pulę urlopu na żądanie (4 dni w skali roku), to powstaje pytanie, co może w takiej sytuacji zrobić zarówno pracownik, jak i pracodawca, aby interesy i bezpieczeństwo prawne każdej ze stron było zachowane w przypadku konieczności „wyjścia prywatnego" w czasie pracy.

Brak regulacji

Kwestia odpracowania wyjścia prywatnego budzi wiele problemów praktycznych, gdyż nie jest wystarczająco i jednoznacznie uregulowana w kodeksie pracy. Pracownik może zwrócić się do pracodawcy o udzielenie zwolnienia od pracy w celu załatwienia spraw osobistych, jednak dopuszczalna długość takiego zwolnienia nie jest uregulowana przepisami. Tak samo zresztą jak okres, do którego pracownik ma odpracować takie zwolnienie oraz sposób obliczenia liczby godzin pracy przypadających do odpracowania.

W związku z brakiem szczegółowych regulacji prawnych w tym zakresie, pracodawcy mają pewną swobodę w ustalaniu zasad odpracowywania wyjścia prywatnego. Niemniej jednak muszą uważać na kilka kwestii.

To nie nadgodziny

Jedyną regulacją dotyczącą wyjścia prywatnego w kodeksie pracy jest art. 151 § 2

1

, wyraźnie wskazujący, że „nie stanowi pracy w godzinach nadliczbowych odpracowanie zwolnienia od pracy, udzielonego pracownikowi, na jego pisemny wniosek, w celu załatwienia spraw osobistych". Przepis ten został wprowadzony do kodeksu w sierpniu 2013 r. Do tego czasu powszechną praktyką i ryzykiem pracodawcy było zaliczanie odpracowywanego czasu na poczet nadgodzin. Takie sytuacje mogły mieć miejsce w przypadku np. wielogodzinnych wyjść prywatnych czy takich, które obejmują cały dzień pracy. Prawo nie daje żadnych wytycznych, co do długości wyjścia prywatnego, co oznacza, że w danym dniu pracy może trwać ono od kilkunastu minut po cały dzień roboczy.

Najpierw zgłoszenie

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Teraz z darmową dostawą i e‑wydaniem gratis!

ZAMÓW

Choć dyspozycja art. 151 § 2

1

k.p. wydaje się jasna – że odpracowanie wyjścia prywatnego nie stanowi nadgodzin – to jednak pracodawca uchroni się od potraktowania i rozliczenia czasu pracy poświęconego na odpracowanie jako nadgodzin jedynie wtedy, gdy zostaną dochowane określone formalności.

Zdecydowanie taką formalnością jest złożenie przez pracownika wniosku o zgodę na wyjście prywatne na piśmie. Jedynie w przypadku dochowania tej formalności pracodawca może polegać na regulacji art. 151 § 2

1

k.p. wyłączającej z nadgodzin odpracowanie przez podwładnego takiego wyjścia.

Przepisy nie nakazują, aby również zgoda pracodawcy była udzielona w formie pisemnej. Pracodawca może jej więc udzielić także ustnie. Jednak podejmuje wówczas ryzyko, że w przypadku odpracowania przez pracownika wyjścia, czas pracy zostanie uznany za nadgodziny, włącznie z koniecznością zapłaty odszkodowania.

Wskazana forma pisemna

W interesie pracodawcy leży, aby zobowiązać pracowników do składania takich wniosków na piśmie. Odpowiednie wytyczne może zawierać np. regulamin pracy, układ zbiorowy pracy czy wewnętrzna polityka pracodawcy. Gdy w danym zakładzie zatrudnionych jest mniej niż 20 pracowników i nie ma spisanych żadnych wewnętrznych polityk ani wytycznych dla załogi, pracodawca powinien umieścić takie instrukcje w informacji pisemnej dla pracowników, o której mówi art. 29 § 3 in finem k.p. jako uszczegółowienie instrukcji dotyczącej „potwierdzania przez pracowników przybycia i obecności w pracy oraz usprawiedliwiana nieobecności w pracy".

W tym kontekście najprostszą metodą dla pracodawcy byłoby stworzenie odpowiedniego wzoru wniosku. Innym wariantem jest też uzupełnienie o opcję wyjścia prywatnego wniosku urlopowego, na którym pracownik w odpowiedniej rubryce odznaczałby charakter nieobecności w pracy. W takiej sytuacji dział kadr i płac nie będzie miał wątpliwości, czy czas odpracowania przez podwładnego wyjścia w celach prywatnych należy zaliczyć do nadgodzin, czy nie. Co więcej, rekomendowane jest, aby na takim wniosku o wyjście prywatne zawarta była również deklaracja, co do terminu jego odpracowania.

Wniosek dotyczący wyjścia prywatnego pracownik musi złożyć przed jego rozpoczęciem. Z kolei pracodawca może, ale nie musi, wyrazić zgodę na to wyjście. Jeśli odmówi, opuszczenie przez pracownika stanowiska pracy może zostać uznane za nieusprawiedliwione i samowolne oddalenie się z miejsca pracy ze wszystkimi możliwymi konsekwencjami.

Termin odpracowania

Z drugiej strony przepisy pozostawiają pełną dowolność co do formy, w której strony powinny ustalić termin na odpracowanie wyjścia prywatnego. Może to nastąpić również w formie ustnej lub nawet mailowej. Rekomendowane jest, aby takie ustalenia pomiędzy pracownikiem a pracodawcą były odpowiednio udokumentowane (chociażby w formie mailowej). Dzięki temu dział kadr i płac będzie wiedział, jak rozliczyć taką nieobecność i jej ewentualne odpracowanie.

Należy jednak zauważyć, że prawo nie nakłada obowiązku odpracowania wyjścia prywatnego. Pracodawca może potraktować taką nieobecność jak np. urlop bezpłatny albo dodatkowy płatny urlop. Warunkiem jest jednak, aby te same zasady obowiązywały wszystkich pracowników. W przeciwnej sytuacji możemy mieć do czynienia z nierównym traktowaniem pracowników.

Jeśli w firmie obowiązuje zasada odpracowywania wyjść prywatnych, pracodawca zgadzając się na odpracowanie przez podwładnego wyjścia prywatnego musi pamiętać o pewnych ograniczeniach. Przede wszystkim obowiązek odrobienia wyjścia z pracy w celach osobistych nie może naruszać dobowych ani tygodniowych minimalnych norm odpoczynku (11 godzin w ciągu doby i 35 w tygodniu). Co do zasady, nie może ono również ingerować w system pięciodniowego tygodnia pracy lub minimalnej liczby dni wolnych od pracy.

Przepisy nie narzucają terminu, w którym pracownik powinien odpracować wyjście prywatne. Zatem każdorazowo będzie to zależeć od pracodawcy i wewnętrznych ustaleń. Zazwyczaj pracodawcy określają, że powinno to nastąpić w tym samym okresie rozliczeniowym lub w danym miesiącu.

Z zachowaniem limitów

Liczba godzin możliwych do odpracowania wyjść prywatnych determinowana jest zarówno przez prawo pracownika do dobowego oraz tygodniowego odpoczynku, jak również zależy od systemu czasu pracy, do którego przynależy dany zatrudniony.

Różnice w odpracowaniu można zilustrować na przykładzie osoby zatrudnionej w podstawowym oraz równoważnym systemie czasu pracy. Liczba godzin do odpracowania nie jest bowiem uniwersalna dla każdego systemu. W systemie równoważnym, w sytuacji świadczenia pracy do 12 godzin, opcja odrobienia wyjścia prywatnego jest bardziej restrykcyjna.

Przykład

Pracownik zatrudniony w podstawowym systemie czasu pracy może maksymalnie odpracować 5 godzin, czyli łącznie może świadczyć pracę przez 13 godzin. Większa liczba godzin pracy spowodowałaby naruszenie jego prawa do 11-godzinnego odpoczynku.

Przykład

W dniu, w którym podwładny świadczy pracę w wymiarze 12 godzin, dopuszczalne jest odpracowanie tylko 1 godziny wyjścia prywatnego bez naruszenia odpoczynku dobowego. Dlatego jedynie odpracowanie wyjścia prywatnego po zrealizowaniu pełnej normy dobowej albo tygodniowej, ale z zachowaniem prawa pracownika do odpoczynku, nie będzie traktowane jako praca w nadgodzinach (jeżeli nie złoży on pisemnego wniosku, o którym mowa wyżej).

Nie można też odpracować kilkugodzinnego wyjścia prywatnego z pracy w sobotę. Oznaczałoby to bowiem, że podwładny musiałby pracować sześć dni w tygodniu, co jest sprzeczne z zasadą pięciodniowego tygodnia pracy. Gdyby jednak pracownik wziął cały dzień wolny jako dzień dodatkowy (czyli faktycznie w danym tygodniu pracy pracował cztery dni robocze), to oznacza, że mógłby takie całodniowe wyjście odpracować w sobotę. Nie zmieniłoby to bowiem wymiaru jego tygodniowego czasu pracy.

Co z wynagrodzeniem

Jedną z kluczowych kwestii dla każdego zatrudnionego jest prawo do wynagrodzenia, które w kontekście wyjścia prywatnego ulega pewnym modyfikacjom. Również w tym zakresie przepisy k.p. nie przychodzą z pomocą pracodawcom, gdyż nie rozstrzygają wątpliwości dotyczących wpływu wyjść prywatnych na wynagrodzenie.

W tym zakresie pomocna może być jedna z podstawowych zasad k.p., wnikająca z art. 80. Zgodnie z nią wynagrodzenie przysługuje za pracę wykonaną, zaś za czas jej niewykonywania pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia tylko wówczas, gdy przepisy prawa pracy tak stanowią. Oznacza to, że nie we wszystkich przypadkach za czas wyjścia podwładnego w godzinach pracy w sprawach prywatnych pracodawca wypłaci wynagrodzenie. Ma obowiązek udzielić pracownikowi czasu wolnego od pracy za wynagrodzeniem, bez obowiązku jego odpracowywania, tylko w przypadkach szczegółowo wymienionych w przepisach prawa – np. konieczności stawienia się na wezwanie do sądu, prokuratury, policji czy urzędu. Nie można go mylić z wyjściem w celach osobistych, które nie znajdują się w żadnym katalogu wskazanym przez prawo, w tym w rozporządzeniu ministra pracy i polityki socjalnej z 15 maja 1996 r. w sprawie sposobu usprawiedliwienia nieobecności w pracy oraz udzielenia pracownikom zwolnienia od pracy.

Oznacza to, że wyjściem prywatnym z pracy wymagającym zgody pracodawcy i ewentualnie odpracowania jest np. wyjście do lekarza. Natomiast wyjście z pracy np. honorowego krwiodawcy w celu oddania krwi to usprawiedliwiona nieobecność w pracy, za którą należy się wynagrodzenie bez konieczności jej odpracowywania.

Kłopot z rozliczeniem

Kwestia rozliczania wyjść prywatnych jest najmniej kłopotliwa dla pracodawców, którzy wynagradzają pracowników według stawki godzinowej. Pensja stanowi wówczas iloczyn liczby przepracowanych godzin i stawki określonej w treści przepisów płacowych albo wiążącej strony umowy. Zgodnie z tą zasadą, za miesiąc, w którym pracownik skorzystał z wyjścia prywatnego, otrzyma on wynagrodzenie proporcjonalnie pomniejszone. Z kolei za miesiąc, w którym to wyjście odpracował, uzyska odpowiednio podwyższoną pensję.

Więcej wysiłku ze strony pracodawcy wymaga odpowiednie naliczanie wynagrodzenia w przypadku wyjść prywatnych osób opłacanych stałą stawką miesięczną. W takiej sytuacji pracownik nie otrzyma wynagrodzenia za czas wyjścia w godzinach pracy. Powinno ono zostać wypłacone łącznie z wynagrodzeniem za miesiąc, w którym wolne zostało odpracowane.

Nawet w porze nocnej

Wydaje się, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby pracownik odpracował brakujący czas pracy w porze nocnej. Jednak za taką pracę będzie mu przysługiwał dodatek. Cytowany art. 151 § 2

1

k.p. nie wyłącza bowiem – odmiennie niż w przypadku nadgodzin – obowiązywania przepisów dotyczących dodatku za pracę w porze nocnej. Jeżeli przez to odpracowanie nie zostaną naruszone przysługujące pracownikowi normy dobowego oraz tygodniowego odpoczynku, nie ma znaczenia, kiedy odpracuje on czas wolny.

Zdaniem autorki

Karolina Stawicka, adwokat, kieruje praktyką prawa pracy w kancelarii Bird & Bird

Biorąc pod uwagę szczątkowy charakter regulacji prawnych dotyczących wyjść prywatnych oraz dość dużą elastyczność pracodawcy w przyjęciu konkretnego modelu w swoim zakładzie, rekomendowane jest, aby pracodawcy przyjęli stałe i transparentne rozwiązania w tym zakresie, np. poprzez włącznie ich do wewnętrznych regulaminów. Jedynie wtedy zarówno pracownicy, jak i działy kadrowo-płacowe będą miały jasność, jak w danym zakładzie należy traktować takie wyjścia i jakie są ich konsekwencje dla organizacji i czasu pracy oraz wpływ na wynagrodzenie osoby korzystającej z takich wyjść.

Za wcześnie na wersję on-line

Regulacja kodeksowa dotycząca formy pisemnej wniosku o zgodę na wyjście prywatne nie odpowiada wyzwaniom świata współczesnego i trendowi cyfryzacji wszelkich dokumentów, w tym płacowo-kadrowych. Posiłkując się przepisami kodeksu cywilnego należy uznać, że o zachowaniu formy pisemnej decydować będzie umieszczenie własnoręcznego podpisu pracownika pod wnioskiem albo opatrzenie go bezpiecznym podpisem elektronicznym, weryfikowanym przy pomocy ważnego kwalifikowanego certyfikatu. Zasadniczo pracownicy nie dysponują bezpiecznym podpisem elektronicznym, więc pracodawcy pozostaje przyjmowanie takich wniosków podpisanych w oryginale przez podwładnego.