Czy poznamy nazwiska inwigilowanych Pegasusem? UODO: sprawa nie jest taka prosta

Sugerowałabym regulację ustawową dotyczącą zasad ujawniania informacji o osobach podsłuchiwanych Pegasusem. To przecięłoby wątpliwości, gdzie przebiega granica między interesem publicznym i ochroną prywatnością – mówi dr hab. Agnieszka Grzelak.

Publikacja: 05.03.2024 14:05

Agnieszka Grzelak, zastępczyni prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, była gościem magazynu Rzecz o Prawie. Na pytanie o możliwość i podstawy prawne upublicznienia informacji o tym, wobec kogo zastosowano Pegasusa, ekspertka przyznała, że „sprawa nie jest taka prosta”.

Czy ujawniać listę osób podsłuchiwanych Pegasusem

– W zestawieniu mogą być politycy, a więc osoby publiczne, ale także te zupełnie prywatne, które znalazły się na liście niejako przypadkowo, bo były interlokutorami tych pierwszych. Mogą tam się też znaleźć nazwiska osób, wobec których jest prowadzone postępowanie karne. Mogą tam być dane z postępowań objętych ochroną informacji niejawnych. Nie da się zatem tak zerojedynkowo powiedzieć, czy wszystkie nazwiska mogą być tak po prostu ujawnione – wyjaśniała Grzelak. Jak dodała, na aprobatę zasługuje zapowiedź ministra sprawiedliwości, który zamierza w pierwszej kolejności podzielić się informacją o podsłuchach z osobami najbardziej zainteresowanymi, czyli inwigilowanymi. – Te osoby są dysponentami swojej prywatności, swoich danych osobowych – podkreśliła Grzelak.

Czytaj więcej

Jak posprzątać po Pegasusie. Prawnicy: potrzebny niezależny organ

Czytaj więcej

Śledztwo w sprawie zakupu Pegasusa zostało wszczęte na nowo

Drugim gościem programu był Leszek Kieliszewski, adwokat z kancelarii Legality, specjalista w dziedzinie rynków finansowych. Tematem rozmowy był skierowany właśnie do konsultacji projekt ustawy o kryptoaktywach.

Jest projekt ustawy o kryptowalutach

– Ta ustawa była od wielu lat wyczekiwana przez branżę kryptowalut. Polski ustawodawca nie spieszył się, dlatego teraz można powiedzieć gorzkie: nareszcie – stwierdził gość. Jak jednak dodał, na tym kończą się pozytywy, bo projekt bardziej przypomina suplement do unijnego rozporządzenia, jest niechlujny pod względem legislacyjnym i opracowały go osoby nie mające wielkiego pojęcia o rynku kryptoaktywów. – Przede wszystkim jednak ta ustawa jest sprzeczna z konstytucją, zakazującą pozbawiania obywateli ich własności – zaznaczył mec. Kieliszewski.

Sądy i trybunały
Łukasz Piebiak wraca do sądu. Afera hejterska nadal nierozliczona
Zawody prawnicze
Korneluk uchyla polecenie Święczkowskiego ws. owoców zatrutego drzewa
Konsumenci
UOKiK ukarał dwie znane polskie firmy odzieżowe. "Wełna jedynie na etykiecie"
Zdrowie
Mec. Daniłowicz: Zły stan zdrowia myśliwych nie jest przyczyną wypadków na polowaniach
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Sądy i trybunały
Rośnie lawina skarg kasacyjnych do Naczelnego Sądu Administracyjnego