Firma może odliczyć całą stratę z poprzednich lat, aż do 5 mln zł. Taki przepis znajdziemy w ustawach o PIT i o CIT. Ale ten, kto go zastosuje, popełni błąd, który może drogo kosztować.

– Przepis obowiązuje od 1 stycznia 2019 r., ale pełnego odliczenia nie można zastosować jeszcze do rozliczania zeznań za zeszły rok. Tej informacji nie znajdziemy jednak ani w ustawie o PIT, ani o CIT, ale w nowelizacji, która wprowadziła korzystniejsze zasady rozliczenia straty – tłumaczy Marcin Sobieszek, doradca podatkowy, partner w ATA Finance.

Szukaj w ustawie o uproszczeniach

Ta nowelizacja to ustawa z 9 listopada 2018 r. o uproszczeniach dla przedsiębiorców. Na samym jej końcu, w przepisach przejściowych, faktycznie jest napisane: nowe zasady stosujemy dopiero do rozliczania strat powstałych od 1 stycznia 2019 r.

Czytaj także:

Nowe przepisy młotem na podatnika

Problemy ze skarbówką za skorzystanie z nowej ulgi

– Oznacza to, że całą stratę (do 5 mln zł) będziemy mogli odliczyć dopiero za rok, czyli w 2021 r. Wtedy będziemy składali zeznanie za 2020 r. i jeśli wykażemy w nim dochód, możemy go pomniejszyć o stratę z 2019 r. – tłumaczy Marcin Sobieszek.

Potwierdza to Ministerstwo Finansów w opublikowanej w Systemie Informacji Podatkowej broszurze dotyczącej rocznych rozliczeń. Czytamy w niej: „Dopiero w rozliczeniu rocznym składanym za 2020 r. podatnik, który wykazał stratę w 2019 r., będzie mógł ją rozliczyć jednorazowo, według nowych zasad".

Autopromocja
FIRMA.RP.PL

Sprawdzona, pogłębiona i kompleksowa wiedza dla MŚP

CZYTAJ WIĘCEJ

– Przedsiębiorcy, którzy kierują się przede wszystkim zapisami ustaw podatkowych, mogą być tym niemile zaskoczeni – mówi Dominik Niewadzi, doradca podatkowy, starszy konsultant w ALTO. – Mało kto spodziewa się, że podejmując decyzję o rozliczeniu straty, musi zaglądać jeszcze do innych przepisów, na dodatek z 2018 r.

Czym może się skończyć taka niewiedza? Przypomnijmy, że odliczając stratę, zmniejszamy dochód i dzięki temu płacimy niższy podatek (albo w ogóle).

– Przedsiębiorca, który już w zeznaniu za 2019 r. rozliczy całą stratę, będzie miał zaległość podatkową, którą ma odprowadzić razem z odsetkami za zwłokę. Ryzykuje też karą z kodeksu karnego skarbowego – tłumaczy Dominik Niewadzi.

Na razie odliczamy połowę

Jak więc rozliczyć straty z poprzednich lat, np. 2018 r.? Na starych, dla zdecydowanej większości firm gorszych zasadach. Przez pięć lat, w jednym roku nie więcej niż połowę. Można przyjąć dowolne proporcje, np. 25, 35 i 40 proc.

W jednym roku wolno też wykazać straty z kilku lat. Oczywiście wpisana do deklaracji rocznej kwota nie może przekroczyć obliczonego wcześniej dochodu.

Przykład:

Spółka X w zeznaniu za 2018 r. wykazała stratę w wysokości 800 tys. zł. Dochód za 2019 r. może obniżyć maksymalnie o jej połowę, tj. 400 tys. zł. Drugą część straty może wykorzystać w następnych latach.

Ilu przedsiębiorców może dotknąć opisany problem? Ze statystyk Ministerstwa Finansów dotyczących CIT wynika, że w 2018 r. stratę miało ponad 167 tys. firm (średnio 258 tys. zł). W 2017 r. było ich 153 tys. W statystykach dotyczących PIT nie jest podana liczba przedsiębiorców wykazujących straty, ale z innych danych wynika, że w 2018 r. mogło ich być ponad 400 tys.

Przypomnijmy, że strata może pomniejszać dochody tylko z tego samego źródła. Na przykład osoba płacąca PIT nie pomniejszy dochodów z najmu rozliczanego poza działalnością gospodarczą o stratę z firmy. O tej zasadzie powinny też pamiętać spółki z o.o. i akcyjne. Od 1 stycznia 2018 r. muszą rozdzielać przychody (oraz związane z nimi koszty) na podstawowe i kapitałowe.

– To dodatkowo komplikuje rozliczenie – mówi Dominik Niewadzi.

Marcin Sobieszek przypomina, że straty zawsze można było odliczać już przy wyliczaniu zaliczek na PIT/CIT. Z cytowanej broszury Ministerstwa Finansów wynika jednak, że stratę rozliczamy dopiero w zeznaniu rocznym.

– Mam nadzieję, że to tylko skrót myślowy i nie oznacza zmiany stanowiska skarbówki w sprawie zaliczek – podkreśla ekspert.

OPINIA

Marcin Borkowski, radca prawny i doradca podatkowy w kancelarii Borkowski i Wspólnicy

Jednorazowe odliczenie straty do 5 mln zł to korzystne dla przedsiębiorców rozwiązanie. Szkoda tylko, że ustawodawca nie zdecydował się od razu dać firmom tej możliwości. Uznał, że nowe reguły nie dotyczą starych strat, zgodnie z zasadą niedziałania prawa wstecz. W prawie podatkowym przyjęło się jednak, że uprawnione jest odstąpienie od tej zasady, gdy ma to na celu poszerzenie uprawnień lub ograniczenie obowiązków podatników. I takie wyjątki się zdarzają, np. przywrócenie prawa do rozliczania amortyzacji majątku nabytego w spadku bądź darowiźnie. Taki wyjątek można było też zastosować w sprawie strat. Nie zrobiono tego i przedsiębiorcy, którzy kierują się brzmieniem ustaw o PIT/CIT, nie znając przepisów przejściowych z innej ustawy, mogą łatwo wpaść w pułapkę fiskusa.