[b]Tak postanowił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi w wyroku z 10 września 2008 r., I SA/Łd 306/08[/b]

[srodtytul] Jaki jest problem[/srodtytul]

W piśmie skierowanym do dyrektora samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej K.O. zwrócił się z prośbą o wydanie kserokopii historii choroby oraz wszelkiej dokumentacji medycznej dotyczącej zmarłego brata – Cz.O. Dyrektor odmówił.

Powołując się na art. 26 ust. 1 i 2 ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta, podkreślił, że po śmierci pacjenta prawo wglądu w dokumentację medyczną posiada osoba upoważniona przez pacjenta za życia lub legitymująca się pełnomocnictwem upoważniającym do zapoznania się z dokumentacją medyczną. W innych przypadkach dokumentacja udostępniana jest tylko na żądanie właściwych organów. K.O. wniósł bezpośrednio do WSA skargę na czynność dyrektora zakładu opieki zdrowotnej.

[srodtytul]Skąd to rozstrzygnięcie[/srodtytul]

WSA orzekł jednak, że skarga podlega odrzuceniu.

Sąd przypomniał, że zgodnie z art. 26 ust. 1 i 2 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=565D39AD9D02F6D414AD6ADE1345D8C6?id=306116]ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta[/link] podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych udostępnia dokumentację medyczną pacjentowi lub jego przedstawicielowi ustawowemu bądź osobie upoważnionej przez pacjenta. Po śmierci pacjenta prawo wglądu w dokumentację medyczną ma osoba upoważniona przez pacjenta za życia.

W orzecznictwie sądowoadministracyjnym ugruntowany został pogląd, że zarówno udostępnienie dokumentacji medycznej przez zakład opieki zdrowotnej, jak i odmowa udostępnienia tej dokumentacji są czynnościami z zakresu administracji publicznej. Sprawa nie jest zatem załatwiana w drodze decyzji administracyjnej, gdyż takiej prawnej formy załatwienia sprawy ustawa nie przewiduje. Jest to więc sprawa, do której załatwienia nie mają zastosowania przepisy [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=6156053E54E5B92F6759B0DE7F4EDDD8?id=133093]kodeksu postępowania administracyjnego[/link].

W przypadku zatem skargi na taką czynność ustawodawca przewidział szczególny tryb postępowania, którego wyczerpanie decyduje o dopuszczalności skargi do sądu administracyjnego. Tryb ten uregulowany został w art. 52 § 3 i art. 53 § 3 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=D8B9E39439C56A66A90B69ABA1F1D418?id=166935]prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi[/link].

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

Zgodnie z tym przepisem, jeżeli ustawa nie przewiduje środków zaskarżenia w sprawie będącej przedmiotem skargi, skargę na akty lub czynności można wnieść po uprzednim wezwaniu na piśmie właściwego organu do usunięcia naruszenia prawa – w terminie 14 dni od dnia, w którym skarżący dowiedział się lub mógł się dowiedzieć o wydaniu aktu lub podjęciu innej czynności.

[wyimek]Wyczerpanie toku postępowania pozwala wnieść skargę[/wyimek]

Z unormowania tego jednoznacznie wynika, że warunkiem wniesienia skargi do sądu jest uprzednie wezwanie organu do usunięcia naruszenia prawa spowodowanego zaskarżoną czynnością. Brak podjęcia takiego działania przez skarżącego czyni wniesienie skargi do sądu administracyjnego niedopuszczalnym.

W niniejszej sprawie brak jest dowodów na to, że skarżący przed wniesieniem skargi złożył wezwanie do usunięcia naruszenia prawa, a zatem przyjąć należało, że nie wyczerpał trybu środków zaskarżenia.