Inicjatorem apelu w tej sprawie jest marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki. Podpisy pod dokumentem złożyli prezydent Torunia Michał Zaleski, rektor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika prof. Andrzej Sokala, biskup toruński Wiesław Śmigiel i biskup senior diecezji toruńskiej Andrzej Suski oraz reprezentujący Książnicę prof. Janusz Tandecki i dyrektor Danetta Ryszkowska-Mirowska.

„Apelujemy do posłanek i posłów (…) o odstąpienie od inicjatywy pozbawienia Książnicy Kopernikańskiej w Toruniu znajdującego się w jej kolekcji bezcennego rękopisu. Bezcennego dla Torunia i Regionu, będącego nierozerwalną częścią duchowego i materialnego dziedzictwa narodowego Polski” – czytamy w deklaracji, która została przekazana m.in. marszałek Sejmu Elżbiecie Witek i szefowi resortu kultury prof. Piotrowi Glińskiemu.

– To dzieło przetrwało burze wojen szwedzkich i późniejszych światowych. Pozostanie w Toruniu, to oczywiste, ponieważ to torunianki i torunianie pozyskali je dla swoich kulturowych zasobów. A co najważniejsze, udostępniają je badaczom i prezentują na wystawach. Deklaruję, że zachowamy to dzieło przez kolejne setki lat – zapowiedział na konferencji prasowej prezydent Torunia Michał Zaleski.

Czytaj więcej

Kontrowersyjny prezent dla Orbána od Polaków. Są protesty

Z kolei prof. Andrzej Sokala odwołał się do słów Iuliusa Paulusa, rzymskiego jurysty żyjącego w II wieku, który do cesarza Hadriana powiedział : „Non omne quod licet, honestum est” (nie wszystko, co jest dozwolone, jest uczciwe). – Kieruję te słowa do polskiego parlamentu – podkreślił rektor UMK.

Przypomnijmy, że do Sejmu został wniesiony projekt ustawy podpisany przez 51 posłów PiS o przekazaniu Węgrom manuskryptu z XV wieku. Książnica Kopernikańska w ramach rekompensaty miałaby dostać z budżetu 25 mln zł. Ma to być dar wdzięczności dla Węgrów, którzy rok temu przekazali na Wawel zbroję młodego Zygmunta II Augusta.

Centrum Informacyjne Rządu twierdzi, że prowadzone są na ten temat rozmowy pod kierunkiem szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Czytaj więcej

Marek Kozubal: Nie oddawajmy manuskryptu

Projekt ustawy został skierowany do komisji kultury.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Kodeks, który znajduje się w Toruniu od XVI w., zaliczany jest do najcenniejszych dzieł renesansu

– W najbliższych dniach zdecydujemy, kiedy będzie procedowany – powiedział „Rz” Piotr Babinetz (PiS), przewodniczący komisji. Dodał, że Węgrzy zabiegali o ten manuskrypt. – Ta sprawa była ustalana na szczeblu premierów Polski i Węgier jako konsekwencje przekazania Polsce zbroi Zygmunta Augusta. To nie jest moja inicjatywa ani tym bardziej chęć szkodzenia Toruniowi – zapewnia poseł. – Nie dziwię się, że są kontrowersje, bo to rzeczywiście bardzo cenny zabytek światowego dziedzictwa narodowego, ale jednak związany z historią Węgier. Patrzymy z perspektywy wielkich zniszczeń, jakie zostały dokonane na ziemiach Polski przez szereg wojen, ale Węgrzy też ponieśli ze względu na najazdy tureckie wielkie straty, chociażby jeśli chodzi o bibliotekę królewską Macieja Korwina, i oni chcieliby widzieć ten kodeks u siebie – dodaje.

Deklarację można poprzeć na stronie internetowej kodekskorwina.pl.