fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lokaty i inwestycje

Wyniki ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych

Fotorzepa, Szymon Łaszewski Szymon Łaszewski
Wyniki osiągnięte w ciągu ostatnich trzech i czterech kwartałów mogą zachęcać do ryzykownych inwestycji w akcje. Ale trzyletnie stopy zwrotu nadal są słabe
[b][link=http://www.rp.pl/galeria/181776,1,555254.html]Zobacz wyniki funduszy zrównoważonych[/link][/b]
Na jakie inwestycje postawić? Ryzykowne, za to dające szansę na wyższy zarobek, czy też bezpieczniejsze, zapewniające zysk niższy, ale stabilny? Na takie pytanie specjaliści mają zazwyczaj jedną odpowiedź.
[b][link=http://www.rp.pl/galeria/181776,2,555254.html]Zobacz wyniki funduszy dynamicznych[/link][/b]
Jeśli inwestujesz z myślą, że pieniądze będziesz wycofywać za kilkanaście lat, przeznacz część oszczędności na zakup akcji notowanych na giełdzie albo funduszy lokujących w akcje. O tym, że jest to dobra strategia, można się przekonać choćby na podstawie analizy wyników ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych.
[b][link=http://www.rp.pl/galeria/181776,3,555254.html]Zobacz wyniki funduszy akcji[/link][/b]
Spójrzmy na stopy zwrotu funduszu akcji PZU Życie. W ciągu ostatnich czterech kwartałów wartość jego jednostki wzrosła o 9,17 proc. Wynik trzyletni, liczony od 1 października 2007 r. do 30 września 2010 r., jest natomiast ujemny. Mimo to stopa zwrotu za pięć lat wynosi 17,42 proc., a za siedem lat – 64,74 proc.
[b][link=http://www.rp.pl/galeria/181776,4,555254.html]Zobacz wyniki funduszy międzynarodowych[/link][/b]
O dobrych długoterminowych efektach inwestowania na giełdzie jeszcze lepiej świadczą zmiany WIG; w ciągu siedmiu lat wskaźnik ten wzrósł o 121,48 proc., a od początku tej dekady o 138,32 proc.
[b][link=http://www.rp.pl/galeria/181776,5,555254.html]Zobacz wyniki funduszy gwarantowanych[/link][/b]
Bardzo słabe wyniki funduszy akcyjnych (straty wahają się od 9,11 do 41,33 proc.), dynamicznych (straty od 5,09 do 26,28 proc.), a częściowo także mieszanych w ciągu ostatnich trzech lat nie powinny dziwić. W październiku 2007 r. na giełdzie trwała hossa. Kursy akcji były bardzo wysokie, a to przełożyło się na wysokie wyceny jednostek funduszy kapitałowych. Ci, którzy trzymają dotąd kupione wtedy akcje, ponieśli największe straty. Systematyczne inwestycje, np. lokowanie w funduszach miesięcznych składek, dały lepsze efekty, bo cena zakupu jednostki została uśredniona (nie wszystkie pieniądze zostały wpłacone wtedy, gdy wartość jednostki była bardzo wysoka).
[b][link=http://www.rp.pl/galeria/181776,6,555254.html]Zobacz wyniki funduszy rynku pieniężnego[/link][/b]
Ostatnie trzy i cztery kwartały okazały się bardzo dobre. Fundusze notują zyski (z wyjątkiem części międzynarodowych). Najmniej zarobiły gwarantowane i pieniężne, ale jest to dla nich typowe. Stopy zwrotu funduszy obligacyjnych (poza jednym) są dodatnie, ale nie przekraczają 10 proc. W ciągu trzech kwartałów zyski wszystkich funduszy były wyższe niż przyrost WIG20 (6,98 proc.), a niektórych – niż wzrost WIG (10,94 proc.).
[b][link=http://www.rp.pl/galeria/181776,7,555254.html]Zobacz wyniki funduszy zrównoważonego wzrostu mieszanych i stabilnych[/link][/b]
Zarządzający są optymistami. Liczą, że kolejne miesiące powinny być korzystne zarówno dla funduszy bezpiecznych, jak i akcyjnych.
[b][link=http://www.rp.pl/galeria/181776,8,555254.html]Zobacz wyniki funduszy obligacji[/link][/b]
[ramka][srodtytul]Dopiero po wielu latach kapitał zaczyna przyrastać[/srodtytul]
Z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi mają do czynienia ci klienci, którzy kupili polisę na życie z funduszem lub polisę inwestycyjną.
Polisa z funduszem zapewnia ochronę życia (w razie śmierci ubezpieczonego wskazane przez niego osoby dostaną świadczenie) i daje możliwość gromadzenia oszczędności. Wpłacana przez klienta składka jest dzielona. Większą część towarzystwo inwestuje, a resztę przeznacza na opłacenie polisy na życie. Trzeba pamiętać, że ubezpieczyciel nie gwarantuje kwoty, którą dostaniemy po zakończeniu oszczędzania. Zależy ona od osiągniętych zysków. Pośrednio mamy wpływ na wysokość zgromadzonej sumy, wybierając fundusze, w które będą lokowane nasze pieniądze.
Zanim jednak dojdzie do podziału składki na dwie części, towarzystwo pobiera z niej różne opłaty (nie wszystkie są konkretnie i jasno podane). Są one największe w pierwszych latach po podpisaniu umowy. Wtedy często tylko 25 – 30 proc. wpłacanych środków jest inwestowanych (w pierwszym roku z reguły jeszcze mniej).
Skutek jest taki, że po kilku latach systematycznego przekazywania pieniędzy na koncie klienta jest mniej, niż wpłacił, choć towarzystwo osiągnęło zyski z inwestycji. Oszczędności opłaca się wycofać dopiero po wielu latach, np. 10 – 15. Wadą takiej polisy jest to, że klient nie wie, ile tak naprawdę dostanie, gdy zrezygnuje z ubezpieczenia.
Coraz popularniejsze stają się polisy inwestycyjne. Składka wpłacana przez klienta prawie w całości jest przeznaczana na inwestycje. Część ochronna jest marginalna.
Zaletą tych produktów jest przejrzystość. Klient dokładnie wie, ile z jego składki firma pobierze w formie opłat. Podobnie jak w przypadku ubezpieczenia z funduszem, także z polis inwestycyjnych opłaca się zrezygnować nie wcześniej niż dopiero po kilkunastu latach. Na początku okresu oszczędzania tzw. opłata likwidacyjna może być bardzo wysoka. Czasami w pierwszych dwóch latach trwania umowy wynosi ona 99 proc. zgromadzonych środków. Towarzystwo właściwie zabiera wszystko, bo występuje jeszcze opłata od wykupu.
„Kara” za zrezygnowanie z oszczędzania zmniejsza się w kolejnych latach, na przykład w czwartym roku może wynosić 70 proc., w ósmym – 30 proc., a po upływie dziesięciu lat od podpisania umowy może jej w ogóle nie być. —el[/ramka]
[ramka][srodtytul]Opinie[/srodtytul]
[b]Kamil Gaworecki, zarządzający w PZU Asset Management[/b]
Trzeci kwartał 2010 r. był wyjątkowo udany zarówno na rynku akcji, jak i obligacji. Wprawdzie dane makroekonomiczne były niejednoznaczne, ale nastroje na światowych giełdach po niezbyt dobrym drugim kwartale wyraźnie się poprawiły.
Amerykański indeks S&P500 wzrósł prawie o 11 proc., niemiecki DAX o 4,5 proc. Jeszcze lepiej wypadły giełdy na rynkach wschodzących. W Polsce WIG20 i WIG zwiększyły swoją wartość o 15 proc. Nie oczekujemy, że w kolejnych miesiącach sytuacja gospodarcza w USA znacząco się poprawi. Ale indeksy giełdowe powinny nadal rosnąć, napędzane m.in. dobrymi wynikami spółek, tanim pieniądzem oraz aktywnością firm na rynku fuzji i przejęć. Ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe powinny osiągać dobre stopy zwrotu. Warunkiem jest konsekwentne trzymanie się strategii inwestycyjnej i położenie dużego nacisku na selekcję spółek, szczególnie tych o średniej i mniejszej kapitalizacji.
[b]Piotr Zagała, dyrektor w Nordea Życie[/b]
Analizując trzy ostatnie lata, można stwierdzić, że na inwestycji w obligacje też można było całkiem nieźle zarobić – ponad 20 proc. Jednak w ostatnim roku zdecydowanie lepsze były fundusze akcyjne, z tym że nie fundusze inwestujące w naszym regionie.Na polskiej giełdzie, podobnie jak na rynkach rozwiniętych, przez rok kursy były w miarę stabilne. Tymczasem na rynkach azjatyckich już kilka miesięcy temu indeksy pobiły kolejne rekordy. Szczególnie szybko rosły ceny akcji w Indiach. Kraj ten ostatnio stał się bardziej modny niż Chiny. Trudno się spodziewać, że tak dobra sytuacja na giełdzie w New Delhi utrzyma się w przyszłości, ale widać, że rynki rozwijające się są teraz najlepsze.
Aby inwestować efektywnie, nie możemy zapomnieć lekcji sprzed dwóch lat. Pamiętajmy o dywersyfikacji portfela i zainwestujmy część środków w obligacje. Jak pokazuje historia, mogą one pozytywnie zaskoczyć inwestorów.
[b]Marek Przybylski, prezes Aviva Investors Poland[/b]
Wyniki funduszy inwestujących w akcje są bardzo zróżnicowane w zależności od tego, jaki okres bierzemy pod uwagę: trzy lata, trzy kwartały tego roku czy 12 miesięcy.Na wynikach trzyletnich nadal ciąży ostatnia bessa. Natomiast krótkoterminowe stopy zwrotu są dobre dzięki trwającemu już półtora roku wzrostowi na giełdzie. Jednak dopiero wyniki długoterminowe, np. dziesięcioletnie, w pełni uzmysławiają korzyści z inwestowania w ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe.
Klienci mający ubezpieczenia na życie połączone z funduszami powinni traktować tę inwestycję jako długoterminową. Dlatego racjonalnym dla nich wyborem jest uwzględnienie w portfelu funduszy z udziałem akcji pozwalających realnie zarabiać. Najlepiej gdy inwestycje w akcje zaczynamy w pierwszym okresie hossy, a nie blisko jej szczytu lub tuż po nim. Zbyt późne decyzje oznaczają w tym przypadku utratę korzyści. Polscy inwestorzy chyba nie do końca zdają sobie z tego sprawę.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA