Firma

Siła wyższa - klauzula, która chroni firmę

www.sxc.hu
Siła wyższa to zewnętrzne, nieprzewidziane zdarzenie, którego zaistnienie zwalnia dłużnika od odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania. Choć nie doczekała się ona definicji w żadnej ustawie, jej rozumienie ma istotne znaczenie także dla stosunków w profesjonalnym obrocie handlowym.

Ustawodawca używa sformułowania „siła wyższa" w wielu aktach prawnych, na ogół wiążąc je ze zwolnieniem z odpowiedzialności za spowodowane zdarzenie. Nie istnieje bowiem uzasadnienie do ponoszenia przez podmiot prawa, czyli np. przedsiębiorcę, ciężarów sytuacji, na którą nie tylko nie miał wpływu, ale której – co wynika z istoty siły wyższej – nie mógł przewidzieć. Tak na przykład w kodeksie cywilnym siła wyższa występuje m.in. w art. 433 (zwolnienie z odpowiedzialności zajmującego pomieszczenie za wyrzucenie, wylanie lub spadnięcie rzeczy) czy w art. 435 § 1 (zwolnienie z odpowiedzialności na zasadzie ryzyka prowadzącego przedsiębiorstwo lub zakład wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody).

W wielu branżach

O sile wyższej mówią też ustawy istotne dla przedsiębiorców z branży przewozowej – art. 65 ust. 2 ustawy z 15 listopada 1984 r. – Prawo przewozowe zwalnia przewoźnika z odpowiedzialności za utratę, ubytek lub uszkodzenie przesyłki, jeśli doszło do niej wskutek siły wyższej – a także branży turystycznej. Art. 11a ust 1 pkt. 3 ustawy z dnia z 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych wyłącza odpowiedzialność organizatora turystyki za niewykonanie lub niewłaściwe wykonanie usługi wyłącznie z powodu zaistnienia siły wyższej.

Znaczenie siły wyższej we współczesnych stosunkach gospodarczych wykracza daleko poza zwolnienie od odpowiedzialności cywilnej w sytuacjach przewidzianych w ustawach. Wobec panującej w prawie cywilnym zasady swobody umów w pełni możliwe jest formalne ograniczenie odpowiedzialności jednego z kontrahentów. Powszechne jest umieszczanie „klauzuli siły wyższej" w kontraktach budowlanych. Ciężko też odnaleźć ogólne warunki ubezpieczeń, w których nie znalazłoby się wyłączenie odpowiedzialności ubezpieczyciela za zdarzenie spowodowane siłą wyższą.

Przy ocenie danego zdarzenia jako siły wyższej trzeba mieć na uwadze kryteria obiektywne (uchwała Sądu Najwyższego z 26 października 2007 r. III CZP 30/07). Samo zaistnienie siły wyższej nie zwalnia automatycznie od odpowiedzialności, konieczne jest wykazanie związku przyczynowego i zbieżności w czasie. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 28 września 1971 r., II CR 388/71, nie można powołać się na siłę wyższą, „gdy szkoda powstała w wyniku nieusunięcia zagrażających bezpieczeństwu skutków działania siły wyższej, jeżeli można im zapobiec przez ich zlikwidowanie lub przez skuteczne ostrzeżenie przed grożącym niebezpieczeństwem za pomocą powszechnie przyjętych środków".

Przykład

Na posesji należącej do YYY sp. z o.o. doszło do zniszczenia samochodu osoby trzeciej poprzez upadek drzewa w wyniku porywistego wiatru. W takiej sytuacji spółka może odmówić wypłaty odszkodowania, powołując się na siłę wyższą. Poszkodowany, kwestionując takie stanowisko, ma prawo wskazywać, iż decydującym czynnikiem był zły stan drzewa, za co odpowiedzialność ponosi właściciel posesji.

Są wątpliwości

W praktyce zdefiniowanie danego pojęcia jako siły wyższej może budzić wątpliwości. O ile oczywiste jest, że siłą wyższą nazwiemy trzęsienie ziemi albo powódź, kwestią sporną pozostaje zakwalifikowanie jako zdarzenia zewnętrznego, niespodziewanego i niemożliwego do zapobieżenia chociażby ulewnego deszczu. Bo czy sam fakt zapowiedzenia opadów w prognozach meteorologicznych automatycznie oznacza, że nie były one nieprzewidziane? Nie istnieje jednoznaczna odpowiedź na pytanie, od jakiej ilości opadów deszcz wyrządzający szkodę staje się czynnikiem wyłączającym odpowiedzialność strony kontraktu budowlanego.

Podobny problem rozstrzygnie zapewne sąd, mając na uwadze okoliczności sprawy oraz, przykładowo, porównanie ilości opadów ze średnimi opadami w danym miesiącu kalendarzowym.

Przykład

W trakcie remontu dachu rozpętała się ulewa. Zalana została budowla, szkodę oszacowano na 20 tys. zł. Właściciel budynku domaga się odszkodowania od przedsiębiorcy dokonującego robót w związku z niewłaściwym zabezpieczeniem dachu. Uznanie opadów z danego dnia za siłę wyższą pozwoli pozwanemu uwolnić się od odpowiedzialności. Jeśli uznać deszcz za zwykłe zjawisko, za szkodę odpowie firma budowlana.

Pojawia się ponadto pytanie, czy strony umowy mogą rozumieć siłę wyższą w sposób całkowicie odmienny od powszechnie przyjmowanego znaczenia. Możliwość taka istnieje. Rozumienie to nie może jednak wynikać z dowolnej interpretacji dokonanej post factum, ale z konkretnego postanowienia, na które zgodę wyraziły wszystkie podmioty danego stosunku prawnego.

Jakie znaczenie słów

W ciekawym orzeczeniu z 26 października 2006 r., I ACa 472/06, Sąd Apelacyjny w Białymstoku wskazał, iż „posłużenie się w tekście umowy (...) pojęciem »siły wyższej«, którego sens jest jednoznacznie odczytywany w orzecznictwie i doktrynie prawa, nie uzasadnia nadawania mu w procesie wykładni umowy odmiennego znaczenia na użytek sporu dotyczącego jej wykonania, jeśli strony w umowie nie zawarły stosownej, odmiennej od powszechnie przyjmowanej definicji".

Należy podkreślić, iż strony umowy są uprawnione do nadawania znaczenia sformułowaniom umieszczonym przez nie w umowie. Możliwość uściślenia rozumienia siły wyższej na potrzeby konkretnego stosunku prawnego może się więc okazać kluczowa dla rozstrzygnięcia danej sprawy.

—Wojciech Zaręba jest studentem IV roku prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego

—Tomasz Poznański jest adwokatem

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL