Świętokrzyskie

Tu przebywały bohaterki „Korony królów”

To z chęcińskiej warowni polskie wojska wyruszyły na jedne z najważniejszych bitew w historii kraju: pod Płowcami i pod Grunwaldem.
AdobeStock
Władze Chęcin chcą, by tamtejszy zamek królewski znalazł się na liście Pomników Historii.

Wniosek w tej sprawie miasto ma złożyć jeszcze w styczniu. O ten tytuł stara się też Zamek Krzyżtopór w Ujeździe.

Prace nad wnioskiem trwały około pięciu miesięcy. Trafił on już do Ministerstwa Kultury. Władzom zależy, by zamek uzyskał ten prestiżowy tytuł na 100-lecie niepodległości Polski. – Budowanie tożsamości narodowej, propagowanie historii oraz krzewienie kultury to jeden z priorytetowych obowiązków każdego samorządowca. Dbałość o przeszłość dla władz lokalnych jest wyznacznikiem budowania teraźniejszości i przyszłości – mówi Robert Jaworski, burmistrz Chęcin.

– Czuję się w obowiązku dbać o dynamiczny i zrównoważony rozwój ziemi chęcińskiej, a jednocześnie podkreślać gospodarczą i polityczną rolę Zamku Królewskiego w Chęcinach w dziejach naszego kraju. Nie sposób nie docenić wysiłków i trudu budowania historii Polski przez naszych przodków – tłumaczy.

W listopadzie prezydent Andrzej Duda wpisał na listę Pomników Historii Dawny Pałac Biskupów Krakowskich z zespołem katedralnym oraz Stare Miasto w Sandomierzu. Pomnik Historii to najbardziej prestiżowa forma ochrony zabytków w Polsce, nadawana od 1994 r. Dotychczas na liście było 70 miejsc, m.in. zamek krzyżacki w Malborku, pole bitwy na Westerplatte czy klasztor na Jasnej Górze.

Ze Świętokrzyskiego przez lata były na niej tylko kopalnie krzemienia z okresu neolitu w Krzemionkach pod Ostrowcem Świętokrzyskim. A w marcu 2017 r. dołączyły Święty Krzyż i zespół opactwa cystersów w Wąchocku. Teraz taka szansa otwiera się przed zamkiem królewskim w Chęcinach.

– Tytuł przyznawany jest obiektom o szczególnym znaczeniu dla kultury naszego kraju. I stanowi jedną z form ochrony zabytków – podkreśla burmistrz Jaworski.

Dodaje, że w dobie masowego rozwoju obiektów typu centra handlowe, przejmujących powoli rolę kulturalno-rozrywkową, trzeba włożyć jeszcze więcej wysiłku w podkreślanie i propagowanie historii i kultury. – Rola i znaczenie dziedzictwa kulturowego w rozwoju lokalnym jest trudna do przecenienia. Pełne i zrównoważone jego wykorzystanie jest jednym z najważniejszych wyzwań, stojących przed większością historycznych miast polskich – mówi burmistrz Chęcin.

Przypomina, że warownia to nie tylko historia gminy i miasta, ale obiekt o ogromnym znaczeniu w historii Polski. – To właśnie zjazd zwołany przez Władysława Łokietka w 1331 r. jest jednym z najważniejszych wydarzeń, jakie odbyły się na zamku w Chęcinach. Dziś przez wielu historyków uznawany za początek polskiego parlamentaryzmu – opowiada Robert Jaworski. Dodaje, że był to pierwszy zjazd dostojników wszystkich ziem małopolskich i wielkopolskich.

Poza tym zamek odnosił sukcesy jako forteca militarna i więzienia stanu, pozostał niezdobyty przez 250 lat.

– Był obiektem wysokiej rangi, ośrodkiem życia politycznego. Był tu również zdeponowany skarbiec archidiecezji gnieźnieńskiej, a także przez dziesięć lat przechowywano tu skarbiec koronny – opowiada burmistrz.

Dodaje, że twierdza od końca XIV w. pełniła funkcję więzienia, była też rezydencją rodzin królewskich, królowych i wdów. To tu przebywała m.in. Adelajda, druga żona Kazimierza Wielkiego, oraz jego siostra Elżbieta, sprawująca rządy w imieniu syna Ludwika Węgierskiego. Jak wieść niesie, przebywała tu także królowa Bona ze swym królewskim skarbem.

– Król Władysław Łokietek traktował Chęciny niemalże jako stolicę. To z tego właśnie miejsca polskie wojska wyruszyły na jedne z najważniejszych bitew w historii naszego kraju: pod Płowcami i pod Grunwaldem – przypomina Robert Jaworski.

Ubiegły rok był bardzo udany dla zamku w Chęcinach. Odwiedziło go ok. 200 tys. gości. Uzyskał też certyfikat Polskiej Organizacji Turystycznej i znalazł się wśród dziesięciu najlepszych produktów turystycznych kraju.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL