fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mazowsze

Pociągi niczym z „Gwiezdnych wojen”

Fotorzepa, Robert Gardziński
Warszawska Kolej Dojazdowa wymienia tabor. Wycofuje składy liczące ponad 40 lat, a będzie miała nowe z nowosądeckiego Newagu.

WKD od ponad 90 lat, choć wcześniej pod inną nazwą, dowozi do stolicy mieszkańców Grodziska, Milanówka, Komorowa czy Podkowy Leśnej. Dziennie z jej usług korzysta ok. 26 tys. osób, rocznie ponad 7,5 mln. Do ich dyspozycji są 22 elektryczne zespoły trakcyjne (EZT), z czego już ponad połowa to kolejowi emeryci – z 1972 r. Na co dzień na tory wyjeżdża 11 składów, a w weekendy i święta – pięć.

– Od 2012 r. najstarszy tabor jest sukcesywnie wycofywany z ruchu i zastępowany nowszymi pojazdami. Ostatnie egzemplarze zostaną zastąpione w tym roku – mówi Krzysztof Kulesza, rzecznik WKD. Przypomina, że decyzja o wymianie taboru na nowy została podjęta w latach 2007–2008, po przejęciu firmy od PKP przez samorząd województwa mazowieckiego oraz sześć gmin zlokalizowanych wzdłuż trasy kolejki.

– Zobowiązania inwestycyjne nowego właściciela zakładały wycofanie dotychczas eksploatowanego taboru w latach 2012–2016 – przypomina Krzysztof Kulesza.

W przetargu ogłoszonym blisko dwa lata temu na dostawę nowych składów wygrała firma Newag z Nowego Sącza. To ona w tym roku ma dostarczyć sześć nowych EZT o wartości niemal 80 mln zł.

Inwestycja jest finansowana ze środków własnych, ale większość, bo 57 proc., będzie pochodzić ze Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy.

Pierwszy nowy pociąg powinien zostać dostarczony jeszcze w kwietniu, a ostatnie do końca sierpnia. Już w marcu nowe składy testowano na torach WKD. Wzbudziły duże zainteresowanie pasażerów i internautów, a to dlatego, że przypominają z wyglądu.... Lorda Vadera z „Gwiezdnych wojen". – Uzgadnialiśmy ogólny wygląd pojazdu, mając na uwadze uwarunkowania związane z bezpieczeństwem prowadzenia przewozów oraz warunki pracy maszynistów, zwłaszcza kwestię widoczności, a zagadnienia związane z oceną wizualizacji pociągu pozostawiamy użytkownikom – mówi rzecznik WKD, pytany o nietypowy wygląd nowych kolejek. Dzięki nim te najstarsze zostaną wycofane z eksploatacji.

Przewoźnik przebudowuje system zasilania elektroenergetycznego na linii WKD. Z 600 V do 3000 V zostanie podwyższone napięcie w sieci trakcyjnej. – To podniesie sprawność funkcjonowania, bo będą m.in. mniejsze straty przy przesyle mocy na poszczególne odcinki, i umożliwi jednoczesne zasilenie większej liczby pojazdów o wyższych parametrach trakcyjnych – tłumaczy Krzysztof Kulesza. I dodaje, że dzisiejsza moc zasilania ograniczała do minimum możliwość skierowania do ruchu dodatkowego taboru.

Zmiana napięcia na linii WKD zostanie przeprowadzona w ostatni weekend maja i nie będzie się wiązała z ograniczeniami w ruchu pociągów. Te zmiany, jak zapewnia przewoźnik, przyczynią się do tego, że WKD będzie kursowała częściej, nie tylko na najbardziej obciążonym dziś szlaku pomiędzy Komorowem i Warszawą. – Zwiększanie oferty przewozowej rozpocznie się wraz z wejściem w życie nowego rocznego rozkładu jazdy, czyli od grudnia – mówi Kulesza. Podkreśla, że dodatkowe kursy pozwolą rozładować tłok w większości połączeń uruchamianych w szczytach przewozowych.

Wymiana taboru to niejedyne inwestycje WKD. Przewoźnik chce zamontować system informacji pasażerskiej i kamery na wszystkich stacjach i przystankach. Będzie to kosztować ok. 5 mln zł. Z kolei ok. 7,5 mln zł ma pochłonąć zabudowa urządzeń samoczynnej sygnalizacji na przejazdach, a kompleksowa naprawa torów, w tym na szlaku Warszawa-Śródmieście–Komorów, ok. 18,8 mln zł.

Przewoźnik przygotowuje się też do modernizacji stacji i przystanków.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA