fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Nazwa placu bez konsultacji społecznych

Fotorzepa, Radek Pasterski
Miasto nie musi konsultować z mieszkańcami swoich planów dotyczących nadania nazwy skwerom czy placom.

Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił skargę kasacyjną Opola w sprawie uchwały o nadaniu nazwy placowi publicznemu.

W 2013 r. rada miasta postanowiła uhonorować dwoje mieszkańców jednej z dzielnic. Jednemu z placów zamierzała nadać imię dziennikarki i pisarki urodzonej w 1934 r. na Górnym Śląsku, która po wojnie mieszkała m.in. w Opolu.

Wybór rady nie spodobał się grupie mieszkańców. Kilkoro z nich, w tym dwie skarżące, złożyło wezwanie do usunięcia naruszenia prawa (art. 101 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym). Kobiety zarzuciły m.in. pominięcie konsultacji z mieszkańcami, która ich zdaniem powinna być przeprowadzona na podstawie art. 3 ust. 1 i art. 4 ust. 2 europejskiej karty samorządu terytorialnego. Z jej zapisów i tego, że mieszkają w dzielnicy, wywodziły też swój interes prawny do zaskarżenia uchwały.

Rada uważała, że nie narusza prawa, i sprawa trafiła na wokandę. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu uwzględnił skargę kobiet. Jego zdaniem ich interes prawny można w spornej sprawie wywodzić z konstytucji RP, ustawy o samorządzie gminnym i europejskiej karty samorządu lokalnego.

Co do konsultacji, biorąc pod uwagę m.in. treść karty, WSA uznał, że nadanie i zmiana nazwy ulicy (placu) należy do istotnych zagadnień mających wpływ na funkcjonowanie społeczności lokalnej. W związku z tym przeprowadzenie konsultacji było zasadne.

Naczelny Sąd Administracyjny uznał to stanowisko za zbyt daleko idące. Zauważył, że warunkiem skutecznego zaskarżenia uchwały w trybie art. 101 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym jest wykazanie interesu prawnego. Powinien on być konkretny, indywidualny i wynikać z przepisów prawa. W tym przypadku NSA się go nie dopatrzył.

W jego ocenie nie można go wywodzić z europejskiej karty samorządu terytorialnego. WSA pominął, że zgodnie z jej treścią prawo do udziału w życiu wspólnoty realizuje się poprzez radę lub zgromadzenie wybranych w wyborach. Samo to, że ktoś jest członkiem wspólnoty, to za mało do wywodzenia interesu prawnego.

Co do konsultacji społecznych, NSA zgodził się, że na władzach może ciążyć obowiązek ich przeprowadzenia, ale tylko gdy wynika to z przepisu. Jak podkreślała sędzia sprawozdawca Iwona Bogucka, w spornej sprawie takiej normy nie ma. Wyrok jest prawomocny.

sygnatura akt: II OSK 1015/14

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA