fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Widziane z regionu

Miasta chętnie wydają miliony na ochronę powietrza

Fotorzepa/Piotr Guzik
Ranking Samorządów 2018: Władze deklarują kontynuację programów wsparcia mieszkańców w wymianie urządzeń grzewczych na ekologiczne.

Wbrew pojawiającym się podczas ostatniej kampanii wyborczej, zarzutom, samorządy sporo robią w zakresie walki ze smogiem – wynika z rankingu samorządów 2018 r. Co więcej, okazuje się, że obok ogromnych wydatków na proekologiczny transport publiczny oraz inwestycji w termomodernizację budynków użyteczności publicznej, sporo samorządów ma programy skierowane wprost do mieszkańców.

Dopłacają od lat

– Miasto dopłaca mieszkańcom do likwidacji kotłów już od lat 90. – mówi Daniel Wolny, kierownik w wydziale kształtowania środowiska urzędu miasta w Katowicach. – To realizacja długookresowego programu gospodarki niskoemisyjnej, a nie tylko potrzeba chwili – dodaje.

Katowice planują wydanie na ten cel 235 mln zł do 2028 r., co powinno umożliwić wymianę 75 proc. przestarzałych kotłów i pieców w mieście. W 2017 r. wymieniono 625 kotłów, wykonano 66 instalacji źródeł OZE, a wydatki miasta na te cele wyniosły 6 mln zł. W 2018 r. t wpłynęło już 1500 wniosków od mieszkańców o dopłaty, a wydatki mogą sięgnąć 16,5 mln zł.

Gliwice realizują program finansowania wymiany systemów grzewczych w budynkach mieszkalnych już od ponad 20 lat. Jak informuje Agnieszka Setnik, naczelnik wydziału środowiska w gliwickim urzędzie, dotychczas wymieniono 6 tys. systemów grzewczych. Ale potrzeby wciąż są ogromne. – Zgodnie z naszymi obliczeniami do wymiany pozostało jeszcze 17,8 tys. indywidualnych systemów grzewczych – mówi Setnik.

Zainteresowanie wzrośnie

W samym 2018 r. Gliwice planują przeznaczyć na ten cel prawie 3 mln zł, ale w kolejnych latach wydatki mogą być znacznie większe. Im bliżej bowiem terminów wymiany systemów grzewczych określonych w przepisach, tym większa kumulacja wniosków. Mieszkańcy Śląska do końca 2021 r. muszą wymienić niezgodne z normami kotły mające więcej niż dziesięć lat w roku 2017, a do końca 2022 r. – wszystkie piece kaflowe, kominki i inne tego typu tzw. miejscowe ogrzewacze pomieszczeń.

Górny Śląsk najbardziej kojarzy się z zanieczyszczonym powietrzem, ale podobne programy realizuje znacznie więcej samorządów. – Z uwagi na przekroczenia w latach ubiegłych dopuszczalnych stężeń szkodliwych substancji w powietrzu zostaliśmy zobowiązani do poprawy jego jakości – wyjaśnia Dariusz Mikulak, z biura pełnomocnika prezydenta Olsztyna ds. gospodarki i infrastruktury elektroenergetycznej.

Miasto udziela dotacji do wymiany starych systemów ogrzewania na nowoczesne. Priorytetem jest podłączenie do miejskiej sieci ciepłowniczej, a gdy nie ma takiej możliwości mieszkańcy mogą instalować ogrzewanie gazowe lub pompy ciepła.

Setki wagonów węgla mniej

– Troska o środowisko naturalne, zdrowie i komfort mieszkańców jest jednym z głównych celów wpisanych w naszą strategię zrównoważonego rozwoju – zaznacza Piotr Dyśkiewicz, zastępca prezydenta Płocka ds. komunalnych. – Sąsiedztwo dużego zakładu produkcyjnego (PKN Orlen – red.) oddziałuje na jakość powietrza w Płocku. Nie mamy wpływu na działanie prywatnej firmy, możemy jednak wspierać mieszkańców w działaniach proekologicznych i ograniczaniu niskiej emisji.

W Płocku w 2017 r. wniosek o dotację złożyło 65 mieszkańców, a w 2018 r. – 95 mieszkańców.

W Bydgoszczy zainteresowanie jest większe, bo w zeszłym roku było 236 wniosków, a w 2018 r. – 319. Z analiz bydgoskiego urzędu wynika, że w efekcie realizacji programu dopłat udaje się likwidować około 4 proc. źródeł niskiej emisji rocznie.

Z kolei w Poznaniu, w ramach programu KAWKA BIS, przez ostatnie trzy lata zmodernizowano systemy ogrzewania w 664 mieszkaniach. Dzięki temu udało się zredukować emisję uciążliwych pyłów o prawie 20 ton w skali roku, a benzopirenu o 12 kg rocznie. Po zlikwidowaniu prawie 1000 przestarzałych pieców i palenisk, ilość spalanego opału zmniejszyła się w skali roku o 2,3 tys. ton. Poznański urząd obrazowo wylicza, że to tyle, ile mieści się w 172 wagonach pełnych węgla. Umowy za 2018 r. pozwolą „zaoszczędzić" 50 wagonów węgla.

Rządowe „Czyste powietrze"

Od października tego roku mieszkańcy całej Polski mogą ubiegać się o dotacje na wymianę pieców w ramach rządowego programu „Czyste powietrze". Dopłaty są udzielane bezpośrednio przez Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, bez pośrednictwa samorządów. Ciekawe jednak, że część samorządów, deklaruje, że nie zrezygnuje ze swoich programów dotacyjnych.

– „Czyste powietrze" jest przeznaczone dla domów jednorodzinnych i osób fizycznych, miasto takich ograniczeń nie ma. Firmy, spółdzielnie, wspólnoty mogą dostać od nas pieniądze – podkreśla Daniel Wolny z Katowic. – W rządowym programie brany jest pod uwagę dochód. Im większy, tym mniejsze pieniądze można dostać, u nas dochód nie ma znaczenia.

I podkreśla, że oba programy, rządowy i samorządowy, mogą współgrać ze sobą. Podobnie uważają samorządowcy z Poznania, Bydgoszczy, Gliwic.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA