fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Elektroniczne paragony – szansa czy zagrożenie

123RF
Trwają prace nad wdrożeniem rządowego programu „Od papierowej do cyfrowej Polski", którego jednym z założeń jest wprowadzenie paragonów w postaci elektronicznej (tzw. e-paragony). Rozwiązanie to ma na celu zastąpienie obecnie stosowanych papierowych paragonów dokumentami fiskalnymi w formie cyfrowej.

Projekt wdrożenia e-paragonów realizowany jest na dwóch płaszczyznach: po pierwsze dotyczy on relacji pomiędzy przedsiębiorcą (sprzedawcą) a organami państwa, po drugie, relacji na linii przedsiębiorca – klient końcowy (kupujący). Dla realizacji tych założeń planowane jest w szczególności utworzenie centralnego systemu (repozytorium) służącego do gromadzenia – w postaci dokumentów fiskalnych, w szczególności e-paragonów – informacji o dokonywanych przez przedsiębiorców transakcjach oraz pozwalające na dokonywanie analiz i kontroli tych transakcji przez instytucje państwowe. Obraz uzupełnia wdrożenie rozwiązań pozwalających na przesyłanie klientom, którzy dokonali zakupu paragonów drogą cyfrową, w tym w sieci Internet (zamiast wydawania im wydrukowanych paragonów, jak ma to miejsce obecnie).

Wcielenie w życie wskazanych założeń wymaga wprowadzenia licznych zmian w obowiązującym systemie prawnym, w tym w szczególności w ustawie o VAT oraz rozporządzeniach wykonawczych do tej ustawy. W tym celu Ministerstwo Rozwoju pracuje nad projektem rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie ministra gospodarki z 27 sierpnia 2013 r. w sprawie kryteriów i warunków technicznych, którym muszą odpowiadać kasy rejestrujące. Rozporządzenie to stanowi pierwszy krok w ramach prac legislacyjnych mających umożliwić wprowadzenie do powszechnego obrotu w Polsce e-paragonów.

Cele oraz założenia projektu

Projektodawcy wskazują na kilka celów, jakie wejście w życie nowej regulacji pozwoli zrealizować. Jako główny cel nowego rozporządzenia wskazano z jednej strony konieczność dostosowania rozwiązań prawnych do możliwości emisji dokumentów fiskalnych i niefiskalnych w dwóch formach, tj. w formie elektronicznej oraz papierowej, z drugiej strony – doprowadzenie do zwiększenia akceptacji płatności bezgotówkowych oraz zapewnienie konsumentom dostępu do paragonów elektronicznych w jednym miejscu. Wydaje się jednak, że treść projektu rozporządzenia nie w pełni odpowiada deklarowanym przez rząd założeniom.

W szczególności wątpliwe jest, aby przewidziane w nowym akcie prawnym rozwiązania rzeczywiście pozwalały na zapewnienie konsumentom dostępu do paragonów elektronicznych, zgromadzonych w jednej bazie. Takie rozwiązanie wymagałoby bowiem, aby każdy paragon potwierdzający dokonanie określonej transakcji był przypisany do konkretnej osoby. Projekt zakłada natomiast, że umieszczenie numeru NIP lub numeru PESEL na paragonie może nastąpić wyłącznie na żądanie klienta. Zatem na gruncie obecnych założeń projektu realizacja tego celu nie wydaje się w pełni możliwa. Zresztą wprowadzenie takiego rozwiązania w życie rodziłoby pytania o nadmierną ingerencję państwa w prywatność obywateli. Aparat państwowy gromadziłby bowiem dodatkową, pokaźną ilość informacji o każdym obywatelu, pozwalających m.in. określić nawyki czy upodobania konkretnej osoby, ale także np. miejsce pobytu osoby w określonym czasie. Nie jest również jasne (nie precyzuje tego przedstawiony do konsultacji projekt), w jaki sposób dane te byłyby przetwarzane, kto ponosiłby za nie odpowiedzialność (jako administrator danych osobowych), jak również to, na jakich zasadach możliwy byłby do nich dostęp.

Uzasadnienie dołączone do projektu rozporządzenia nie eksponuje wyraźnie istotnego celu nowej regulacji, którym jest utworzenie centralnego repozytorium służącego do przechowywania w formie cyfrowej paragonów dokumentujących wszelkie transakcje zawierane pomiędzy sprzedawcami a kupującymi. Nowa regulacja – określająca m.in. wymogi techniczne, jakie spełniać będą musiały urządzenia fiskalne wykorzystywane przez przedsiębiorców – ma umożliwiać bezprzewodową komunikację kas fiskalnych z centralnym serwerem (tzw. repozytorium), co ma na celu uszczelnienie procesu rejestrowania transakcji sprzedaży oraz umożliwienie zaawansowanej analizy danych fiskalnych. W efekcie ma to doprowadzić do ułatwienia organom państwowym sprawowania kontroli dokonywanych transakcji, m.in. w celu przeciwdziałania naruszeniom fiskalnym.

Centralne repozytorium

Przedstawiona w projekcie koncepcja utworzenia centralnego repozytorium transakcji (e-paragonów) może budzić zastrzeżenia. Po pierwsze, przepis ustawy o VAT stanowiący podstawę prawną dla wydania projektowanego rozporządzenia wykonawczego nie zawiera upoważnienia do uregulowania kwestii związanych z utworzeniem i funkcjonowaniem tego rodzaju repozytorium. W tym zakresie może dojść do przekroczenia zakresu ustawowego upoważnienia, co może stanowić zarówno naruszenie przepisu będącego podstawą do wydania rozporządzenia, jak i ogólnych zasad konstytucyjnych. TK wskazał, że żadne okoliczności – w tym także uzasadnione problemy społeczne – nie mogą usprawiedliwiać wykraczania przez prawodawcę poza upoważnienie ustawowe do wydania aktu wykonawczego. Co więcej, niezależnie od wątpliwości związanych z zakresem delegacji ustawowej do wydania rozporządzenia, nie wydaje się, aby utworzenie tego rodzaju centralnego rejestru mogło zostać uregulowane na poziomie rozporządzenia wykonawczego do ustawy. Akty wykonawcze powinny mieć bowiem charakter wyłącznie techniczny, natomiast zasady tworzenia i funkcjonowania centralnych systemów pozwalających na gromadzenie informacji o obywatelach powinny być określane na poziomie ustawy.

Ochrona prywatności

Dodatkowe, istotne wątpliwości związane z funkcjonowaniem projektowanego repozytorium pojawiają się w kontekście ochrony prywatności oraz danych osobowych obywateli. Obowiązek raportowania wszelkich transakcji ma być powiązany z przesyłaniem do centralnego repozytorium dokumentów (takich jak m.in. raporty fiskalne dobowe, paragony fiskalne, paragony fiskalne anulowane), które zawierają liczne dane osobowe (m.in. imię i nazwisko podatnika, jeśli jest on osobą fizyczną, jak również – w pewnych przypadkach, tj. gdy klient tego zażąda – numer PESEL lub numer NIP). Takie rozwiązanie może prowadzić do naruszenia tzw. autonomii informacyjnej jednostki, która jest przejawem zapewnionej w konstytucji ochrony życia prywatnego. Przez koncepcję autonomii informacyjnej należy rozumieć, zgodnie z orzecznictwem TK prawo do samodzielnego decydowania o ujawnianiu innym informacji dotyczących swojej osoby oraz do sprawowania kontroli nad takimi informacjami, w przypadku gdy znajdują się w posiadaniu innej osoby (podmiotu, organu). Ograniczenie tego uprawnienia, jak podkreśla Trybunał, może nastąpić wyłącznie w drodze ustawy (tzn. musi wynikać z wyraźnie sformułowanych przepisów ustawowych i nie może opierać się na domniemaniu) i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do ochrony interesu publicznego, a zatem takie ograniczenie musi mieć charakter niezbędny i wyjątkowy. Podobne argumenty prezentował wielokrotnie generalny inspektor ochrony danych osobowych - organ odpowiedzialny za nadzorowanie przestrzeganie przepisów z zakresu ochrony danych osobowych.

Dziś nie istnieje przepis rangi ustawowej, który regulowałby obowiązek przekazywania organom państwa określonych danych, w tym danych osobowych, przez podmioty wykorzystujące kasy fiskalne. W szczególności za wystarczającą podstawę prawną nie można w tym kontekście uznać przepisów projektowanego rozporządzenia (zakładając nawet, że weszłoby ono w życie). Ponadto, proponowane rozwiązanie budzi wątpliwości w zakresie oceny, czy spełniony został wymóg ograniczania wolności obywatelskich, w tym prawa do autonomii informacyjnej, tylko w niezbędnym zakresie. Nie jest jasne, biorąc pod uwagę, że cel budowy repozytorium nie został określony klarownie, czy konieczne jest przetwarzanie w repozytorium informacji z wszystkich paragonów oraz raportów. Brak możliwości jednoznacznego wskazania, jaki interes publiczny miałby być chroniony w wyniku powstania centralnego systemu (tj. czy jest to zapewnienie bezpieczeństwa państwa, bardziej skutecznej realizacji nadzoru fiskalnego, czy być może zapewnienie konsumentom łatwego dostępu do paragonów elektronicznych) nie pozwala na ocenę, czy przewidziane w projekcie rozporządzenia środki są niezbędne.

Dalsze zmiany

Damian Karwala, radca prawny DLA Piper Wiater sp.k.

Paweł Tobiczyk, prawnik DLA Piper Wiater sp.k.

Zawarte w projekcie rozporządzenia regulacje o repozytorium wydają się być niewystarczająco precyzyjne. Nie jest jasne, jaki podmiot będzie prowadził to repozytorium (jedynie w uzasadnieniu projektu, które nie jest jednak źródłem prawa i nie ma mocy wiążącej, wskazano, że będzie to minister właściwy do spraw finansów publicznych), a także kto miałby prawo uzyskiwać dostęp do danych w nim zawartych i po spełnieniu jakich warunków.

Wydaje się, że proponowane rozwiązania nie mogą stanowić wystarczającej podstawy dla utworzenia repozytorium w formie przewidzianej w rozporządzeniu. W szczególności, materia ta powinna zostać uregulowana w akcie prawnym o randze ustawowej. Z dostępnych informacji nie wynika jednak, czy takie rozwiązanie jest planowane, np. w drodze odpowiedniej nowelizacji ustawy o VAT. Trudno zatem w tej chwili przesądzić, czy proponowana regulacja będzie zgodna z obowiązującym prawem, a w szczególności z Konstytucją, na ryzyko takie wskazuje projekt w przedstawionym przez Ministerstwo Rozwoju kształcie.

Jak wskazano obok, wprowadzenie do obrotu e-paragonów ma pozwalać nie tylko na zautomatyzowane przekazywanie organom państwa dokumentacji fiskalnej w postaci cyfrowej, ale zakłada również zastąpienie tradycyjnych, papierowych paragonów tzw. e-paragonami. Jak wynika bowiem z założeń programu „Od papierowej do cyfrowej Polski", już w roku 2020 papierowe paragony mają zostać całkowicie zastąpione przez ich cyfrowe odpowiedniki.

Do tej pory nie zostały jednak przedstawione żadne szczegółowe informacje dotyczące sposobu, w jaki miałby być realizowany obowiązek dostarczania klientom (konsumentom) e-paragonów. Nie przedstawiono w szczególności żadnego projektu aktu prawnego, który miałby te kwestie uregulować. Trudno zatem ocenić, jakiego rodzaju korzyści i zagrożenia rozwiązanie to może przynieść w praktyce. Ministerstwo Rozwoju wskazuje jedynie, że rozwiązanie to ma stanowić istotne ułatwienie dla konsumentów, którzy dzięki otrzymywaniu elektronicznych paragonów będą mogli łatwiej zarządzać domowym budżetem, czy reklamować nabyte produkty.

Wydaje się jednak, że rozwiązanie takie może rodzić dodatkowe problemy. W szczególności na tym etapie prac nie jest zrozumiałe, w jaki sposób klient miałby otrzymywać elektroniczną wersję paragonu. Wskazuje się, że klient mógłby otrzymywać e-paragony na przykład na skrzynkę e-mail, do dedykowanej aplikacji mobilnej, czy jako wiadomość tekstową SMS. W konsekwencji, jak można zakładać, od momentu wycofania możliwości wydawania papierowych paragonów każda osoba dokonująca zakupów będzie zmuszona do posiadania jakiegoś sprzętu lub usługi, które będą umożliwiały przetwarzanie cyfrowej wersji paragonów (np. telefon komórkowy, komputer, poczta elektroniczna).

Rozwiązanie to może także potencjalnie oddziaływać na ochronę prywatności konsumentów. Przesyłanie paragonów w formie cyfrowej na określony numer telefonu czy adres e-mail spowoduje, że konkretny paragon zostanie przypisany do możliwego do zidentyfikowania w stosunkowo prosty sposób klienta, który dokonał zakupów. Jak się wydaje, nie będzie zatem możliwe anonimowe nabywanie produktów lub usług, co może w istotnym zakresie ingerować w prawo do prywatności jednostek. Sprzedający będzie przy tym niejako zmuszony pozyskiwać od klientów dodatkowe dane osobowe (np. numer telefonu lub adres e-mail), umożliwiające mu przesłanie e-paragonu. Przetwarzanie takich danych wymagać będzie wdrożenia odpowiednich środków technicznych i organizacyjnych w celu ich ochrony. Sprzedawcy będą musieli także spełnić szereg dodatkowych wymogów związanych z przetwarzaniem danych osobowych (np. przekazywać klientom w chwili zbierania danych wymagane prawem informacje, których katalog na gruncie wchodzącego w życie w 2018 r. ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych, które zastąpi obowiązujące obecnie przepisy, jest bardzo szeroki i obejmuje m.in. wskazanie tożsamości i danych kontaktowych administratora danych, celów przetwarzania danych osobowych, podstawy prawnej przetwarzania, okresu, przez który dane osobowe będą przechowywane, itd.). Konieczność realizacji tego rodzaju obowiązków w każdym przypadku, także przy dokonywaniu drobnych transakcji, jak chociażby zakup gazety w kiosku, rodziłaby zapewne istotne trudności.

Ponieważ jednak nie sposób przesądzić, jaki będzie ostateczny kształt regulacji, nie jest możliwa jednoznaczna ocena, jaki wpływ na ochronę prywatności obywateli oraz ich danych osobowych, będzie miało jej wprowadzenie. Trudno także przewidzieć, jakie dodatkowe obowiązki zostaną w związku z tym nałożone na przedsiębiorców. Z pewnością jednak uważnie należy śledzić dalsze prace prowadzące do realizacji założenia o 100-procentowym stosowaniu w obrocie paragonów w postaci elektronicznej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA