fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Skarga nadzwyczajna: stara droga sądowa dozwolona, jeśli najpierw pójdziesz nową

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Jak długo skarżący nie wykaże, że starał się wnieść skargę nadzwyczajną, tak długo nie wniesie o uznanie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia.

To istota jednego z podobnych orzeczeń Sądu Najwyższego pokazujących, że wciąż niejasne są relacje między tymi dwiema nadzwyczajnymi skargami, prowadzącymi do naprawienia szkody wadliwym orzeczeniem. Co więcej, jest to kwestia sporna między izbami SN.

Spór o służebność

Ze skargą o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego postanowienia sądu okręgowego wystąpiła spółka z o.o. przeciwko innej spółce. W ich sporze chodziło o ustanowienie służebności przesyłu. Skarżąca zarzuciła, że SO błędnie ustalił, że pozwana spółka nabyła służebność i dzięki temu może korzystać z niej nieodpłatnie. W sprawie nie było możliwości złożenia skargi kasacyjnej, więc niezadowolona spółka skorzystała ze skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia. Można tego żądać, jeśli wydanie orzeczenia wyrządziło stronie szkodę, a zmiana lub uchylenie orzeczenia w drodze środków prawnych nie było i nie jest możliwe (art. 4241 § 1 i art. 5192 § 1 k.p.c.).

Za wcześnie

Sąd Najwyższy uznał, że ta skarga powódce nie przysługuje, bo nie wyczerpała możliwości korekty niezgodnego z prawem rozstrzygnięcia sądu. Wprawdzie wskazała, że nie mogła wzruszyć orzeczenia skargą kasacyjną czy o wznowienie postępowania, ale pominęła dostępny od 3 kwietnia 2018 r. nowy środek – skargę nadzwyczajną. Ta ma eliminować prawomocne orzeczenia, które m.in. rażąco naruszają prawo lub w których doszło do oczywistej sprzeczności ustaleń sądu z zebranymi dowodami.

– Uwzględnienie skargi nadzwyczajnej prowadzi do uchylenia zaskarżonego orzeczenia (zmiany lub przekazania sprawy do ponownego rozpoznania), a więc do eliminacji przyczyny „szkody judykacyjnej" – wskazał w uzasadnieniu sędzia SN Roman Trzaskowski. – Oceny tej nie zmienia okoliczność, że wyłączna legitymacja do wniesienia skargi nadzwyczajnej przysługuje ściśle określonym urzędom, do których zainteresowany może się o to zwrócić. Choć takie wystąpienie nie obliguje urzędu do wniesienia skargi, aktywność zainteresowanego jest nieodzowna, gdyż czyni w ten sposób zadość wymaganiu wykorzystania wszelkich prawnych mechanizmów służących wzruszeniu prawomocnego orzeczenia, co czyni dopuszczalną skargę o stwierdzenie jego niezgodności z prawem.

Odmienną praktykę przyjęła Izba Pracy SN. Przyjmuje skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem, choć skarżący nie skorzystał ze skargi nadzwyczajnej. Zastępca RPO Stanisław Trociuk zwrócił się do ministra sprawiedliwości o zainicjowanie zmian legislacyjnych, by zapewnić obywatelom efektywniejszą ochronę.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

prof. Maciej Gutowski, dziekan poznańskich adwokatów

Nie mogę zgodzić się z tym postanowieniem i innymi wydanymi w Izbie Cywilnej, ponieważ wbrew przepisom ograniczają one prawa strony. W świetle art. 4241 § 1 i art. 5192 § 1 k.p.c. to strona jest uprawniona do żądania stwierdzenia niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia, jeżeli doznała wskutek niego szkody, a nie może zakwestionować orzeczenia w drodze przysługujących jej środków prawnych. A skarga nadzwyczajna nie jest środkiem prawnym przysługującym stronie, lecz podmiotom publicznym. Nie stronę obciąża, że ustawodawca przewidział aż cztery nadzwyczajne środki zaskarżenia i jest ich po prostu za dużo. Upraszczanie procedur poprzez uszczuplanie praw stron nie jest właściwym rozwiązaniem.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA