fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawnicy

Komornik już nie dla wierzyciela - złe pomysły na ukrócenie nadużyć u komorników

www.sxc.hu
Pomysły na ukrócenie nadużywania prawa przez komorników zgłaszane przez polityków i pojawiające się w mediach, w związku z patologicznymi zjawiskami w tym zakresie, mają charakter jednostronny i nie uwzględniają interesu wierzycieli, a zatem gospodarki – twierdzi radca prawny Krzysztof Kajda.

Od dłuższego czasu trwa w mediach dyskusja na temat przyszłości zawodu komornika sądowego. Co kilka tygodni słyszymy o nowej aferze z udziałem przedstawiciela tego zawodu, a politycy reprezentujący różne opcje polityczne obiecują szybkie ukrócenie „patologii". Mówi się szeroko o powszechności zjawiska nadużywania prawa przez komorników i pokrzywdzenia obywateli, którzy w konsekwencji takich działań tracą często dorobek życia lub jego znaczną część.

Gdy słucha się tych wypowiedzi, pojawia się jednak refleksja, że zarówno politycy, jak i dziennikarze zupełnie zagubili w dyskusji osobę wierzyciela i jego problemy. Czy któryś z polityków lub dziennikarzy pochylił się nad zagadnieniem, czy długi związane z opisanymi aferami zostały ostatecznie uregulowane lub czyja wierzytelność była dochodzona i jaka jest sytuacja wierzyciela?

Zapomniana skuteczność

W takiej właśnie atmosferze, gdy problemy wierzycieli są spychane na dalszy plan lub w ogóle są pomijane, przy Ministerstwie Sprawiedliwości pracuje zespół, który ma za zadanie opracowanie pakietu ustaw mających na celu poprawę jakości i skuteczności egzekucji sądowej, racjonalizację systemu opłat egzekucyjnych oraz wzmocnienie nadzoru nad działalnością komorników sądowych.

Wsłuchując się w wypowiedzi medialne członków tego zespołu odnosi się jednak wrażenie, że sprawność i skuteczność egzekucji nie są jego priorytetem, a problemy wierzycieli, zwłaszcza przedsiębiorców, przy dochodzeniu ich roszczeń nie są istotnym zagadnieniem. Zespół skupił się bowiem na problematyce zwiększenia nadzoru nad komornikami oraz ochroną dłużników m.in. poprzez zmniejszenie ich obciążeń finansowych oraz zmniejszenie opłat egzekucyjnych, które pobierają komornicy.

Żeby nie było wątpliwości należy jednoznacznie podkreślić, że działania części komorników, takie jak choćby odbieranie i natychmiastowe sprzedawanie po zaniżonych cenach ruchomości, w tym stanowiących własność osób trzecich, są absolutnie naganne, a osoby, które się ich dopuszczają, powinny być surowo karane dyscyplinarnie, a nawet usuwane z zawodu.

Nie ma usprawiedliwienia dla takich postaw, które są jedynie w interesie wąskiej grupy osób czerpiących z nich bezpośrednie korzyści. Jednak czy wyeksponowane przez media afery z udziałem komorników powinny być argumentem do wywracania do góry nogami całego systemu egzekucyjnego, który z roku na rok był coraz sprawniejszy, a jego wady wierzyciele upatrywali przede wszystkim w zbyt wysokich kosztach i jeszcze niezadowalającej innowacyjności informatycznej?

Reforma zawodu komornika przyniosła efekty. Według raportu Banku Światowego Doing Business Polska 2015 w Polsce na przestrzeni ostatniej dekady znacznie poprawił się problem dochodzenia roszczeń z umów, w tym skrócił się czas egzekwowania umów o jedną trzecią. Dziesięć lat temu postępowanie egzekucyjne w Warszawie trwało 180 dni, co stanowiło jeden z najgorszych wyników w Europie, a dziś trwa 132 dni. Gruntowna reforma zawodu komornika, która rozpoczęła się w 1997 r. (liberalizacja i deregulacja zawodu), z upływem lat znacznie poprawiła to postępowanie w oczach wierzycieli. Nie pozostało to oczywiście bez wpływu na zagranicznych inwestorów wchodzących na polski rynek, dla których tego typu raporty są bardzo istotne przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.

Wzrost zainteresowania wykorzystaniem wymiaru sprawiedliwości (a nie alternatywnych rozwiązań, jak np. windykacja polubowna) odzwierciedla chociażby wielokrotny wzrost liczby spraw, które trafiły do komorników w ostatnich 10 latach (1,1 mln w 2002 r., a w 2014 r. już 5,6 mln spraw). Beneficjentem tego zjawiska był również budżet państwa, który zyskał na tym setki milionów złotych poprzez wpływy z różnego rodzaju opłat (czy to sądowych, czy to za zapytania ze strony komorników).

Zdaniem przedsiębiorców zrzeszonych w Lewiatanie system egzekucyjny w Polsce wymaga dalszej ewolucji, ale już niekoniecznie rewolucji. Wymaga on udoskonalenia, ale zawrócenie z obranej w 1997 r. drogi – umożliwiającej współpracę wierzycieli z wybranymi komornikami i stwarzającej tym samym warunki do powstawania nowych, konkurencyjnych kancelarii – spowoduje, że liczba spraw egzekucyjnych w sądach i tym samym u komorników sądowych wielokrotnie zmaleje.

Aktualnie wielu wierzycieli m.in. z branż telekomunikacyjnej, medialnej, energetycznej czy finansowej pracuje nad nową strategią odzyskiwania długów. Eksperci Konfederacji odbierają liczne sygnały, że kierunek zmian, który obrał ustawodawca, prawdopodobnie zmarginalizuje w najbliższym czasie wymiar sprawiedliwości jako strategię dochodzenia roszczeń. Będzie on wykorzystywany w ostateczności i w bardzo niewielkim stopniu – wyłącznie do najtrudniejszych przypadków. Powodem będą oczywiście stwarzane dla wierzycieli bariery w dochodzeniu roszczeń na drodze egzekucyjnej, które wprost przełożą się na zwiększenie zatorów płatniczych w gospodarce i negatywne postrzeganie Polski przez zagranicznych inwestorów.

Różne scenariusze

Z doniesień medialnych wynika, że rozważane są różne scenariusze zmian, włącznie z upaństwowieniem zawodu komornika sądowego. Z pewnością możemy spodziewać się dalszego forsowania przez resort sprawiedliwości różnego rodzaju wskaźników mających przyspieszyć postępowania egzekucyjne lub zwiększyć ich skuteczność. Czy okażą się one skuteczne? Przykładowo: obowiązujące dziś wskaźniki każą traktować dług wyegzekwowany od dłużnika w 99 proc. w ciągu kilku miesięcy jako dług niewyegzekwowany (czyli egzekucja jest rzekomo bezskuteczna). Z drugiej zaś strony komornik, który w 2016 r. przyjmie mniej spraw niż rok wcześniej, a wyegzekwuje więcej niż przyjmie w 2016 roku, ponieważ duża część tych spraw będzie pochodziła z roku wcześniejszego, będzie mógł się chwalić skutecznością powyżej 100 proc. Czy o taki wzrost skuteczności chodzi projektodawcy? Wszystkie największe kancelarie komornicze, których skuteczność była niska (z różnych przyczyn, a najczęściej ze względu na rodzaj dochodzonych przez nich długów), w kolejnych okresach odnotują spektakularne wzrosty skuteczności. Już teraz można powiedzieć, że nastąpi wzrost skuteczności egzekucji liczony według algorytmów Ministerstwa Sprawiedliwości. Tylko czy będą z tego zadowoleni wierzyciele, przedsiębiorcy, inwestorzy i czy wpłynie to pozytywnie na wzrost gospodarczy?

Co dalej z komornikami

Abstrahując od konieczności zwiększenia nadzoru nad komornikami, który wydaje się niezbędny w związku z bezspornym faktem występujących nadużyć po stronie niektórych komorników, zdaniem Konfederacji Lewiatan dla poprawy efektywności postępowań egzekucyjnych zdecydowanie lepsze byłyby rozwiązania wolnorynkowe i pozostawienie większej swobody wierzycielom w ocenie, z którym komornikiem układa się im współpraca. W trakcie prac nad zeszłoroczną nowelizacją ustawy o komornikach sądowych, która de facto przywróciła rejonizację spraw pochodzących z wyboru, proponowaliśmy wprowadzenie jednego limitu, na przykład na poziomie 15 tys. spraw rocznie, możliwych do wzięcia z wyboru przez każdego z komorników. Czyli limit na tyle duży, że ułatwi przedsiębiorcom korzystanie z wymiaru sprawiedliwości w zakresie dochodzenia ich roszczeń, pozytywnie wpłynie na rozwój średnich kancelarii komorniczych zmotywowanych do konkurowania oraz inwestowania w innowacje, a jednocześnie wyeliminuje zjawisko masowości spraw w kilku kancelariach komorniczych.

Zagubione pomysły

Należy również podkreślić, że w natłoku negatywnych doniesień medialnych o komornikach sądowych zgubiono inne problemy, których rozwiązanie znacznie zwiększyłoby efektywność postępowań sądowych i egzekucyjnych. Ciągle niesatysfakcjonujący jest dla wierzycieli postęp informatyzacji postępowań sądowych i egzekucyjnych, a w szczególności czas wdrażania kolejnych innowacji. Nawet gdy jakieś zmiany są zaplanowane, to nie ma pewności, kiedy ostatecznie wejdą one w życie, ponieważ brak jest odpowiedniego systemu informatycznego i odpowiednich rozporządzeń wykonawczych.

Wskazane jest zatem jak najszybsze stworzenie narzędzi umożliwiających wymianę pism z sądami i komornikami drogą elektroniczną (przepisy będą dawały takie możliwości od 8 września 2016 r.) oraz niezbędne jest zaangażowanie Ministerstwa Sprawiedliwości w przygotowanie do tego wszystkich sądów, a także wydanie wszystkich brakujących rozporządzeń precyzujących zapisy ogólne.

Naliczanie opłat egzekucyjnych powinno zostać maksymalnie uproszczone i ujednolicone. Niezbędne jest m.in. stworzenie precyzyjnego katalogu czynności, które w ramach poszczególnych opłat, w tym opłaty za poszukiwanie majątku, powinien dokonać komornik, a także rozważenie obniżenia kosztów zapytań dokonywanych w toku egzekucji do ZUS, Urzędów Skarbowych, Wydziałów Udostępniania Informacji MSWiA itp., gdyż koszt zapytania powinien być adekwatny do realnych nakładów niezbędnych do jego obsługi.

Reasumując, warto przypomnieć, że nieregulowanie zobowiązań jest czymś naturalnym dla każdej gospodarki. Jest to jednak zjawisko negatywne, które prowadzi do ograniczenia obrotu gospodarczego oraz spowolnienia wzrostu gospodarczego, czego skutkiem są większe bezrobocie i obniżające się wpływy do budżetu państwa.

Jeżeli ustawodawca skupi się tylko na ochronie dłużników i nie wsłucha się w argumenty wierzycieli, to za opisywane w mediach afery związane z dochodzeniem roszczeń zapłacą w efekcie uczciwi obywatele regulujący co miesiąc rzetelnie swoje rachunki.

Krzysztof Kajda, radca prawny, dyrektor departamentu prawnego w Konfederacji Lewiatan

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA