fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

Pomyłka w adresie grozi odrzuceniem skargi do sądu

123RF
Wysłanie skargi w ostatniej chwili bezpośrednio do wojewódzkiego sądu administracyjnego, a nie za pośrednictwem organu podatkowego, może skończyć się zamknięciem drogi sądowej.

Zdarza się, że podatnicy chcą zaskarżyć decyzję fiskusa do sądu administracyjnego, jednak przez pomyłkę wysyłają skargę bezpośrednio do sądu. Niestety, w takich przypadkach może się okazać, że zostanie ona uznana za złożoną po terminie

Przepisy procedury sądowo-administracyjnej jasno określają w jaki sposób i w jakim terminie można zaskarżyć decyzje administracyjne, w tym decyzje organów podatkowych. Przede wszystkim, zgodnie z procedurą sądowo-administracyjną skargę można wnieść po wyczerpaniu środków zaskarżenia, jeżeli służyły one skarżącemu w postępowaniu przed organem właściwym w sprawie. Co oznacza wyczerpanie środków zaskarżenia? Jest to taka sytuacja, w której stronie, np. podatnikowi, nie przysługuje już żaden środek zaskarżenia, taki jak zażalenie, odwołanie lub wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, przewidziany w ustawie.

Przykład

W przypadku decyzji podatkowych niezbędne do zaskarżenia jest skorzystanie z odwołania. Jeśli podatnik zrezygnuje z odwołania się od decyzji naczelnika urzędu skarbowego do dyrektora izby skarbowej, to zamknie sobie drogę do sądu.

Konieczność wyczerpania środków zaskarżenia w praktyce oznacza przymus wykorzystania tych środków, które są przewidziane w postępowaniu administracyjnym np. podatkowym. Podatnik, który chce skutecznie zaskarżyć decyzję fiskusa do sądu, nie może pominąć odwołania i wnieść skargi od razu do sądu administracyjnego.

Kolejna sprawa to termin. Skargę do WSA wnosi się w terminie trzydziestu dni od dnia doręczenia skarżącemu rozstrzygnięcia w sprawie. To bardzo ważne. Przekroczenie tego terminu w większości przypadków będzie bowiem oznaczać odrzucenie skargi >patrz ramka.

Kto jest adresatem

Bardzo ważną kwestią, która w praktyce może zaważyć na późniejszym losie skargi, jest tryb jej wniesienia. Podatnicy niezadowoleni z decyzji fiskusa – tak jak inni skarżący – muszą pamiętać, że skargę wnosi się do sądu administracyjnego, ale za pośrednictwem organu, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania jest przedmiotem skargi.

Co prawda tuż po reformie sądy administracyjne przez jakiś czas przymykały oko na skargi wniesione bezpośrednio do nich. I w wielu przypadkach, oceniając czy skarga została wniesiona w terminie, brały pod uwagę datę nadania lub wpływu do sądu. Obecnie jednak ta praktyka się zmieniła. Dziś wniesienie skargi czy wysłanie jej pocztą bezpośrednio na adres sądu administracyjnego grozi jej odrzuceniem.

Chodzi o termin. Wyobraźmy sobie, że skarga została wysłana do sądu tuż przed upływem 30-dniowego terminu do jej złożenia. To czy zostanie ona odrzucona zależy od tego czy sąd zdąży ją w terminie przekazać do organu.

W przypadku wniesienia skargi bezpośrednio do sądu, ten przekaże ją bowiem właściwemu organowi, za pośrednictwem którego powinna ona do niego trafić. Jednak o zachowaniu terminu do wniesienia skargi zdecyduje data nadania jej przez sąd na adres właściwego organu. Jeśli skarga zostanie wysłana w ostatnim momencie i trafi do sądu już po 30-dniowym terminie do jej wniesienia, to nie będzie już czasu na jej przekazanie do organu. Tym samym zostanie ona uznana za wniesioną po terminie i jako taka zostanie odrzucona.

Nie ma braku winy

Co prawda procedura sądowo-administracyjna teoretycznie przewiduje tryb przywrócenia terminu, jednak błąd popełniony przez skarżącego, polegający na tym, że skarga została wniesiona bezpośrednio do sądu administracyjnego, gdy pouczenie o wniesieniu środka zaskarżenia było prawidłowe, nie zostanie uznany za niezawiniony przy niedotrzymaniu terminu. Przywrócenie terminu uzależnione jest bowiem od tego czy strona nie wykonała danej czynności w postępowaniu sądowym w określonym czasie bez swojej winy.

To restrykcyjne podejście potwierdza orzecznictwo sądów administracyjnych. W jednej ze spraw gdzie wskutek omyłki pracownika na przesyłce jako odbiorcę wskazano WSA, zamiast dyrektora izby skarbowej, podatniczka przekonywała, że nie zachodzą okoliczności świadczące o jej winie w uchybieniu terminu do wniesienia skargi.

Pomyłka tak, ale zawiniona

Sądu nie przekonały jednak te argumenty (postanowienie WSA w Łodzi z 14 czerwca 2016 r., I SA/Łd 444/16). Odmawiając uwzględnienia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia skargi sąd wskazał, że przywrócenie terminu może nastąpić, gdy spełnione zostały łącznie trzy przesłanki. Po pierwsze, wniosek o przywrócenie terminu został złożony w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Po drugie, wnioskodawca uprawdopodobnił, że uchybił terminowi bez swojej winy. I wreszcie, dopełniona została czynność, dla której określony był termin. Brak jednej z tych przesłanek uniemożliwia przywrócenie terminu.

WSA zauważył, że brak winy w tym przypadku powinien być oceniany w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy i przy braniu pod uwagę także uchybień spowodowanych nawet lekkim niedbalstwem. O braku winy w uchybieniu terminu można mówić jedynie wtedy, gdy strona nie może usunąć przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku.

Zdaniem WSA ustalona w rozpoznawanej sprawie przyczyna uchybienia terminu do wniesienia skargi, a mianowicie błędne oznaczenie adresata (odbiorcy) przesyłki, nie może być w żadnym razie kwalifikowane jako brak winy uzasadniający przywrócenie terminu do dokonania tej czynności procesowej. Błędne wpisanie adresata na kopercie zawierającej skargę jest niewątpliwie zawinionym, przynajmniej pod postacią niedbalstwa, działaniem i tym samym wyklucza możliwość uznania braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi. Oceny tej nie zmienia fakt, iż omyłkowego wpisania adresata (odbiorcy) na kopercie dokonał pracownik skarżącej.

podstawa prawna: ustawa z 30 sierpnia 2002 r. – prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (DzU z 2016 r. poz. 718)

Terminy w procedurze sądowo-administracyjnej

Zgodnie z ustawą – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi terminy co do zasady oblicza się według przepisów prawa cywilnego. Jeżeli jednak ostatni dzień terminu przypada na sobotę lub dzień ustawowo wolny od pracy, to za ostatni dzień terminu uważa się następny dzień po dniu lub dniach wolnych od pracy.

Oddanie pisma w polskiej placówce pocztowej operatora albo w placówce pocztowej operatora świadczącego pocztowe usługi powszechne w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej, Konfederacji Szwajcarskiej lub państwie członkowskim Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – stronie umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym albo w polskim urzędzie konsularnym jest równoznaczne z wniesieniem go do sądu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA